Brak sortowania odpadów i większe niż do tej pory deponowanie na składowiskach w dobie koronawirusa blokuje możliwości pracy polskich recyklerów i umniejsza szanse na spełnienie wymaganych poziomów recyklingu – uważają przedstawiciele Stowarzyszenia Polski Recykling.

„Recykling materiałowy jest fundamentem gospodarki obiegu zamkniętego, a obecna sytuacja, tak w Polsce jak i Europie, wywołana przez wirusa COVID-19 pokazuje pilną potrzebę jej implementacji” – zauważają przedstawiciele Stowarzyszenia w odpowiedzi na postulaty Klastra Gospodarki Odpadowej i Recyklingu – Krajowego Klastera Kluczowego przesłane do Ministra Klimatu.

UE opracowała już pakiet dyrektyw odpadowych, które Polska powinna szybko wdrażać. Światowe i krajowe firmy oczekują decyzji w tym zakresie, aby móc się przygotować do nowego systemu.

Recykling jeszcze ważniejszy w dobie koronawirusa

Jak stwierdza Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia Polski Recykling, w takiej sytuacji coraz większe znaczenie będzie mieć rynek lokalny recykling odpadów, lokalna produkcja i bazowanie na dobrej organizacji procesów wewnątrz każdego kraju.

– Jeśli wprowadzane ograniczenie w poruszaniu się w strefie Schengen będzie długotrwałe, może również mieć duży wpływ na ograniczenie przemieszczania produktów, w tym również odpadów, wewnątrz UE. Rodzimy rynek recyklingu musi się przygotować na te zmiany, ale bez pozyskania surowca do produkcji nie będzie to możliwe – zauważa.

Niepokojące postulaty

Dlatego, jak informują przedstawiciele stowarzyszenia zrzeszającego recyklerów, z zaniepokojeniem przyjęli oni postulaty branży odpadowej zachęcające Ministerstwo Klimatu do kierowaniu odpadów bezpośrednio na składowiska lub do spalarni.

– Tego typu działania szkodzą środowisku i wspierają inne niż recykling sposoby zagospodarowania odpadów. Jednocześnie warto podkreślić, iż znakomita większość procesu sortowania odpadów jest zmechanizowana i odbywa się bez pomocy ludzi – zauważa Dziak-Czekan.

SPR postuluje o racjonalne podejście zakładów sortowania odpadów do zaistniałego zagrożenia epidemicznego. – Odpady surowcowe są odbierane od mieszkańców co 2-3 tygodnie, a według przeprowadzonych badań koronowirus utrzymuje się na powierzchni przedmiotów od kilku godzin do kilku dni w zależności od warunków, dlatego możliwość zarażenia się jest minimalna przy zastosowaniu jednorazowych rękawiczek, higieny i zasady niedotykania twarzy – stwierdza prezes SPR.

Składowiska to utrata surowców

Recyklerzy zrzeszeni w stowarzyszeniu twierdzą, że poprzez deponowanie odpadów surowcowych na składowiskach zablokowane zostaną możliwości produkcyjne polskich recyklerów, których sytuacja po ostatnich zmianach przepisów prawa i tak jest bardzo trudna.

– Możliwość składowania odpadów to bezpowrotna dla naszej branży utrata surowców – przypomina Szymon Dziak-Czekan. – W takiej warunkach nie będziemy w stanie realizować wyznaczonych poziomów recyklingu, ale też zniweczy to dotychczasową pracę w edukowanie mieszkańców dotyczące segregacji odpadów. Jak widać na przykładzie Chin, w których od kilku dni spada liczba osób zakażonych, epidemia utrzymuje się od dwóch do trzech miesięcy. Miejmy nadzieję, że zarówno w Polsce spełni się taki scenariusz, a firmy będą mogły wrócić do normalnej pracy – stwierdza.

W związku z ogłoszeniem w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego Stowarzyszenie „Polski Recykling” rekomenduje bezwzględne stosowanie się do zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego. Jak przypominają jego przedstawiciele, w zakładach pracy należy przestrzegać higieny i często myć ręce, zachować bezpieczną odległość od rozmówcy, restrykcyjnie przestrzegać zasad BHP, jak również udostępnić płyny dezynfekcyjnych w widocznych miejscach.

– Niemniej jednak w czasach epidemii, należy pamiętać o stanie środowiska naturalnego i hierarchii postępowania z odpadami – dodaje Dziak-Czekan.

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Zapytanie do panów ze stowarzyszenia Recykling Polska co robiły zwały zaległego surowca na placu tej firmy skoro piszecie że jest tak duże zapotrzebowanie . Ludzie się narażają przetwarzają odpad a wy lekceważycie ich ciężką prace ,przekierować odpady natychmiast bezpośrednio do spalarni lub na wysypiska z pominięciem sortowni

  2. Nikt nie chce składować selektywnej zbiórki tylko 20 03 01 a tych odpadach zgodnie z założeniem nie powinno być surowców a po wydzieleniu frakcji poniżej 80mm reszta i tak powinna trafiać do spalarni takie są założenia MBP

Skomentuj