Mieszkańcy Kotliny Kłodzkiej obawiają się wysiedleń z powodu budowy zbiorników retencyjnych. Wody Polskie zapewniają, że nic nie jest przesądzone.

W Kotlinie Kłodzkiej trwają konsultacje społeczne dotyczące planu zapobiegania powodziom w tym rejonie. Podczas nich przedstawiane są analizy, koncepcje i warianty ochrony przeciwpowodziowej. Niektóre budzą opory mieszkańców.

Chodzi przede wszystkim o najbardziej rozwinięty projekt, w którym przewiduje się budowę aż 16 zbiorników. Wtedy 2,5 tys. mieszkańców regionu miałoby być wysiedlonych. W rekomendowanym rozwiązaniu przewiduje się budowę 9 zbiorników i wysiedlenie 1200 osób. Cztery zbiorniki (w Szalejowie, Roztokach, Krosnowicach i Boboszowie) już teraz są budowane. Zakończenie prac zaplanowano w 2022 r.

Internetowa petycja

Dokument zlecony przez Wody Polskie – trzytomowa “Analiza zwiększenia retencji powodziowej w Kotlinie Kłodzkiej”, wywołał reakcję. Mieszkańcy zagrożonych likwidacją wiosek zaczęli zbierać podpisy pod internetową petycję. Piszą w niej m.in. “Wysiedlenia oraz wyburzenia domów, często zabytkowych, mają objąć Stary Gierałtów, Radochów, Wilkanów, Gorzanów, Stary Waliszów, Pławnicę, Nagodzice, Nową Bystrzycę. Długopole Górne miałoby całkowicie zniknąć (…). W miejscowości Sarny zbiornik suchy miałyby się pojawić w miejscu pałacowego parku, z pomnikową aleją dębową. Podobny los przewidziano dla przypałacowego parku w Gorzanowie”.

Mieszkańcy obawiają się też dewastacji przyrody: “Budowa zbiorników oznacza nieodwracalne zmiany w krajobrazie Ziemi Kłodzkiej, często określanym jako dziewiczy czy dziki. Niszczone są cenne ekosystemy leśne: zboczowe lasy lipowo-jaworowe, grądy środkowoeuropejskie, łęgi nadrzeczne, olsy źródliskowe, będące siedliskami wielu chronionych roślin i zwierząt, w tym gatunków z Czerwonej Listy Gatunków Ginących. Wycinka przed budową zbiornika w Boboszowie pociągnęła za sobą zniszczenie siedlisk 88 gatunków chronionych zwierząt. Siedliska te nie są możliwe do sztucznego odtworzenia, zwłaszcza w warunkach suszy, pogłębionej przez głębokie wykopy (…). Lasy glebo- i wodo-ochronne, pełniące funkcje małej retencji, zastępuje się betonowo-ziemnymi silosami”.

Do dziś pod petycją podpisało się już kilka tysięcy osób.

To dopiero materiał wstępny

Tymczasem Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie tłumaczy, że dokument przedstawia jedynie wiele wariantów zwiększenia ochrony przeciwpowodziowej. “Jest to materiał wstępny i będzie podlegał dalszym opracowaniom naukowym. Istotnym elementem prac koncepcyjnych będą konsultacje z mieszkańcami” – czytamy na stronach PGW WP.

Kiedy wyjaśni się przyszłość mieszkańców wiosek w Kotlinie Kłodzkiej? Na spotkaniu konsultacyjnym z w Stroniu Śląskim Krzysztof Kitowski z Wód Polskich zapewnił, że mieszkańcy doczekają się ostatecznej decyzji w sprawie budowy kolejnych suchych zbiorników w Kotlinie Kłodzkiej do końca roku.

Więcej na Envicon Water

Szczegóły rządowego programu zapobiegania powodziom będą przedstawione podczas sesji poświęconej zmianom klimatu na kongresie Envicon Water, który w dniach 17-18 czerwca odbędzie się w Warszawie.

Czytaj więcej

7 Komentarze

  1. Musimy walczyć z negatywnym wpływem człowieka na środowisko oraz ze zmianami klimatycznymi – pod takim stwierdzeniem podpisać się może chyba każdy, kto śledzi doniesienia o kolejnych rekordowych upałach, suszach czy huraganach. Jednakże, koszty tej walki są gigantyczne i nie zawsze mierzalne w walucie. Udowadnia to przykład chińskiej Zapory Trzech Przełomów. Ta otwarta 15 lat temu hydroelektrownia, będąca receptą Chin na emisyjność gospodarki, zmieniła oś obrotu Ziemi, wydłużyła dobę i zmusiła 1,5 miliona osób do opuszczenia swoich domów.
    Zapora stworzyła zbiornik wodny o powierzchni 1084 kilometrów kwadratowych. Jego długość maksymalna to aż 600 kilometrów (dla porównania: w wymiarze północ-południe Polska rozciąga się na długość 649 kilometrów). Pojemność całkowita zbiornika wynosi prawie 40 kilometrów sześciennych.

    Plany dotyczące powstania Zapory Trzech Przełomów snuto już na początku XX wieku. Pierwsze projekty architektoniczne przygotowano za rządów Czang Kaj-Szeka. Swoje gorące poparcie dla takiego projektu wyraził też Mao Zedong. Dyktator ten widział w Zaporze receptę na problem tragicznych powodzi, które powodowała rzeka Jangcy. Podczas jej wylewu w 1954 roku życie straciło około 33 tysiące osób.

  2. Widać, że wójtowie gmin nie zabiegają o zabezpieczanie swoich terenów przed wylewami rzek – zwłaszcza górskich wg. : Mapy zagrożenia powodziowego i mapy ryzyka powodziowego, może potrzebne są dla nich wytyczne i przypomnienie w zakresie obowiązków.
    Dlaczego nie zabiegają o budowę zbiorników i polderów powstrzymujących falę powodziową ?

Skomentuj