1 / 13

Stanowisko Komisji Helsińskiej, niemieckie rozwiązania w wykorzystaniu osadów ściekowych czy realne szanse na opłacalność odzyskiwania z nich pierwiastków – to tylko niektóre tematy poruszone w debacie, która rozgorzała w Gniewie. Do czwartku trwa tam konferencja „Suszenie i termiczne przekształcanie osadów ściekowych”.

W Polsce pracują liczne instalacje suszenia i termicznego przekształcania osadów – czy to jednak wystarczy, aby sprostać potrzebom dzisiejszego rynku? Doświadczeń eksploatacyjnych w tej dziedzinie ciągle przybywa.

Pojawiają się także nowe instalacje przeróbki osadów, jednak ich tempo przyrostu jest nieporównywalnie mniejsze, niż u naszych sąsiadów. Co więcej, okazuje się, że stosowane przez nas dzisiaj technologie za kilka lat mogą okazać się być przestarzałe.

Zmieniające się przepisy zobowiązują kraje członkowskie Unii Europejskiej do poszukiwania nowych rozwiązań, a wzorem szybkiego i skutecznego dostosowywania się do nowych realiów w branży wod-kan są Niemcy i kraje Beneluxu. Także zalecenia komisji Helsińskiej są istotne do zrównoważonego zagospodarowania osadów ściekowych w regionie Morza Bałtyckiego.

Podczas swojego wykładu Wolfgang Podewils podkreślił, że, biorąc pod uwagę odzysk fosforu, w najbliższych latach będziemy odchodzili od suszenia osadów ściekowych, na większą skalę będą jednak wykorzystywane monospalarnie. Prognozował też, że w ciągu 12-15 lat materiałowe wykorzystywane osadów i ich suszenie będą ustępowały innym metodom, pozwalającym na jak największy odzysk pierwiastków, czyli rozwój technologii wspierających gospodarkę w obiegu zamkniętym.

W tym roku Bundestag uchwalił nowe rozporządzenie o osadach ściekowych. Mowa w nim o zaprzestaniu wykorzystywania osadów jako nawozów i rozpoczęciu opracowywania jak najbardziej skutecznego procesu odzyskiwania fosforów i innych składników odżywczych. Obecnie wymagania odzysku pierwiastków w Niemczech wynoszą 50 proc. z osadu i 80 proc. z popiołów po spalaniu osadów.

Patrząc w przyszłość przedłużono też termin składowania popiołu z osadów do 2035 r., biorąc pod uwagę, że przez ten czas może pojawić się innowacyjna technologia, umożliwiająca bardziej efektywne odzyskiwanie fosforu, niezwykle cennego i wkrótce, jeżeli nic się nie zmieni, towaru deficytowego. Zaostrzono także dopuszczalne normy stężenia metali ciężkich w osadach ściekowych. Rocznie na inwestycje związane ze ściekami w Niemczech wydaje się około 4,5 mld euro.

W latach 2005-2015 u naszych zachodnich sąsiadów wzrosło termiczne przekształcanie osadów z ok. 40 proc. do ponad 64 proc. 8 z 16 landów na większą skalę odzyskuje pierwiastki, zamiast wykorzystywać osady w rolnictwie. Ok. 80 proc. niemieckich monospalarni pracuje przy wykorzystaniu technologii stacjonarnych instalacji fluidalnych.

Prognozy są takie, że od 2035 r. współspalanie osadów ściekowych przestanie być dozwolone. Aktualnie w Bergen opracowywana jest nowa metoda przekształcania osadów, która ma być innowacją na skalę światową. Póki co trudno jednak oszacować, jakie są realne szanse na opłacalność takiej inwestycji.

W kolejnych dniach prelegenci podzielą się z uczestnikami konferencji własnymi doświadczeniami w przekształcaniu osadów ściekowych, tym razem z Polski. Pochylą się także nad kwestią istoty komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej przedsiębiorstw wod-kan.

W programie konferencji, organizowanej przez firmę Abrys, zaplanowany jest także wyjazd studyjny do oczyszczalni ścieków w Nowej Wsi i grudziądzkiej suszarni osadów. Uczestnicy zwiedzą też Zamek Gniew, w którym odbywa się tegoroczna konferencja.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj