Przepompownia ścieków Ołowianka w Gdańsku stanowi problem dla mieszkańców okolic. Chodzi o poziom hałasu.

Problemy zaczęły się w sierpniu ubiegłego roku. Od jesieni trwa wyjaśnianie przyczyn hałasu. Ostatnio w sprawę włączyła się jedna z gdańskich radnych. Kamila Błaszczyk wysłała w tej sprawie list otwarty do spółki Saur Neptun Gdańsk.

Radna interweniuje

Radna powiedziała Radiu Gdańsk, że prowadzone w listopadzie badania poziomu hałasu wykazały przekroczenia obowiązujących norm. W dodatku pomiary przeprowadzono w ciągu dnia, a nie nocą, kiedy limity są niższe. – Według zakładu najbardziej prawdopodobną przyczyną problemu jest wentylacja. Natomiast nie zostały poczynione żadne kroki do zmniejszenia uciążliwości – mówi Błaszczyk.

Postępowanie administracyjne podjął w styczniu Wydział Środowiska Urzędu Miasta w Gdańsku. Jędrzej Sieliwończyk z Urzędu Miasta w Gdańsku przyznaje, że przez ten czas nie udało się przeprowadzić. – Trwa procedura zbierania dokumentów i powoływanie pełnomocników. Następnym etapem będzie ponowne przeprowadzenie szczegółowych pomiarów dziennych i nocnych. Te możliwe będą jedynie przy bezdeszczowej i bezwietrznej pogodzie – tłumaczył Jędrzej Sieliwończyk w radiu Gdańsk.

SNG współpracuje z UM

Spółka SNG wydała komunikat na ten temat. Czytamy w nim:

W związku ze zgłoszeniami mieszkańców z okolicy Przepompowni Ścieków Ołowianka, dotyczącymi dobiegających z terenu przepompowni hałasów, w pierwszej połowie stycznia br., na terenie przepompowni odbyło się spotkanie przedstawicieli SNG (operatora systemu wod-kan), GIWK (właściciela systemu wod-kan) oraz Wydziału Środowiska i Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku. W dniu 23 stycznia br. SNG otrzymało pisemne zawiadomienie z Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku o wszczęciu postępowania administracyjnego. Współpracujemy w tej sprawie na bieżąco z Urzędem Miejskim w Gdańsku.

Efektem kontroli może być decyzja nakazująca ograniczenie hałasu i wdrożenie programu naprawczego. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska będzie mógł wtedy nałożyć na SNG karę finansową.

W ubiegłym roku awaria przepompowni na Ołowiance była przyczyną zrzutu ścieków do Motławy. Do rzeki dostało się ich aż 100 tys. metrów sześciennych. Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura.

Poważna awaria przepompowni w Gdańsku. Ścieki zrzucane są do Motławy

Żródło: radiogdańsk.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj