Szerząca się pandemia koronawirusa ma nieoczekiwany wpływ na środowisko. Z danych Europejskiej Agencji Środowiska EEA (European Environment Agency) wynika, że w ostatnim czasie stężenie związków zanieczyszczających powietrze, a zwłaszcza dwutlenku azotu, wyraźnie spadło. Dlaczego?

Analizując aktualny stan powietrza w Polsce i badając jaki jest wpływ pandemii na jakość powietrza, należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Jednym z nich jest zanieczyszczenie powietrza pochodzące z komunikacji, kolejne to tzw. niska emisja, czyli zanieczyszczenie powietrza z gospodarstw domowych.

Pod uwagę należy wziąć także zanieczyszczenia przemysłowe (to akurat w Polsce proporcjonalnie nie jest znaczące). Istnieje zatem kilka sektorów gospodarki gdzie pandemia wywołuje zmiany, a te przekładają się później na jakość powietrza.

Instalacje także odczuwają załamanie rynku recyklingu

Wysoki poziom zanieczyszczeń pyłowych

– Jeżeli mówimy o niskiej emisji i o pyłach zawieszonych PM10 i PM2,5 to tutaj nie dostrzegamy znaczącej poprawy jakości powietrza. Polacy siedzą w domach. Domy są intensywnie ogrzewane, ponieważ mamy dosyć zimne noce oraz bezwietrzne, stosunkowo ciepłe dni czyli typową wiosenno-zimową pogodę. Zatem ilość zanieczyszczeń pyłowych, które są emitowane do powietrza jest w dużym uproszczeniu taka sama jak wcześniej  – mówi Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

Wyjaśnia również, że fluktuacje poziomu tych zanieczyszczeń są też podobne. Oznacza to, że mamy bardzo wysokie stężenia pyłów zawieszonych w godzinach wieczornych oraz niskie stężenia w środku nocy bądź w środku dnia. Tego typu obraz zanieczyszczeń mamy w Polsce od wielu lat.

Gospodarka odpadami i BHP w czasach epidemii. Szkolenie online

Czyściej na ulicach

Inaczej jest na ulicach. Tam znacząco zmalał ruch kołowy. – Przeanalizowałem co się dzieje na stacji komunikacyjnej  w Warszawie na al. Niepodległości gdzie odbywa się pomiar tlenku azotu, który jest produkowany w silnikach spalinowych i przyczynia się zwykle do zanieczyszczenia powietrza – informuje Piotr Siergiej.

Wyniki pokazały, że między 5 a 25 marca średnie siedmiodniowe stężenia tlenków azotu spadły z 120 do 50 mikrogramów. Warto zaznaczyć, że jest to potężny spadek tego typu zanieczyszczeń. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę pyły zawieszone to na stacjach komunikacyjnych można dostrzec nawet wzrost zapylenia. Być może wpływ ma na to susza i silniejszy wiatr, który podnosi te pyły w powietrze.

– Nieodmiennie, największymi emitentami zanieczyszczeń są jednak wciąż tzw. kopciuchy. Mniej więcej połowa tych zanieczyszczeń, które obserwujemy nad Polską pochodzi z naszych domów – podkreśla Piotr Siergiej.

Tarcza antykryzysowa dla spółek komunalnych. Jak przetrwać epidemię? [WIDEO]

Nadejdą zmiany?

Optymistyczny jest jednak fakt, że wszyscy mamy świadomość, że trwająca obecnie pandemia się z w końcu kiedyś musi skończyć.

– To będzie czas na odbudowę gospodarki, na zastrzyki finansowe, które będą w stanie tę gospodarkę rozruszać. Pytanie jak to zrobimy? Czy będziemy dotować wysokoemisyjne gałęzie gospodarki czy jednak będziemy robić to metodą taką w której przykładowo dofinansujemy program „Czyste Powietrze” dzięki któremu będziemy mogli ocieplać nasze domy, wymieniać źródła ciepła na przyjazne dla środowiska – dopytuje Piotr Siergiej.

W efekcie będzie to pakiet stymulujący gospodarkę w Polsce. Będzie można zasilić polski przemysł, który np. produkuje rozmaite urządzenia cieplne. Warto przypomnieć, że rynek pomp ciepła rozwijał się w ostatnim okresie bardzo dynamicznie, podobnie fotowoltaika. – To jest dobry kierunek, w który powinna iść polska gospodarka – konkluduje Piotr Siergiej.

Czytaj więcej

Skomentuj