Jak przekazało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, samorządy mają czas na złożenie sprawozdań z selektywnej zbiórki tekstyliów za 2025 r. do końca marca 2026 r. Będzie to pierwszy pełny bilans nowej frakcji w polskim systemie odpadowym, a więc punkt zerowy, do którego w kolejnych latach będzie można dopiero odnosić realne porównania. Resort nie ukrywa, że dane referencyjne będą w dużej mierze szacunkowe, bo do tej pory tekstylia w przeważającej części trafiały do odpadów zmieszanych, gdzie ich odzysk był symboliczny. Selektywna zbiórka miała to zmienić: zwiększyć szanse na ponowne użycie lub odzysk surowców, próbując zawrócić tekstylia z powrotem do gospodarki. Praktyka zaczęła jednak rozmijać się z oczekiwaniami resortu. Już dziś, zanim spłyną oficjalne sprawozdania, udało nam się zebrać fragmentaryczne, ale znaczące dane z największych miast i związków międzygminnych. Pokazują one szaleńcze tempo, z jakim system selektywnej zbiórki zmienił krajobraz gospodarki odpadami.

Jak Polacy oddają niepotrzebne ubrania?

W praktyce funkcjonuje kilka dróg, dzięki którym można pozbyć się zużytej odzieży w legalny sposób. Przedstawiciele miast podkreślają nadal ogromną rolę PSZOK-ów w nowym systemie zbiórki tekstyliów. To podstawa jego organizacji w każdej gminie. Mieszkańcy mogą tu samodzielnie przywieźć posegregowane ubrania i tkaniny, a niektóre miasta opierają system wyłącznie na PSZOK-ach: np. Gdańsk nie planuje wprowadzania dodatkowych pojemników czy...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?