Nawet jeśli gmina ustaliła opłatę za odbiór odpadów na maksymalną dozwoloną przepisami ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, stawki mogą pójść w górę. Jednak w niektórych gminach i tak to nie wystarczy do zbilansowania systemu.

Zgodnie z przepisami ustawy o u.c.p.g. maksymalne stawki, jakie może przyjąć gmina są uzależnione od przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę. GUS ogłosił, że w pierwszym kwartale 2019 r. wyniósł on 1819 zł na osobę, co oznacza wzrost w stosunku do roku 2018, w którym wynosił 1693 zł.

Dlatego samorządy mogą podnosić maksymalne stawki. Jeśli w gminie stosuje się metodę od osoby – z 33,86 zł na 36,38 zł. W przypadku metody od gospodarstwa domowego stawka może wzrosnąć z 94,80 zł na 101,86 zł. Gdy opłata śmieciowa liczona jest od zużycia wody, wtedy gmina może ją uchwalić na poziomie 12,73 zł za m sześć., gdy od powierzchni mieszkania – 1,45 zł za 1 m kw.

Gospodarka odpadami. Koronawirus to tylko jeden z naszych problemów

Jednak w niektórych gminach nawet podniesiona maksymalna stawka nie wystarczy. Problemy ze zbyt niskimi stawkami maksymalnymi pojawiały się przy okazji lawiny podwyżek opłat śmieciowych.

W gminie Stare Babice, w grudniu 2019 r. do przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów pojawiła się jedna oferta. Szacowany koszt zagospodarowania odpadów w roku 2020 miał wynieść ponad 7 mln zł, a ich odbiór i transport – ponad 4,3 mln zł. W przeliczeniu na 19 100 zadeklarowanych mieszkańców oznaczało to rekordowe koszty rzędu 49,86 zł na osobę, czyli o ponad 13 zł więcej niż obecna maksymalna stawka.

Częstochowa: od lipca 29 zł miesięcznie za odpady segregowane

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj