Miejski Zakład Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Kole i NFOŚiGW podpisali dwie umowy związane z budową Kolskiej Geotermii. Pierwsza dotyczy zwiększenia bezzwrotnej dotacji w kwocie ponad 13 mln 300 tysięcy złotych, druga natomiast zwiększenia niskooprocentowanej pożyczki o przeszło 18 mln zł.

Kolska Geotermia, a raczej jej przyszłość chyba mają się dobrze. Po wykonaniu drugiego odwiertu na placu należącym do spółki MZEC, finalnym etapem prac związanych z jej uruchomieniem jest budowa rurociągu, budynku ciepłowni, stacji filtrów, basenu zrzutowego oraz stacji uzdatniania wody wraz z odgazowywaczem próżniowym. Na to zadanie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zwiększył dofinansowanie w formie bezzwrotnej dotacji. Łącznie na budowę ciepłowni geotermalnej w Kole spółka MZEC otrzymała 28,4 mln zł bezzwrotnej dotacji. Z kolei pożyczka została zwiększona o przeszło 18 mln zł. Oznacza to, że priorytetowa dla miasta inwestycja wsparta jest bezzwrotną dotacją oraz niskooprocentowaną pożyczką z NFOŚiGW w łącznej kwocie ponad 62 mln zł netto.

Odchodzą od węgla

Budowa kolskiej geotermii jest drugą tak dużą inwestycją w mieście (MZWiK buduje oczyszczalnię ścieków dla miasta), i milowym krokiem do skoku cywilizacyjnego. Koło posiada złoża wód geotermalnych, a kolska spółka miejska jest w trakcie budowy ciepłowni geotermalnej.

– Koło czeka zmiana cywilizacyjna, jaką jest odejście od węgla kamiennego w kierunku odnawialnych źródeł energii. Inwestycja ta znacząco wpłynie na rozwój miasta. Nowa ciepłownia będzie posiadała dublet geotermalny, tj. otwór produkcyjny i otwór chłonny – oba już gotowe – mówi Krzysztof Witkowski, burmistrz Koła.

Nowa ciepłownia będzie pozyskiwać ciepło dla miasta z głębokości około 3 km, temperatura w otworze GT – 1 wynosi około 85o C, a jego wydajność to ok. 260 m3/h. Woda będzie krążyć w obiegu zamkniętym. Wykonanie pierwszego otworu kosztowało ponad 23 mln zł, z czego ponad 22 miliony wynosiła dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Dwa filary

– Wchodzimy w energię geotermalną, po 45 latach działania systemu ciepłowniczego opartego na węglu, rozpoczniemy wykorzystywanie energii odnawialnej z wnętrza ziemi. Zmniejszymy emisję dwutlenku węgla i poprawimy jakość powietrza w mieście, ponieważ drastycznie ograniczymy zużycie węgla. Przyszłe funkcjonowanie spółki opieramy na dwóch filarach, produkcji ciepła z geotermii i rozbudowie sieci ciepłowniczej – mówi Przemysław Stasiak, prezes MZEC Sp. z o.o. w Kole.

Finalizacja marzeń

Początki marzeń o geotermii w Kole sięgają 2000 roku Kolska Geotermia to skok cywilizacyjny dla miasta i jego mieszkańców. To rezygnacja z węgla, czyli redukcja emisji CO2 do atmosfery, a co za tym idzie oszczędności związane z obecnym przymusem zakupu przez spółkę uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Pociągnie to za sobą stabilizację cen za ogrzewanie dla odbiorców. Pojawiały się różne pomysły dotyczące struktury własności ciepłowni geotermalnej, ale ostatecznie Kolska Geotermia będzie w 100% własnością miasta, a więc mieszkańców.

– Cieszę się także, że inwestycja jest odbierana pozytywnie przez mieszkańców. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że od węgla należy odchodzić, a spółka musi minimalizować koszty. Dążymy ku samodzielności energetycznej miasta, co w najbliższych latach będzie decydowało o jego prężnym rozwoju. To duży skok otwierający przed miastem przyszłe drogi rozwoju, takie jak produkcja prądu, rozwój turystyki i rekreacji. Dziękuję prezesowi spółki i całemu zespołowi za wytrwałe i profesjonale dążenie do celu mówi burmistrz Krzysztof Witkowski.

Czytaj więcej

Skomentuj