1 / 16

Historia największych zbiorników wody pitnej w Polsce potoczyła się bardzo różnie. Niektóre z nich zachowały swoją pierwotną funkcję, natomiast inne, po wyłączeniu z eksploatacji, przeszły transformację i zaczęły odgrywać rolę edukacyjną.

Edukacyjna funkcja zbiornika

Jednak nie wszystkie zabytkowe zbiorniki wody pitnej zachowały swoją pierwotną funkcję do obecnych czasów. Przykładem może być obiekt mieszczący się we Wrocławiu, którego rola zmieniała się wielokrotnie, odzwierciedlając rozwój technologii przetwarzania i dostarczania wody pitnej dla mieszkańców miasta. Obecnie w neogotyckim budynku, położonym po południowej stronie ulicy Na Grobli mieści się Centrum Edukacji Ekologicznej Hydropolis.

– Wizyta w tym miejscu to również obcowanie z historią dawnego zbiornika, w którym dziś zlokalizowane jest centrum wiedzy o wodzie. Zwiedzających wita zrewitalizowana XIX-wieczna elewacja, z charakterystycznymi zdobieniami w stylu neogotyckim. Wnętrze budynku, dzięki oryginalnym kolebkowym sufitom i zachowanym ceglanym elementom, tworzy wyjątkowy klimat. Podczas prac odrestaurowane zostały m.in. charakterystyczne balkoniki, z których przed laty dokonywano pomiarów magazynowanej wody. Nasi goście w strefie wejścia mogą się również zapoznać z multimedialnym artykułem, który przybliża historię tego miejsca – wyjaśnia Rafał Zagrobelny, rzecznik prasowy Hydropolis. Jednak zanim ponad 100-letni zbiornik Z1, wyróżniający się wielkością i bogatym wystrojem architektonicznym, otrzymał swoją współczesną formę, był wielokrotnie przebudowywany.

CCJ 300 x 250

W XIX wieku wodociągi we Wrocławiu dostarczały mieszkańcom oczyszczoną wodę z Odry, poddawaną filtracji w filtrach powolnych. W Zakładzie Wodociągowym „Na Grobli” działały cztery filtry powolne, ale w latach 1890-1892 zbudowano jeszcze jeden – filtr nr V, który znacznie różnił się od pozostałych. W przeciwieństwie do wcześniej zbudowanych basenów otwartych, filtr powolny nr V został zaprojektowany jako zbiornik zamknięty (przykryty dachem). Pod nasypem ziemnym ukryto olbrzymi obiekt o powierzchni 4600 m2. O wyjątkowości tej budowli decydował także niezwykły wystrój architektoniczny ceglanej obudowy, której wygląd kojarzył się z murami obronnymi średniowiecznego zamku, zwłaszcza za sprawą obficie dekorowanych obronnych baszt, bram i wieżyczek strzelniczych.

Stosunkowo szybko pierwotna funkcja zbiornika zdezaktualizowała się. Kiedy na początku XX w. wrocławskie wodociągi zaprzestały pobierania wody rzecznej, filtr nr V stał się niepotrzebny. Wtedy zapadła decyzja, by wykorzystać go na potrzeby magazynowania wody. Od tej pory dawny filtr stał się głównym rezerwuarem dla miasta – zbiornikiem nr 1.

Przez dziesiątki lat obiekt mieszczący 12 mln l wody pitnej, eksploatowany był ponad miarę, bez napraw i czyszczenia. Jego funkcjonowanie przerwała powódź, za sprawą której 12 lipca 1997 r. budynki i urządzenia Zakładu Produkcji Wody „Na Grobli” zostały zalane. W błyskawicznym tempie zbiornik nr 1 znalazł się pod wodą. Wskutek kataklizmu nastąpiła przerwa w produkcja wody pitnej i konieczne stało się oczyszczenie zbiornika.

Podczas kompleksowej modernizacji zakładu „Na Grobli” w 2002 r. wysłużony zbiornik nr 1 wpisano do rejestru zabytków. Dwa lata później doczekał się skromnego remontu, ale już wtedy wiadomo było, że trzeba go będzie wyłączyć z eksploatacji. Dokonano tego w 2011 r.

Był to przełomowy moment dla zbiornika. Zaledwie kilka miesięcy po jego wyłączeniu prezydent Wrocławia zatwierdził projekt zaadaptowania go na obiekt użyteczności publicznej. W kolejnym roku wypompowano z jego wnętrza wodę i pełną parą ruszyła budowa Centrum Edukacji Ekologicznej HYDROPOLIS. Jak opisuje R. Zagrobelny: – Dostosowanie zabytkowej budowli do funkcji wystawienniczej wymagało wprowadzenia nowych elementów architektonicznych. Wejście główne znajduje się w części dobudowanej od południa. We wnętrzach dawnej pompowni uruchomiono kawiarnię. Zbiornik jest zagłębiony w terenie na 360 cm. Jego wnętrze tworzą cztery prostokątne komory, nakryte żelbetowymi kolebkowymi sklepieniami. Ściany z cegły klinkierowej mają grubość dochodzącą do 126 centymetrów. Od zewnątrz budowla jest nakryta warstwami gliny i ziemi pokrytej roślinnością łąkową. Grubość tego „płaszcza” dochodzi do 160 cm. Tylko sterczące wśród traw kominki przypominają o zabytkowym charakterze budynku i jego pierwotnej funkcji.

Ocalone od zapomnienia

Pomysł dania nowego życia zapomnianym od wielu lat nieczynnym zbiornikom wody pitnej pojawił się również w Gdańsku. Miejska spółka GWiK, chcąc uporządkować zapomnianą historię i uratować przed zniszczeniem zabytkowe elementy wodociągowe, zainicjowała projekt pn. „Gdański Szlak Wodociągowy”. Przedsięwzięcie realizowane wspólnie z miastem Gdańsk zakłada m.in. odrestaurowanie i udostępnienie dla zwiedzających dwóch zabytkowych zbiorników wody pitnej, które od wielu lat są obiektami nieczynnymi. Chodzi oczywiście o zbiorniki Stara Orunia z 1869 r. o kubaturze 6965 m³ oraz Stary Sobieski z 1911 r. o kubaturze 8238 m³.

Zbiornik Stara Orunia (WasserhochbehälterOhra), zlokalizowany na wysoczyźnie, powyżej ulicy NeueWelt (dziś Nowiny) w Orun, stanowił element pierwszego nowoczesnego systemu wodociągowego dla Gdańska i pełnił funkcję wieży ciśnień. Posadowienie zbiornika 43,30 m n.p.m. pozwalało na grawitacyjne rozprowadzanie wody na obszarze historycznego centrum miasta.

Po wyłączeniu obiektu z eksploatacji pod koniec lat 70. XX w. przez kolejne dziesięciolecia nie wymyślono dla niego nowej funkcji, więc ulegał stopniowej degradacji i dewastacji. Co ciekawe, został zasiedlony przez nietoperze. Obecnie w zbiorniku oruńskim znajduje się jedno z największych i najbardziej wartościowych przyrodniczo siedlisk tych zwierząt w Polsce północnej. Zaplanowane w ramach „Gdańskiego Szlaku Wodociągowego” zwiedzanie wnętrza zbiornika będzie więc możliwe poza okresem hibernacji nietoperzy.

Drugi zbiornik mający otrzymać nową funkcję – Stary Sobieski (WasserhochbehälterGalgenberg) został posadowiony w tej samej strefie ciśnienia co Stara Orunia, w okolicach rzędnej 43,30 m n.p.m. Zbiorniki Stary Sobieski, podczas walk o Gdańsk, został uszkodzony w ok. 10%, kiedy to ucierpiała frontowa ściana i wieniec komory zasuw. W 1946 r. przeprowadzono remont obiektu, pokrywając go szarym tynkiem. Wyłączony w podobnym czasie, co Stara Orunia, również został zapomniany na wiele lat.

Projekt „Gdańskiego Szlaku Wodociągowego” zakłada powstanie w tym zbiorniku wystawy, która będzie wykorzystywała naturalne walory i atuty obiektu, takie jak zdumiewające efekty akustyczne czy specyficzna konstrukcja, przypominająca podziemny labirynt. – Celem wystawy jest pokazanie w atrakcyjny sposób historii gdańskich wodociągów – mówi Jacek Skarbek, prezes zarządu GIWK.

– Pamiętajmy, że dla dawnych gdańszczan dbanie o czystość wody było priorytetem, a przełomowa w XIX w. inwestycja, polegająca na budowie infrastruktury wodnej i sanitarnej determinowała dalszy rozwój Gdańska i decydowała o jego obecnym kształcie – dodaje.

Zgodnie z koncepcją, w sercu obiektu powstanie instalacja artystyczna, przypominająca fontannę. Ważnymi elementami ekspozycji będą zabytki infrastruktury drewnianej – rurociągi, studnie, datowane na XVII/XVIII wiek, a obok nich – liczne elementy epoki „przemysłowej”. Trzecim elementem szlaku jest już otwarty dla zwiedzających Zbiornik Wody Kazimierz na Wyspie Sobieszewskiej, mieszczący się w wieży ciśnień.

1
2
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj