Start systemu roweru metropolitalnego Mevo w 14 pomorskich gminach jest opóźniony. Wykonawca systemu nie zgłosił jeszcze gotowości, a więc nie zostały przeprowadzone testy i odbiory systemu. Pierwsze rowery Mevo już dostarczono, ale są to egzemplarze testowe.

Rowery Mevo pojawią się w 14 gminach: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Tczew, Pruszcz Gdański, Rumia, Reda, Puck, Władysławowo, Żukowo, Kartuzy, Stężyca, Somonino i Sierakowice. Start systemu zaplanowano na listopad, ale wiadomo, że opóźni się on o kilka tygodni.

– Zgodnie z zapisami umowy na dwa tygodnie przed uruchomieniem pierwszego etapu systemu wykonawca zobowiązany jest do zgłoszenia gotowości jego uruchomienia. Na co najmniej siedem dni przed jego uruchomieniem wykonany powinien zostać rozruch testowy systemu. Do dziś Wykonawca nie zgłosił gotowości, a co za tym idzie, nie zostały przeprowadzone testy i odbiory systemu – poinformował Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot.

Data uruchomienia systemu nie jest jeszcze znana, bo uzależniona jest przede wszystkim od przekazania roweru, aplikacji na urządzenia mobilne do jego wypożyczania oraz centrum monitoringu, czyli oprogramowania do śledzenia w czasie rzeczywistym lokalizacji rowerów oraz stanu naładowania baterii (rowery będą elektryczne).

Kolejnym krokiem będzie sprawdzenie wszystkich elementów systemu przez ekspertów w zakresie spełniania wymogów zamówienia.

Poznań zamienił rowery miejskie na… hulajnogi elektryczne

Działanie Mevo będzie oparte o rowery miejskie czwartej generacji. Każdy pojazd wyposażony jest w moduły GPS i GSM. Wypożyczenie odbywać się będzie intuicyjne: za pomocą aplikacji mobilnej w smartfonie (system operacyjny Android oraz iOS), poprzez moduł NFC (zbliżenie smartfona do terminala w rowerze), skanowanie kodu QR lub przy pomocy karty zbliżeniowej. Koszt systemu to w sumie 40 mln zł (dofinasowanie z UE ponad 17 mln zł).

Na system Mevo będzie składało się 4080 rowerów ze wspomaganiem elektrycznym. Zdecydowano się na rowery droższe i wymagające więcej uwagi serwisantów, bo teren aglomeracji trójmiejskiej to obszar rozległy i pofałdowany. Jazda na rowerze nie jest łatwa ze względu na wzgórza morenowe. Dzięki rowerom elektrycznym mieszkańcy Trójmiasta mają dojeżdżać do pracy lub szkoły w dobrej kondycji i bez nadmiernego wysiłku. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, chodzi też o to, żeby urzędnicy jeżdżący rowerami nie przyjeżdżali do pracy spoceni.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj