Od kilku tygodni uwagę opinii publicznej przyciąga temat zagospodarowania osadów ściekowych. Po nagłośnieniu awarii stacji termicznej utylizacji osadów w warszawskiej oczyszczalni “Czajka”, a następnie wyłączenia z eksploatacji suszarni osadów w Koziegłowach pod Poznaniem, problem od lat poruszany w branży staje się szeroko komentowany.

Prof. Marek Gromiec

Dziennikarze zadają pytania, co robić z rosnącą ilością osadów (wg GUS za rok 2016 jest to 586 tys. ton osadów ściekowych, jednak liczba ta wydaje się mocno niedoszacowana) i dlaczego są one wywożone z terenów oczyszczalni za horrendalne kwoty.

Czyżby temat osadów z oczyszczalni miał stać się równie głośny jak składowisk odpadów w ubiegłym roku?

Kalina Olejniczak rozmawia na ten temat z prof. ndz. dr hab. inż. Markiem Gromcem, przewodniczącym Komisji Gospodarki Wodno-Ściekowej Państwowej Rady Gospodarki Wodnej, doradcą ds. Gospodarki Wodnej Komisji Środowiska Senatu RP, członkiem Komitetu Inżynierii Środowiska PAN, ekspertem ONZ.

Kalina Olejniczak “Wodociągi-Kanalizacja”: W ostatnim czasie, za sprawą awarii w Warszawie , a potem w Poznaniu, do mediów głównego nurtu chyba po raz pierwszy przebił się temat osadów ściekowych. Późno?

Prof. Marek Gromiec: Obecnie głównie polityka żyje w mediach głównego nurtu i absorbuje uwagę opinii publicznej. Wydaje się, że temat osadów przebił się do głównego nurtu nie tyle ze względów ekologicznych, co właśnie politycznych. Temat osadowy powoli przebija się do opinii publicznej. Media głównego nurtu czekają na newsy interesujące i emocjonalne dla opinii publicznej, a nie na tematy trudne, a temat osadów ściekowych jest właśnie takim tematem, często nawet trudnym dla fachowców.

Oczywiście, media głównego nurtu są ważne, jednak należy zwrócić uwagę, że znacznie rośnie rola mediów społecznościowych, gdzie za pomocą znanych technologii stosunkowo łatwo się przebić z informacją. Wydaje się, że temat osadów ściekowych może tam również zaistnieć, o ile przekazana informacja stanie się produktem i będzie interesująca, przykładowo: informująca o zagrożeniach dla bezpieczeństwa sanitarnego kraju, o wpływie produktów rolnych na nasze zdrowie, możliwości wywołania potencjalnych lokalnych epidemii itp.

Co jest przyczyną trudnej od lat sytuacji w zagospodarowaniu osadów ściekowych w Polsce?

Moim zdaniem w Polsce brak jest nowoczesnego i praktycznego prawodawstwa dotyczącego przeróbki i zagospodarowania osadów ściekowych. Istniejące prawodawstwo krajowe oparte jest głównie na prawodawstwie Wspólnoty, które liczy już ponad 30 lat.

Równocześnie, pod względem prawnym, występowanie komunalnych osadów ściekowych na pograniczu gospodarki odpadami komunalnymi (o znacznych ilościach i zróżnicowanym składzie) oraz gospodarki wodno-ściekowej zaciera granice odpowiedzialności i wywiera wpływ na finansowanie. Istniejące w kraju instalacje nie są wystarczające do przeróbki i pełnego zagospodarowania osadów ściekowych.

Każda z metod ma swoich zwolenników i przeciwników: rolnicze zagospodarowania budzą częste opory, mono-spalarnie wydają się sprzeczne z ideą gospodarki cyrkulacyjnej.

Wydaje się, że panują swoiste mody w tym temacie, np. przed laty na słoneczne suszarnie. Czy jest możliwe pogodzenie tych sprzeczności?

To nie zwolennicy i przeciwnicy, czy też swoiste mody, mają decydować o metodach zagospodarowania osadów ściekowych, lecz efektywna polityka ekologiczna państwa, która winna brać pod uwagę między innymi względy bezpieczeństwa sanitarnego, czy uwarunkowania międzynarodowe.

Przykładowo regionalne umiędzynarodowienie zagadnienia osadów ściekowych łączy się ze stanowiskiem Komisji Helsińskiej, wydanym w dniu 1 marca 2017 roku dla przeróbki osadów ściekowych w obszarze Morza Bałtyckiego. Należy przypomnieć, ze Konwencję Helsińską podpisały: Dania, Estonia, Finlandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Polska, Szwecja oraz Komisja Europejska. W stanowisku tym zawarto ogólne zalecenia, ogólne zasady przeróbki i zastosowania osadów ściekowych w: rolnictwie i ogrodnictwie, leśnictwie, terenach zielonych, kształtowaniu krajobrazu i rekultywacji terenów, spalania osadów oraz wykorzystania osadów w sposób bezpieczny, efektywny i zrównoważony. Dokument ten winien być przetłumaczony na język polski z języka angielskiego i udostępniony, tym bardziej, że w roku 2020 Polska winna złożyć pierwsze sprawozdanie z wykonania tych zaleceń.

Należy dodać, że 6 grudnia 2017 r. Komisja Środowiska Senatu RP X kadencji, w stanowisku w sprawie ochrony Morza Bałtyckiego przed zanieczyszczeniami pochodzącymi z osadów ściekowych w kontekście zaleceń Konwencji Helsińskiej, uznała za szczególnie istotny odzysk substancji biogennych (azotu i fosforu) z osadów ściekowych.

Reasumując, Polska winna posiadać długookresową strategię zagospodarowania osadów ściekowych i inwestycyjny program realizacyjny. Krótkookresowa strategia Ministerstwa Środowiska, z dnia 18 listopada 2018 roku, na temat osadów ściekowych na lata 2019-2022, całkowicie nie spełnia pokładanych w niej nadziei.

Natomiast w stosunku do szczegółowego pytania, to ogólnie można stwierdzić, że nieadekwatne i niesprawdzone w warunkach krajowych technologie nie powinny być w Polsce stosowane, co powinno być sprawą oczywistą. Nowa koncepcja Unii Europejskiej dotycząca gospodarki cyrkulacyjnej, powinna być wprowadzona w kraju z dużą ostrożnością, szczególnie w stosunku do ścieków i osadów ściekowych, aby nie stworzyć tzw. toksycznej gospodarki cyrkulacyjnej, czyli takiej w ramach której powstają nowe toksyczne produkty.

Cały wywiad zostanie opublikowany w styczniowym wydaniu miesięcznika “Wodociągi-Kanalizacja”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj