Zakładam, że projekt uchwały, która wyłączy nieruchomości niezamieszkałe z miejskiego systemu odbioru odpadów, zostanie przyjęty w czwartek; takie wyłączenie nastąpiłoby w sierpniu i tylko w tym roku może przynieść oszczędności na poziomie 120-150 mln zł – powiedział w środę PAP radny KO Mariusz Frankowski.

Radni Koalicji Obywatelskiej chcą wprowadzić zmiany w uchwale z 2012 roku, na mocy której odpady komunalne odbierane są od właścicieli nieruchomości niezamieszkałych. Jak wyjaśnił PAP radny Frankowski, rezygnacja z odbioru odpadów od firm miałaby nastąpić w sierpniu – tak, aby umożliwić m.in. przedsiębiorcom organizacje systemu po swojej stronie.

– Uznaliśmy, że mieszkańcy de facto pokrywają koszty generowane przez nieruchomości niezamieszkałe, w tym galerie handlowe. Według naszych wyliczeń, wyłączając nieruchomości z systemu, oszczędzimy między 120-150 mln złotych tylko w tym roku – powiedział radny KO.

Dlaczego dopiero teraz?

Pytany, dlaczego nie wychodzono z taką propozycją przy okazji zmian stawek za odbiór śmieci, które weszły w życie w marcu, zaznaczył, że już wtedy to rozważano, jednak były co do tego duże wątpliwości prawne.

– Myśleliśmy jednak, że ta rezygnacja będzie miała swoje negatywne konsekwencje w postaci tego, że stracimy w pewnym sensie panowanie nad odpadami. Do tej pory mieliśmy pełną wiedzę na temat tego, co się dzieje – zapewnienie, że wszystkie odpady będą odbierane i nie będzie niebezpieczeństwa, że te odpady będą zalegać na ulicach – podkreślił Frankowski.

W ocenie radnych KO, koszty po stronie miasta są jednak zbyt wysokie. Zakładają oni jednocześnie, że po zmianie miasto będzie zobowiązane do organizacji monitoringu tego, w jaki sposób odpady będą odbierane od nieruchomości niezamieszkałych.

Według Frankowskiego, właściciele tych nieruchomości będą mogli pozostać w systemie miejskim, ale już nie według tych stawek, które są określone zgodnie z wymogami ustawy.

Głosowanie już wkrótce

Radny KO wyjaśnił też, czy projekt znajdzie się w porządku obrad czwartkowej sesji rady miasta. – Zakładamy, że projekt uchwały zbierze wszystkie niezbędne podpisy tak, aby umożliwić wprowadzenie go do porządku obrad. Zdecydowana większość radnych KO się pod nim podpisała, więc myślę, że też ta uchwała zostanie wprowadzona – powiedział.

W środę wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, w związku z informacją o inicjatywie radnych KO, zawnioskował o wycofanie z porządku obrad czwartkowej sesji projektu uchwały, która miała zmienić metodę naliczania opłat za odbiór odpadów komunalnych. Miejsce obowiązującego od marca ryczałtu po zmianie w lipcu zajęłaby stawka 12,73 zł za metr sześcienny zużytej wody.

Olszewski wyjaśnił PAP, że w związku z inicjatywą radnych należy przeliczyć cały system raz jeszcze, choć wcale nie oznacza to, że proponowane stawki będą inne. Z projektu uchwały muszą też zniknąć zapisy powiązane z nieruchomościami niezamieszkałymi.

Wiceprezydent, pytany również, dlaczego nie decydowano o wyłączeniu nieruchomości niezamieszkałych z systemu wcześniej, podkreślił, że stanowisko ratusza było zgodne z uchwałą Rady Warszawy z 2012 roku – tą, którą w czwartek zamierzają zmienić radni KO.

Radny Frankowski ocenił, że tzw. metoda od wody jest dobra, jednak konieczne będzie przekalkulowanie wysokości stawek. “Zakładamy, że oszczędności wynikające z zaproponowanej przez nas zmiany powinny doprowadzić do zmniejszenia tej wysokości” – powiedział.

Jak zauważył Frankowski, koszty systemu gospodarki odpadami komunalnymi są znacznie wyższe niż były. Jego zdaniem będzie tak, dopóki Ministerstwo Klimatu nie wprowadzi rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). – Zakładamy, że ROP pozwoli obniżyć znacznie te koszty. Czekamy na ruch ze strony MK, postulowany zresztą przez samorządy, nie tylko Warszawę, od dawna – dodał.

Od marca za wywóz śmieci w Warszawie dla nieruchomości zamieszkałych obowiązuje opłata ryczałtowa – 65 złotych w zabudowie wielolokalowej i 94 złote w domach jednorodzinnych. Zmiana ta stanowiła znaczny wzrost kosztów ponoszonych przez warszawiaków za gospodarkę odpadami.

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. dopiero będzie bałagan i potrójne łańcuchy na wiatach śmietnikowych. Galerie sobie poradzą, ale w śródmieściu na jednym podwórzu będzie 50 koszy opisanych nazwami firm, a śmieciarki będą stały w korku po odbiór odpadów. Miasto będzie to wszystko kontrolować, bez żadnych wpływów do budżetu z tego tytułu. Pogratulować pomysłu 🙂

Skomentuj