Pozornie place zabaw dla dorosłych wydają nam się czymś bardzo egzotycznym. Analizując ten problem i możliwości, które dostrzeżemy we współczesnym krajobrazie, spróbujmy przy okazji odpowiedzieć na pytanie, komu i do czego zabawa jest właściwie potrzebna?
 
Zacznijmy od dzieci. Dziecięca zabawa to nic innego jak próba zdobycia praktycznej wiedzy o świecie. Praktyka natomiast wiąże się z prawem do pomyłek i błędów. Doświadczenia, które dzieci w ten sposób zdobywają, nie zastąpi żadna teoria – ani instrukcja obsługi, ani podręcznik, ani użycie Internetu. Tak jak garncarzowi, który lepi dzban, biblioteczna wiedza nie zastąpi godzin spędzonych w pracowni.
,,Pracownią” i polem doświadczeń dla dzieci niewątpliwie jest plac zabaw – przestrzeń, gdzie mogą albo ciekawie spędzić czas, albo szybko się znudzić. Problem ,,nudnej” przestrzeni dotyczy również placów bogato wyposażonych, a często właśnie ich „przepych” ogranicza miejsce do rozwoju kreatywności. Rozwiązanie tej kwestii może podsunąć prosta zależność, gdy pomyślimy np. o huśtawce, jej funkcja nasuwa nam się sama, ale gdy będzie to rzecz bardziej abstrakcyjna, choćby zwykły kwiat, to na pytanie, do czego może służyć, otrzymamy wiele, różnych odpowiedzi. Sęk w tym, że niektóre rzeczy postrzegamy jednoznacznie, a inne budzą w nas cały łańcuch skojarzeń i angażują w zabawę. Nie świadczy to oczywiście o tym, że wspomniana huśtawka jest automatycznie ,,nudna”, ale o tym, że sam zbiór urządzeń nie oznacza jeszcze atrakcyjnej przestrzeni. Proponując zbyt wiele ,,gotowych rozwiązań” na placu zabaw, nie sprostamy wymaganiom dzieci, które nie mają ,,gotowej recepty” na zabawę. Chcąc stworzyć prawdziwą ,,pracownię doświadczeń”, trzeba przede wszystkim pozostawić ogromne pole do popisu dziecięcej wyobraźni.
 
Przypowieść o pustej sakiewce
Mistrzami ,,gotowych odpowiedzi” w różnych tematach są natomiast dorośli. Czy w takim razie potrzebują w ogóle zabawy i związanych z nią miejsc? Nawet zakładając, że termin ,,plac zabaw dla dorosłych” potraktujemy jako skrót myślowy, zawierający tereny rekreacji i wypoczynku? Wyobraźmy sobie człowieka, który niesie ze sobą dwie torby. Jedna z nich jest bardzo lekka i pozornie pusta – to sakiewka z kreatywnością i pomysłami, druga, większa i obszerniejsza – jest bagażem doświadczeń, które zdobywamy w trakcie życia. Dzieci zaczynając swą życiową podróż korzystają głównie z pierwszej torby – nie mają doświadczenia, muszą więc wszystko wymyślić, ułożyć, rozwiązać na swój własny sposób, a ich pomysłowość nie zna jeszcze żadnych ram działania. Potem, w trakcie dorastania, magazynują swoje nieraz gorzkie doświadczenia, wkładając je do drugiej torby. My, w życiu dorosłym, kiedy uzbieramy już budzący szacunek ,,bagaż doświadczeń”, głównie z niego korzystamy. Rzadziej sięgamy do przyczepionej gdzieś z boku sakiewki z pomysłami – bardziej ufamy temu, co sami sprawdziliśmy. Jest to naturalna dla dorosłych skłonność do korzystania z gotowych rozwiązań w każdej sytuacji. Zatem, czy dorosły człowiek potrzebuje zabawy w takim samym stopniu jak dzieci? Owszem. Choć zabawa to nic innego jak nauka praktyki, której w dorosłym życiu nie brakuje, to właśnie ona najlepiej stymuluje rozwój człowieka. A co najważniejsze – ludziom w każdym wieku pomaga zachowaćciągłą zdolność przyswajania wiedzy i umiejętności.
 
Plac zabaw dla dorosłych
Skoro zabawa może przynieść nam tyle korzyści, powstają jednocześnie proste i trudne pytania: gdzie mamy się bawić i jak wygląda takie miejsce do zabawy? Można żartobliwie odpowiedzieć, że o ile dziecięca przestrzeń powinna umożliwiać swobodne korzystanie z własnej wyobraźni, o tyle dorosłym winna ona przypominać, że wyobraźnię w ogóle posiadają. Takie otoczenie musi pobudzać i prowokować ,,leniwych” dorosłych do użycia własnej pomysłowości, a także zachęcać do odejścia od ,,gotowych rozwiązań” na rzecz inspirujących poszukiwań i radości odkrywania.

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?