Prezes Zielonogórskich Wodociągów i Kanalizacji, Zbigniew Liberka, został wczoraj odwołany ze stanowiska. Miasto tłumaczy decyzję ostatnią sytuacją związaną ze skażeniem wody. Jak dowiadujemy się z nieoficjalnych źródeł, sprawa może mieć drugie dno.

W oficjalnym komunikacie poinformowano, że zwolnienie ma związek z wrześniowym skażeniem wody bakteriami z grupy coli.

– W związku z ostatnią sytuacją dotyczącą dostaw wody Prezydent Miasta Zielona Góra odwołał Zbigniewa Liberka z funkcji prezesa Zielonogórskich Wodociągów i Kanalizacji. Informuję, że nie będzie dodatkowego komentarza w sprawie – mówi rzeczniczka prezydenta Zielonej Góry, Monika Zapotoczna.

W rozmowie odmówiono nam też odpowiedzi na pytanie, czy zwolnienie prezesa Liberki jest adekwatne do zaistniałej sytuacji. Przypomnijmy, że w połowie września sanepid wykrył bakterie z grupy coli w wodzie w sołectwach: Zatonie, Sucha, Drzonków, Ługowo, Racula, Marzęcin i Barcikowice. Odciętych od wody pitnej było około 5 tys. osób. Nikomu jednak nie zarzucono naruszenia zasad postępowania w sytuacji skażenia wody.

Dla porównania w tym roku w całym woj. lubuskim doszło do około 27 przypadków skażenia wody, niekiedy na dużo większą skalę.

Sprawa ma prawdopodobnie drugie dno. Jak wynika z informacji przekazanych nam przez anonimowego informatora związanego z branżą wod-kan, wcześniej prezes Liberka nie wyraził zgody na podpisanie kontraktu menadżerskiego zaproponowanego przez prezydenta Zielonej Góry, Janusza Kubickiego. Według informatora sytuacja związana ze skażeniem wody stała się pretekstem do odwołania Liberki ze stanowiska.

Zbigniew Liberka w lutym osiągnie wiek emerytalny, w związku z czym nie może być zwolniony i nadal pozostaje pracownikiem ZWiK. Jak ustaliliśmy, prawdopodobnie nie będzie odwoływał się od decyzji.

Do czasu rozstrzygnięcia konkursu na nowego prezesa zarządu ZWiK, na stanowisko prezesa prezydent miasta oddelegował Krzysztofa Witkowskiego, wieloletniego przewodniczącego rady nadzorczej ZWiK.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj