Reklama

AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]

ROP sposobem na falę podwyżek opłat za odbiór odpadów? Komentuje Małgorzata Izdebska z ZMP [WIDEO]

ROP sposobem na falę podwyżek opłat za odbiór odpadów? Komentuje Małgorzata Izdebska z ZMP [WIDEO] Związek Miast Polskich
Kamil Paczek
13.02.2026, o godz. 14:49
czas czytania: około 4 minut
0

Polski model ROP powinien być "prospołeczny", zarządzany przez NFOŚiGW oraz uwzględniający ogromne koszty, jakie samorząd wydaje na gospodarkę odpadami – tak rozszerzoną odpowiedzialność producenta widzi Małgorzata Izdebska ze Związku Miast Polskich. Jej zdaniem bez ROP-u nie zatrzymamy fali podwyżek opłat za odbiór odpadów, która właśnie przetacza się przez Polskę.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

– Dziś mamy ostatni moment na to, żeby wprowadzić rozszerzoną odpowiedzialność producenta w opakowaniach – uważa Małgorzata Izdebska, której zdaniem zasilenie systemu gospodarki odpadami ogromnymi środkami z ROP-u miałoby pozwolić na wyhamowanie wzrostu opłat za odbiór odpadów. Ekspertka podaje przykład pierwszych gmin w Polsce, w których opłata już osiągnęła maksymalną wysokość, czyli 63 złote.

Żeby uniknąć podobnego scenariusza, część samorządów zaczęła dopłacać do systemu, sztucznie zaniżając wysokość opłat. Izdebska zauważa jednak, że w ten sposób marnowane są pieniądze, które mogłyby być wydane na przykład na szkoły, przedszkola i szpitale.


Gminy podnoszą opłaty za odbiór odpadów, recyklerzy bankrutują, a ROP-u nadal nie ma. Posłuchaj rozmowy z Małgorzatą Izdebską z ZMP.


Gminy dopłacają do systemu, recyklerzy bankrutują

Ekspertka przypomina jednak, że również inni uczestnicy systemu gospodarki odpadami mierzą się ze sporymi problemami. – W tej chwili obserwujemy też ogromny kryzys w branży recyklingowej. Recyklerzy po prostu bankrutują, a ceny, jakie są w stanie zapłacić za surowce z sortowni dramatycznie spadają. Cały system musi zostać zatem zasilony w odpowiednie środki – uważa Izdebska. Przypomnijmy, że pieniądze z ROP zebrane od producentów wprowadzających produkty w opakowaniach, mają trafić do gmin, instalacji komunalnych i recyklerów. Rocznie ma to być nawet 5 mld zł. 

W tym momencie w Ministerstwie Klimatu i Środowiska kończy się analiza uwag, które spłynęły do projektu ustawy zaprezentowanego w sierpniu ubiegłego roku. W kilka tygodni pojawiło się ich… ponad 1500. Najpoważniejsze zastrzeżenia dotyczyły m.in. faktu, że szczegóły daniny będą ustalane w drodze rozporządzenia, a nowe prawo nie wymusza ekoprojektowania opakowań (co jest jednym z założeń ROP-u).

– My mamy nadzieję, że po analizie uwag polski model ROP nadal będzie prospołeczny, a ważną rolę będzie w nim odgrywał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozwiązanie powinno też uwzględniać wysokość kosztów, jakie dziś gminy ponoszą na zagospodarowanie odpadów opakowaniowych – uważa Małgorzata Izdebska. 


Instalacje komunalne stracą 10% przychodów przez kaucję. ROP-u nadal nie ma [WIDEO]


Co dalej z poziomami recyklingu?

Gminy płacą dziś nie tylko za zbiórkę, transport i zagospodarowanie odpadów, ale też efekty tej pracy. Unia Europejska wymaga od nich, by osiągały określone poziomy recyklingu; dziś powinny przekazywać do recyklingu aż 55% wszystkich odpadów komunalnych. Już kilka miesięcy temu słyszeliśmy zapowiedzi ze strony MKiŚ, że ten poziom spadnie do 50%. Na razie tak się jednak nie stało, a gminy nadal żyją w niepewności. – Dziś jako samorządowcy jesteśmy tym faktem zbulwersowani. 50% to i tak bardzo wysoki poziom, a niewiele polskich gmin osiągnie taki rezultat w 2025 r. – mówi Izdebska.

Sytuacji nie ułatwia fakt, że gmina nie ma pełnego wpływu na to, jakie odpady trafiają do samorządowych pojemników. – Dla przykładu tylko 30-40% odpadów trafiających do “żółtego worka” nadaje się do recyklingu – dodaje ekspertka. W związku z tym Związek Miast Polskich wystosował apel do MKiŚ o zweryfikowanie poziomów recyklingu w sytuacji, gdy w Polsce wciąż nie ma systemu ROP (w założeniu mającego skłaniać producentów do wyboru opakowań zdatnych do recyklingu). 

Co grozi gminie, której nie uda się osiągnąć poziomu recyklingu w wysokości 55%? Będzie musiała zapłacić karę – to iloczyn masy odpadów brakującej do uzyskania poziomów i stawki opłaty środowiskowej dla zmieszanych odpadów komunalnych. Gdybyśmy przyjęli, że półmilionowe miasto osiągnie poziom recyklingu ok. 35% (a patrząc na nasze dotychczasowe rezultaty, jest to realne założenie), to gmina mogłaby zapłacić nawet 18-20 mln zł kary. W tej sytuacji każdy mieszkaniec zostałby obciążony kwotą nawet dodatkowych 40 zł rocznie.


Trwa nieodpłatna rejestracja dostęp do transmisji debaty:

Debata ROP 2026 pod hasłem “Gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?”

  • Spotkanie i dyskusja zaplanowana zostały na 17 lutego 2026 w godzinach od 10.00 do 14.00
  • Debata będzie transmitowana online
  • Każdy, kto zarejestruje się przez formularz, będzie mógł wydarzenie śledzić na żywo

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026