Nielegalne wylewanie ścieków oraz brak rachunków za wywóz nieczystości to plaga Wrocławia. Wrocławscy strażnicy miejscy prowadzą kontrolę nieruchomości pod tym kątem.

W ostatnim czasie często dochodziło do zatykania się studzienek kanalizacyjnych w rejonie osiedla Pawłowice. Dlatego strażnicy miejscy postanowili sprawdzić jak z wywozem nieczystości radzą sobie mieszkańcy tej części miasta.

“Tak było od zawsze…”

Już przy pierwszej interwencji ujawniono na jednej posesji brak jakiegokolwiek podłączenia do kanalizacji czy szamba, a ścieki wylewane były wprost do „burzówki”. Właściciel sam przyznał, że nigdy nie posiadał zbiornika i od zawsze odprowadza nieczystości do studzienki, w związku z czym został sporządzony wniosek do sądu o ukaranie mężczyzny.

Eko-lokator 300 x 250

W trakcie kontroli nałożono jeszcze 2 mandaty karne na kwotę 400 zł, za brak rachunków na wywóz nieczystości. Osiedle nadal objęte jest kontrolami pod tym kątem.

Nielegalne wylewanie ścieków oraz brak rachunków za wywóz nieczystości przez uprawnioną do tego firmę to spory problem we Wrocławiu. Pozbywanie się nieczystości odbywa się nielegalnie, właściciele odprowadzają je wprost do kanalizacji burzowej, tzw. studzienek, skąd trafiają prosto wrocławskich rzek i rowów, a nawet do przydomowych ogródków. Mieszkańcy pozbywają się w ten sposób wody zanieczyszczonej detergentami oraz fekaliów, tłumacząc, że takie rozwiązanie funkcjonuje od kilkudziesięciu lat.

Straż miejska przypomina

Tymczasem na właścicielach nieruchomości ciąży obowiązek przyłączenia do istniejącej sieci kanalizacyjnej, a gdy budowa sieci kanalizacyjnej jest technicznie lub ekonomicznie nieuzasadniona, wyposażenie nieruchomości w bezodpływowy zbiornik nieczystości ciekłych lub w przydomową oczyszczalnię ścieków bytowych. Wszystkie rozwiązania muszą spełniać wymagania określone w przepisach.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj