Nielegalny demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji w Polsce osiągnął skalę systemową – wynika z raportu Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów (FORS) z listopada 2025 r. Dokument pokazuje, że nawet 500–700 tys. samochodów rocznie trafia poza legalny system przetwarzania. To oznacza, że od 50 do 70% rynku funkcjonuje w szarej strefie.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
W polskim rejestrze CEPiK figuruje około 35 mln pojazdów, a rocznie przybywa ok. 1,5 mln nowych rejestracji, z czego znaczną część stanowią samochody używane. Legalny system przetwarzania tworzy 826 autoryzowanych stacji demontażu (ATF) oraz 66 punktów zbiórki, które – zgodnie z prawem – powinny przejmować pojazdy wycofane z eksploatacji i zapewniać bezpieczny dla środowiska recykling.
Pojazdy, które znikają z rejestrów
W praktyce jednak sytuacja wygląda co najmniej alarmująco. FORS szacuje, że 500–700 tys. pojazdów rocznie znika w szarej strefie – są rozbierane w przydomowych warsztatach lub porzucane po wcześniejszym „odzyskaniu” najcenniejszych części.
Raport ujawnia poważne nieprawidłowości w systemie ewidencji. Statystycznie 50% pojazdów nigdy nie trafia do ATF. Szczególne kontrowersje budzi specustawa, na mocy której 10 czerwca 2024 r. z rejestru wykreślono ponad 7,1 mln tzw. pojazdów archiwalnych – nieposiadających od lat badań technicznych ani ubezpieczenia.
Zdaniem FORS, takie działania – zamiast porządkować system – pozwalają zatuszować brak informacji o losie milionów pojazdów, z których znaczna część mogła wcześniej trafić do nielegalnego demontażu. Na koniec 2024 r. w Polsce wciąż było ponad 8,3 mln pojazdów bez OC oraz ponad 11 mln bez ważnych badań technicznych, co pokazuje skalę chaosu w nadzorze nad flotą pojazdów; a także to, jak wiele aut mogło „po cichu” zniknąć z rynku.
Internetowy handel częściami napędza...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?