Najwyższe stawki za wodę i ścieki będą obowiązywać w gminie Ślemień na Żywiecczyźnie – to 57 zł na m³ wody i 51 zł za odbiór ścieków. Najniższa stawka – 1,30 zł za m³ wody będzie w Sanoku, a 2,20 zł za odbiór ścieków – w Chorzelach. Wody Polskie podsumowały kończący się proces taryfowy.

Ze zgłoszonych do końca czerwca 2561 wniosków taryfowych ok. 2300 zostało do dziś ogłoszonych. Pozostałe cały czas są jeszcze w procesie odwoławczym.

Większość wniosków (ok. 2220) nie przywiduje podwyżek lub są one na kilkuprocentowym poziomie inflacyjnym. Duże podwyżki zapowiedziano w ok. 125 taryfach – jednak PGW Wody Polskie nie ma jeszcze pełnych danych na ten temat.

Woda w kampanii wyborczej

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca zwrócił uwagę na wykorzystywanie kwestii cen wody i ścieków w kampanii przedwyborczej.

– Zdarza się, że gminy zrzucają na Wody Polskie odpowiedzialność za podwyżki, reagujemy na te działania, organizując briefingi prasowe, będziemy też oddawać sprawy do sądu, bowiem nie można mówić nieprawdy podczas kampanii  – podkreślał prezes Daca. Podał przykłady takich sytuacji z Koronowa, Podkowy Leśnej i Radomia.

Przemysław Daca podkreślił, że najtrudniejszy region w skali Polski to zachodniopomorskie. Tam skalkulowano najwyższe ceny, m.in. z powodu kosztownych inwestycji. Z 94 odwołań od decyzji regulatora, prawie 1/3 (29 proc.) pochodzi z tego województwa.

Jako przyczyny nieuzasadnionych podwyżek Daca podał wysokie pensje szefów przedsiębiorstw (17 tys. zł w zakładzie zatrudniającym 4 osoby i obsługującym 300 osób oraz przewidywane odprawy emerytalne). Był przypadek, ze wynagrodzenie szefa przedsiębiorstwa wynosiło tyle, co 10 proc. całego przychodu firmy.

Pomorskie: nawet 500% podwyżki za ścieki. Wody Polskie odrzucają taryfy

Sprawy sądowe

Przemysław Daca odniósł się też do spraw oddawanych przez przedsiębiorstwa wod-kan do sądów. Zdaniem prezesa Wód Polskich dowodzi to, że wynajmują one drogie kancelarie prawne i odwołują się, chcąc utrzymać nieuzasadnione podwyżki. W tej chwili dotyczy to trzech gmin: Karczew, Frombork i Oława.

Prezes Daca podczas wielokrotnie powoływał się na niedawno opublikowany raport Najwyższej Izby Kontroli na temat zaopatrzenia w wodę. – Dowodzi on , że ok. 30 proc. gmin ma prawidłowego nadzoru nas wodą i ściekami, mówił i dodawał: – To widać w procesie taryfowym.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Greg, słuszne uwagi. Wody Polskie mają problem z oceną kosztów w przedsiębiorstwach wodociągowych. Jak rozmawia się z pracownikami WP to zazwyczaj twierdzą, że mają ściągać jak najwięcej kasy za opłaty (żeby mieć z czego się utrzymać) i jednocześnie minimalizować taryfy, żeby wykazać jak PIS dba o konsumentów. Tymczasem w zaopatrzeniu w wodę najważniejsza jest optymalizacja, czyli takie kształtowanie taryf i kosztów aby z jednej strony woda była przystępna cenowo a z drugiej dostarczana w sposób ciągły, pod odpowiednim ciśnieniem i o odpowiedniej jakości. A tego nigdy się nie osiągnie jeśli nie dba się o uwarunkowania organizacyjne, środowiskowe, technologiczne a przede wszystkim techniczne czyli właściwą eksploatację i inwestycje nie tylko w rozbudowę ale przede wszystkim w modernizację i utrzymanie w sprawności całej infrastruktury. Decydentom i konsumentom chyba się wydaje, że przedsiębiorstwa ujmują wodę za pomocą czarodziejskiej różdżki a potem dmuchnięciem przesyłają do odbiorcy.

  2. Cyt. “Jako przyczyny nieuzasadnionych podwyżek Daca podał wysokie pensje szefów przedsiębiorstw (17 tys. zł w zakładzie zatrudniającym 4 osoby i obsługującym 300 osób oraz przewidywane odprawy emerytalne). Był przypadek, ze wynagrodzenie szefa przedsiębiorstwa wynosiło tyle, co 10 proc. całego przychodu firmy.” Tak sobie myślę, że Pan Daca zapomniał o tzw. ustawie kominowej, która w wypadku takich przedsiębiorstw które zatrudniają np. 4 osoby przewiduje, że max. zarobki moga wynosić od jednokrotności do trzykrotności podstawy wymiaru (za 2017 rok wartość ta wyniosła kwotę 4.514,83 zł.) , a to oznacza, że maksymalne wynagrodzenie prezesa może wynosić 13 544,49 zł, a nie 17 tysięcy jak wypowiada się Pan Daca!
    Kolejna sprawa, to stwierdzenie, że firmy wod – kan wynajmują drogie kancelarie prawne i odwołują się, chcąc utrzymać nieuzasadnione podwyżki! Nie Panie Daca, firmy mają prawo się bronić i udowodnić Panu i pana urzędnikom, że mają prawo do takich podwyżek m.in. z powodu tego co zarządzane przez pana wody polskie naliczają. W trosce o niskie ceny wynajmujecie do sprawdzania taryf szczodrze opłacanych ekspertów z URE , którzy czasami nie maja wiedzy o branży, ale nawet jeśli oni zweryfikują taryfę pozytywnie pod względem ekonomicznym, to dyrektorzy RZGW i tak je uwalają, bo dostali takie wytyczne, gdyż z cen wody zrobiliście oręż politycznej walki, nie patrząc na to, że woda ma być nie tylko dostępna cenowo, ale przede wszystkim zdrowa i wysokiej jakości.

Skomentuj