1 / 3

Polska ma problem ze zbyt mała ilością retencjonowanych wód – stwierdził prezydent Andrzej Duda, który uczestniczył w briefingu prasowym niedaleko Piaseczna, gdzie ma być remontowany jeden z 650 jazów.

– Mamy problem polegający na tym, że u nas ta woda retencjonowana to jest zaledwie 6,5 proc. wód – mówił prezydent Andrzej Duda. – Jeżeli to porównamy z innymi krajami, które z problemem suszy borykają się od dawna, weźmy na przykład Hiszpanię, 45 proc. retencjonowanej wody, to widać jak ogromna jest rozbieżność. I dzisiaj, w wyniku zaszłości i wielu dziesięcioleci zaniedbań w tym zakresie, jesteśmy jednym z krajów, które retencjonują najmniej wody w Europie – zauważył Andrzej Duda.

Stwierdził też, że w sytuacji zaniechania może się okazać, że za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wody może brakować nawet w gospodarstwach domowych.

Jaz na rzece Jeziorce przepływającej przez Jazgarzew powstał w 1989 r. Jego zadaniem było przede wszystkim zapobieganie powodziom. Zapewnia też nawodnienie bezpośrednio dla 20 hektarów gruntów, a pośredni wpływ nawodnieniowy dla kolejny 200 hektarów.

Gróbarczyk: susza może wpłynąć na pracę elektrowni

Poprzez podniesienie jazu o jedno spiętrzenie (na około metr) a ma wzmocnić jego funkcję nawodnieniową. w środę, 28 kwietnia PGW Wody Polskie ogłosiły przetarg na jego modernizację. To jedna z 650 inwestycji tego typu inwestycji, których realizację zapowiedziały Wody Polskie oraz Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.  W ciągu trzech lat na ten cel zostanie przeznaczone 157 mln zł.

– Chcemy, żeby tego typu inwestycje były realizowane, inwestycje mniejsze. Abyśmy też realizowali program, o którym mówimy od dłuższego czasu, program w jakimś sensie edukacyjny, tego aby oszczędzać wody. Aby każdy z nas racjonalnie gospodarował wodą, czy to w swoim mieszkaniu, czy to w swoim domu, czy także użycie wody w swoim ogródku. By starać się zbierać wodę, magazynować wodę opadową, czy tą która została wcześniej zużyta do innych celów jak choćby obmywanie warzyw – stwierdził Andrzej Duda.

Jak powiedział szef MGMiŻŚ Marek Gróbarczyk, susza nie zaskoczyła resortu. – Nie zaskoczyło nas to, że będzie suchy rok, suche lato. Wszystkie przewidywania wskazywały, że będziemy musieli się zmierzyć z suszą. Decyzje o podniesieniu stanu wód na wszystkich rowach melioracyjnych zostały na początku roku wprowadzone. Cały proces retencji nie może skończyć się jednak na retencji korytowej. Stąd program rozwoju retencji, w którym na zadania związane z retencją w ciągu siedmiu lat chcemy wydać 10 mld zł. Retencja ma podnieść się do poziomy 15 proc., bo dziś walka idzie przede wszystkim o wody gruntowe i ich utrzymanie – podsumował.

Minister rolnictwa o suszy: to pretekst do ataków na PiS

Czytaj więcej

Skomentuj