Uczniowie z Borkowic w powiecie przysuskim, których szkoła stoi w pobliżu nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych, zostaną przeniesieni do innych placówek. Decyzję w tej sprawie podjęła rada gminy. Przeprowadzona przez biegłego analiza próbek wykazała, że składowane chemikalia są szkodliwe dla zdrowia i życia ludzi oraz środowiska i bardzo łatwopalne. Gmina wyda wkrótce decyzję nakazującą wywóz i utylizację odpadów.

Zgromadzone odpady znajdują się w centrum miejscowości, w pobliżu zespołu szkół ogólnokształcących, kościoła parafialnego, banku spółdzielczego, apteki oraz innych instytucji publicznych.

Chemikalia obok szkoły

Okazało się, że znaczna część zgromadzonych substancji to środki łatwopalne lub wysoce łatwopalne. Wśród nich znajdują się szkodliwe dla zdrowia: trichloroetan, alachlor, dichlorometan, metanol, aceton i metyloetyloketon.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie odmówił wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie wydania decyzji o uznanie bezpośredniego zagrożenia szkody w środowisku. Na tę decyzję wójt Borkowic Robert Fidos złożył zażalenie do GDOŚ.

4 marca 2019 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli samorządu Gminy Borkowice z wojewodą. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele urzędu wojewódzkiego, WIOŚ, starosta Marian Niemirski, przedstawiciele powiatowych służb: zarządzania kryzysowego, Sanepidu oraz straży pożarnej i policji. Wojewoda zadeklarował gminie pomoc, w tym finansową, by zlikwidować zagrożenie.

Kosztowna utylizacja

Wójt podkreślił, że gmina nie powinna ponosić kosztów utylizacji. Odpady powinni usunąć ci, którzy je przywieźli lub powinno się to odbyć na państwa, które ma mechanizmy egzekucji należności. Poza tym, gminy zwyczajnie nie stać na taką operację, bo może ona kosztować od  8 do 10 mln zł, a budżet gminy wynosi 17 mln zł. Wiadomo też, że gmina – jeśli wyda te pieniądze – nigdy ich nie odzyska. Ostatecznie ustalono, że gmina wyda w najbliższym czasie decyzję nakazującą wywóz i utylizację odpadów.

Odpady będzie musiał zutylizować właściciel firmy, który wynajął w  marcu 2018 r. magazyny na sortownię odzieży. Okazało się, że na prywatnej działce, tuż obok szkoły, zgromadzono ponad tysiąc ton substancji toksycznych. Policja zatrzymała w tej sprawie już osiem osób, którym postawiono zarzuty działania w grupie przestępczej i składowania odpadów niebezpiecznych.

13 marca biegły sądowy z zakresu pożarnictwa wydał opinię dotyczącą zagrożenia pożarniczego i wybuchowego materiałów łatwopalnych zgromadzonych w Borkowicach. Analiza wyników wykazała duże zagrożenie pożarowe i możliwość wybuchu. Biegły stwierdził, że magazyny nie są przystosowane do składowania takich substancji. Pojemniki są źle złożone i pozaginane. Wzrost temperatury będzie powodował powstawanie rozszczelnień a parowanie substancji może spowodować pożar i emisję szkodliwego dymu oraz wybuch.

27 marca rada gminy podjęła decyzję o przeniesieniu zajęć lekcyjnych dla uczniów dwóch szkół w Borkowicach. Od 24 kwietnia do końca roku szkolnego uczniowie klas 0-III będą się uczyć w ZSO w Rzucowie zaś klas IV-VIII i III gimnazjum w Szkole Muzycznej I stopnia w Ruszkowicach.

Władze gminy wystąpiły też do wojewody, RDOŚ, WIOŚ i ministra środowiska o rozważenie możliwości natychmiastowego wywozu i utylizacji niebezpiecznych substancji  w związku z opinią wydaną przez biegłego sądowego.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. heh czyli wszyscy będą za to odpowiadać oprócz tego który faktycznie dokonał przestępstwa….gdzie jest wynajmujący hale przestępca? czy został wydany list gończy? Czy w tym czasie zapełnia komuś kolejną hale odpadami? ….

Skomentuj