Rynek surowców – jak epidemia COVID-19 wpłynęła na popyt i podaż surowców? Na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy ostatniej sesji konferencji „Optymalne funkcjonowanie instalacji mechanicznego i biologicznego przetwarzania odpadów w czasie epidemii COVID-19”.

Podczas pierwszej sesji w czwartek głos zabierali eksperci zajmujący się wdrożeniem ROP i systemu kaucyjnego. W kolejnej głos zabrali m.in. przedstawiciele recyklerów.

– Z niepokojem słucham tego, co mówi wiceminister Jacek Ozdoba, że mamy czas na wdrożenie ROP. Tak, mamy czas do roku 2023 r., ale tak naprawdę czasu mamy bardzo mało, bo może się okazać, że w roku 2021 i 2022 recyklerzy nie będę mieli środków na funkcjonowanie – skomentował wystąpienia wiceministra Jacka Ozdoby Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia „Polski Recykling”.

Musimy promować recykling 

Ekspert przypomniał, że sytuacja recyklerów, zwłaszcza od wybuchu epidemii, jest fatalna. Konieczność składania wniosków o pozwolenia zintegrowane i pozwolenia sektorowe (żeby je zdobyć konieczne było spełnienie restrykcyjnych wymogów) sprawiło, że po 5 marca ok. połowa recyklerów zaprzestała działalności, w ogóle nie składając wniosków. Stąd pomysł stowarzyszenia na „plastic tax”, czyli kary dla producentów, których produkty zawierają mniej niż 30 proc. surowca pochodzącego z recyklingu.

– Z perspektywy stowarzyszenia zależy nam na narzędziu, które będzie promowało recykling – stwierdził Szymon Dziak-Czekan. – To odpowiedź na to, co dzieje się na świecie. W mediach ostatnia propozycja recyklerów wprowadzenia narzędzia faworyzowania przetwarzania odpadów została odebrana jako podatek od plastiku. Tymczasem pomysł ten znajduje już zastosowanie w Europie i wydaje się najrozsądniejszym rozwiązaniem problemu niskich cen surowców pierwotnych wypierających surowce wtórne. Także duże koncerny w USA zawnioskowały o wprowadzenie takiego podatku od produktów niepochodzących z recyklingu. Bez wprowadzenia takiego mechanizmu nie widzę rozwiązania. Ceny odpadów nie mogą już spaść, a do tego dochodzi cena ropy, która również spadła radykalnie. Proponowane przez nas rozwiązanie miałoby być trwałe i obowiązujące bez względu na kurs ropy. Wpisywałoby się w światowy trend ograniczania użycia plastiku pierwotnego na rzecz tego, który zawiera recyklat.

Najgorzej sytuacja wygląda na rynku tworzyw sztucznych. Szymon Dziak-Czekan stwierdził nawet, że sytuacja jest tak zła, że jeśli ceny ropy naftowej utrzymają się na niskim poziomie, a polski rząd niezwłocznie nie wprowadzi rozwiązań prawnych, które pomogą im finansowo, branża recyklerów tworzyw sztucznych może przestać istnieć.

Jacek Wodzisławski, Fundacja RECAL

– O sukcesie zbiórki aluminiowej puszki zadecydowała wysoka wartość surowca i jego dostępność wysokich poziomów zbiórki puszki aluminiowej. Kluczowe było również zaangażowanie producentów w proces zbiórki. Obecnie walczymy o większy odzysk aluminiowych nakrętek z butelek szklanych. Obecnie zbieramy ich ok. 30 proc., trwają jednak testy, aby proces ten uskutecznić – mówił Jacek Wodzisławski z Fundacji RECAL.

RDF czeka na normalność

W Niemczech spala się statystycznie ok. 196 kg odpadów kalorycznych na jedną osobę rocznie, w Polsce to ledwie 77 kg. Pokazuje to, jak dużo jeszcze miejsca mamy na nowe spalarnie. Tymczasem na naszych składowiskach zalega wg. różnych danych od 30 do 35 mln ton odpadów wysokokalorycznych, a dodatkowo każdego roku przybywa od 1,5 do 3 mln ton nowych.

– To olbrzymia bomba środowiskowa, którą jak najszybciej powinniśmy zamienić w energię – mówił podczas konferencji on-line Aleksander Sobolewski z Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla.

– Polski rynek RDF w perspektywie długofalowej unormuje się, podobnie jak jest to na Zachodzie. Jednak w perspektywie krótkoterminowej wciąż jest on dość niestabilny i podatny na spekulacje. Widać to szczególnie na tak młodych rynkach, jak polski. Moim zdaniem wahania cen RDF w naszym kraju i znaczny ich wzrost w ostatnim roku to właśnie takie działania spekulacyjne, nie znajdujące odzwierciedlenia w rzeczywistej sytuacji rynkowej, a mające związek z niską podażą dobrej jakościowo surowca. Kluczem do sukcesu recyklingu jest więc zawsze jego wysoka jakość i dobra cena. Wówczas społeczeństwo takie rozwiązania akceptuje – dodał.

Jednak aby unormować rynek RDF musielibyśmy zdecydowanie rozwinąć sieć małych spalarni odpadów. Obecna ich liczba, nawet przy udziale polskich cementowni, nie zapewni skutecznego unieszkodliwiania termicznego całego strumienia.

Według Aleksandra Sobolewskiego przyszłością jest recykling chemiczny, który znajduje się dopiero w początkowej fazie rozwoju. W perspektywie kilkudziesięciu lat stanie się jednak technologią dominującą, tworząc zupełnie nową gałąź biznesu. Na to jednak trzeba jeszcze poczekać.

O termicznym unieszkodliwianiu odpadów będzie można porozmawiać w Olsztynie już 23 – 24 czerwca podczas organizowanej przez Abrys konferencji “Paliwa z odpadów”.

Czytaj więcej

Skomentuj