Obserwacje ornitologów wskazują, że coraz więcej ptaków nie zamierza opuszczać Polski w okresie zimowym. Powodem jest ocieplenie klimatu. Ptakom nie kalkuluje się odlatywać do dalekich krajów.

W Polsce decydują się pozostać gatunki ptaków, które niegdyś zawsze odlatywały na zimę, np. czajki, gęsi, a nawet skowronki. Spotkać można je w całym kraju, nie tylko w naturalnie cieplejszych okolicach nadmorskich, ale również zimniejszej, północno-wschodniej części, w okolicach Białegostoku, Suwałk, czy na Warmii i Mazurach.

– Coraz więcej ptaków podejmuje ryzyko zimowania w kraju. Przy cieplejszych miesiącach strategia ta daje im większą szansę przetrwania, niż wędrówki do ciepłych krajów. Robią tak kolejne pokolenia, co – jeśli sprawdzą się przewidywania ekspertów dotyczące zmian klimatu i jeśli zimy w Polsce będą coraz łagodniejsze – doprowadzi do wytworzenia się osiadłych populacji, niegdyś wędrownych, ptaków – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Adam Zybyrt, ornitolog z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

MTP 300 x 250

Przypomnijmy – coroczne wędrówki do cieplejszych krajów to dla ptaków ogromne wyzwanie. Np. w czasie podróży w pierwszym roku życia ginie ok. 80 proc. młodych bocianów. Dla części z nich jest to zbyt duże wyzwanie energetyczne, inne padają ofiarą drapieżników, ale najwięcej ginie na skutek porażeń z liniami elektroenergetycznymi. Ponadto na zimowanie w naszym kraju decydują się ptaki, których wcześniej w tych miesiącach u nas nie widywano. Przy granicy z Białorusią zaobserwowano np. rybitwę czarną – do tej pory nie odnotowano zimowania tego gatunku na śródlądziu w styczniu.

– Na naszych oczach w niezwykle szybkim tempie zachodzi zjawisko, które będzie powodowało, że ptaki przestaną migrować albo będą migrować na coraz mniejsze odległości. Najnowsze wyniki badań naukowców z Niemiec przeprowadzone na bocianach białych pokazały, że przy łagodnych zimach strategia taka jest znacznie bardziej korzystna z ewolucyjnego punktu widzenia. Po prostu większa jest przeżywalność osobników  – dodał A. Zybyrt z PTOP.

Jak wyjaśnił, osobniki, które pozostały na miejscu, wiosną będą mogły znaleźć lepsze terytorium lęgowe i szybciej przystąpić do lęgu. Zapewnią sobie więcej pożywienia, a to pozwoli wychować więcej młodych, które przetrwają trudy wędrówki, jeśli w następnym roku zima będzie cięższa.

Również w miastach, będących wyspami ciepła, na zimę pozostaje wiele gatunków. Od wielu lat jest np. coraz więcej kosów, które przestają migrować i zimują w miastach, w przeciwieństwie do kosów leśnych, które wciąż regularnie wędrują na południe.

Czym żywią się ptaki, które decydują się pozostać na zimę w Polsce? Część dokarmiana jest przez ludzi, ale wbrew pozorom zimą jest sporo owadów. Występować mogą np. pod postacią poczwarek hibernujących w załamaniach kory, choć i wiele gatunków dorosłych owadów jest aktywnych zimą, tym bardziej, jeśli trafią na ciepłe miesiące. Ptaków potrafią je znaleźć.

Pozostawanie ptaków na zimę odnotowywane jest  także w innych krajach. Niektóre przypadki są spektakularne, np. w Hiszpanii i Portugalii duża część populacji bociana białego całkowicie zaprzestała wędrówek, co jest rezultatem dostępu do pokarmu przez cały rok. Bociany zdobywają go na wysypiskach śmieci, wokół których powstają coraz większe kolonie lęgowe tych ptaków. Z tego względu prawdopodobnie to właśnie populacja hiszpańska stanowi obecnie największą frakcję lęgowych bocianów białych na świecie, a nie – jak dotychczas – polska.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj