Globalizacja zmniejszyła nasz świat ? dziś projekty architektów krajobrazu nie ograniczają się do jednego regionu czy nawet kraju, ale często realizowane są na całej kuli ziemskiej. Dlatego ogromnym wyzwaniem jest nie tylko wypracowanie własnego stylu artystycznego, ale także tworzenie projektów dopasowanych do miejsc o innej niż własna kulturze i historii oraz zrozumienia potrzeb lokalnych społeczności oraz stworzenie projektu wpisującego się w lokalne uwarunkowania.

Jednym z wciąż niewielu architektów krajobrazu, którzy zdołali opanować tę umiejętność, jest Charles Anderson. Jego realizacje można zobaczyć m.in. w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Wietnamie, na Haiti, a już niedługo także w Europie. Choć sam projektant tłumaczy swój sukces szczerym zamiłowaniem do dzikiej przyrody oraz sztuki, to bez wątpienia ogromny wpływ na powodzenie jego projektów ma ciekawość świata i determinacja, które zaowocowały współpracą z licznymi światowymi autorytetami. W ciągu ponad dwudziestu lat kariery zawodowej Anderson opracował własną teorię projektowania, którą zawarł w pojęciach Emo Urbanism, Urbanature i Big Nature.

Kariera, czyli podróż przez życie

Charles Anderson dorastał w krajobrazach prerii w Dakocie Północnej (USA). Już jako nastolatek dorabiał, pracując na farmie. W 1978 roku w wieku 21 lat stworzył swój pierwszy projekt terenu przy hotelu w ramach rządowej inicjatywy rewitalizacji miast. Ucząc się leśnictwa, poznał profesora Rona Zubera, który wpłynął na jego decyzję o studiach architektury krajobrazu. Tak oto Charles Anderson rozpoczął własną podróż przez życie i wyjechał na studia do Waszyngtonu. W tym czasie, gdy wybuchł wulkan Saint Helens, twórca jeszcze nie wiedział, że wiele lat później będzie głównym projektantem memoriału przy tym wulkanie, który przyniesie mu honorowe odznaczenie ASLA. Pracował w kilku biurach projektowych w Bostonie, po czym wyjechał studiować na Penn pod okiem samego Iana McHarga. Wtedy też zrozumiał istotę stosowania roślin rodzimych i projektowania w zgodzie z prawami przyrody. Po roku, ku niezadowoleniu profesora, przeniósł się jednak na Uniwersytet Harwarda. Tam doskonalił się pod kierunkiem wielu wpływowych projektantów, w tym Petera Walkera. Poznał też takie osobistości, jak Richard Haag czy James Turrell. Po ukończeniu studiów mieszkał i pracował w różnych miejscach w USA, ale na dłużej pozostał w Seattle, gdzie, będąc pracownikiem firmy EDAW wykonywał m.in. pierwszy znaczący projekt w swojej karierze (wspomniany wcześniej Mount Saint Helens Monument). Następnie rozpoczął współpracę z Richardem Haagiem, u którego boku jeszcze bardziej docenił znaczenie roślin w architekturze krajobrazu. W 1994 roku otworzył własną firmę. Rok później wraz ze wspólnikiem zatrudniał kilka osób, umacniając swoją pozycję na rynku, propagując stosowanie roślin rodzimych i szeroko pojęte podejście, które dziś powszechnie nazywane jest urbanizmem krajobrazowym. W tym okresie Anderson tworzył jedne z pierwszych projektów przywracania siedlisk przyrodniczych na zdewastowanych terenach miejskich. Przez jakiś czas współpracował z Kathryn Gustafson, a później powrócić na krótko do Edaw. W końcu postanowił sam, już bez żadnych partnerów, otworzyć własną pracownię projektową ? Charles ...