Owadożer palmowy, zwany jastrzębiem żółtolicym, żyje w Afryce i poza owocami palmy oleistej, które uwielbia jeść, zajmuje się też od czasu do czasu plądrowaniem gniazd małych ptaków, zwłaszcza żyjących w ogromnych koloniach wikłaczy. Ci krewni wróbli budują już w zasadzie nie gniazda, ale całe nadrzewne miasta złożone z połączonych domków. Wejście do nich jest małe, tak aby dostał się ptak, ale już nie drapieżnik. Nie dotyczy to jednak owadożera.
Ten jastrząb potrafi dostać się do środka gniazda dzięki swoim niezwykłym nogom. Jego staw skokowy jest tak skonstruowany, że potrafi wyginać się w obie strony. Proszę spojrzeć na swoją stopę ? potrafimy ją wygiąć do góry. Gdybyśmy byli owadożerem, wygięlibyśmy ją także w drugą stronę. Czegoś podobnego nie potrafią zrobić nawet największe primadonny baletu!
Afrykański drapieżca zawisa przy kolonii wikłaczy, łopocząc skrzydłami, albo zaczepia się o nie szponami jednej nogi i drugą wsuwa do środka niczym złożoną miarkę. Wybiera jaja i pisklęta.
Wśród ptaków drapieżnych, zwanych teraz oficjalnie szponiastymi (aby nie myliły się z rzędem drapieżnych u ssaków, dla którego zarezerwowano tę nawę), jastrzębie są wyjątkowo zaawansowane ewolucyjnie i jak mało które zastosowały siły fizyki, aerodynamiki i geometrii do polowań. Orły i bieliki wykorzystują po prostu siłę i masę, pozwalające im porwać z ziemi czy wody nawet bardzo duże ofiary (sarnę czy kozicę u orła przedniego, suma u bielika). Sokoły korzystają z ogromnej prędkości, pustułki wypatrują śladów zdobyczy dzięki ultrafioletowi, a jastrzębie postawiły na geometrię swego ciała.
Zwinna bestia
Jastrząb gołębiarz np. nie jest tak duży jak orły, w zasadzie to niewielki ptak, mniejszy od kruka. Nie jest też tak szybki i o tak aerodynamicznych kształtach jak sokół. Nie zawisa w powietrzu, by obserwować z wysoka niczym pustułka czy błotniak. Jego atutem jest niespotykana wręcz zwinność.
Gołębiarze to ptaki związane głównie z lasami, nawet tymi najgęstszymi. To tam mogą latać bardzo szybko, lawirując między gałęziami i pniami. Robią to w sposób zapierający dech. Widok mknącego w lesie jastrzębia początkowo wywołuje lęk, bo wydaje się, że ptak nieuchronnie zderzy się z którąś przeszkód. Jest ich przecież w gęstym lesie wiele, nie sposób się tu rozpędzić, aby w coś nie przydzwonić. Jastrząb nie patrzy na to, leci szybko, sprawnymi ruchami ciała w lewo i prawo, składając przy tym na krótko skrzydła, omija wszystko, co stanie mu na drodze. Nie wytraca prędkości i dzięki takiej finezji lotu potrafi zbliżyć się do ofiary szybciej niż przypuszcza. Uderza, zabija szponami i hakowatym dziobem. Jego ofiarami padają głównie gołębie (stąd nazwa), w tym leśne grzywacze i siniaki, a także nieduże ptaki, takie jak drozdy, paszkoty, kwiczoły, kosy, sójki, kawki, wrony, wilgi, dzięcioły, ale także kuropatwy, bażanty, kaczki czy drób. Łapie także wiewiórki, kuny czy zające.
Skrzydła ma szerokie, ale krótkie, zupełnie inne niż orły czy sokoły. To ta ewolucyjna konstrukcja pozwala mu osiągnąć szybkość 100 km/h. To mniej n...