Przedsiębiorca, który chce zbudować na przykład biogazownię komunalną lub zakład recyklingu zużytego sprzętu musi liczyć się z tym, że przez kilka lat będzie musiał regularnie odwiedzać najróżniejsze urzędy. Czemu procedury trwają tak długo? Pytamy o to w najnowszym i darmowym Raporcie "Punkt Zero Recyklingu w Polsce 2.0".
Najnowsza analiza wykazała, że we frakcji podsitowej znajduje się ok. 444 tys. ton szkła. Te cenne surowce przede wszystkim nie zawracają do gospodarki, a na dodatek nie możemy ich zaliczyć do poziomów recyklingu. Co zrobić, żeby poprawić tę sytuację?
Jak zmienią się opakowania po tym, kiedy wejdą w życie rozszerzona odpowiedzialność producenta oraz rozporządzenie PPWR wraz z aktami delegowanymi? Europa i Polska chcą, żeby były możliwie jak najprostsze, proekologiczne i nadające się do recyklingu. Czy to się uda?
Gdzie przebiega granica, za którą recykling przestaje mieć sens? Choć chcielibyśmy, żeby wszystkie produkty i surowce dało się zawrócić do gospodarki, to niekiedy jest to zbyt trudne lub bardzo nieopłacalne. Konrad Nowakowski z PIOIRO pisze w Raporcie "Punkt Zero Recyklingu w Polsce 2.0": "Analizując cztery główne materiały opakowaniowe, łatwo zauważyć wspólną prawidłowość: technologia rzadko jest prawdziwą granicą recyklingu".
W perspektywie najbliższych 10 lat budowa i utrzymanie systemu kaucyjnego będzie nas kosztować nawet 40 mld zł – wynika z wyliczeń Deloitte. Czy było warto? Takie pytanie stawiamy w Raporcie "Punkt Zero Recyklingu w Polsce 2.0", z którym już teraz mogą się zapoznać czytelnicy Portalu Komunalnego.











