1 / 11

– Gospodarka odpadami wysuwa się na pierwszy plan działań Ministerstwa Środowiska – powiedział na otwarciu kongresu Envicon Environment 2019 w Poznaniu szef resortu środowiska Henryk Kowalczyk. Prelekecje, dyskusje i debaty na temat ochrony środowiska potrwają dwa dni.

Kongres Envicon Environment 2019 rozpoczął się panelem Ministerstwa Środowiska na temat aktualnych wyzwań resortu w gospodarce odpadami. Zebranych gości powitała prezes zarządu firmy Abrys organizującej wydarzenie Magdalena Dutka oraz Aleksander Brzózka, rzecznik prasowy ministerstwa.

Henryk Kowalczyk, minister środowiska podkreślił, że gospodarka odpadami “wysuwa się na pierwszy plan w działaniach ministerstwa”. W swoim wystąpieniu skupił się na ostatniej nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która wprowadziła szereg zmian w celu podniesienia efektywności systemu.

Zmiany w ustawie ratunkiem dla systemu

Jedną z najważniejszych nowości wprowadzonych przez nowelizację ustawy o ucpg było zniesienie regionalizacji dla zakładów przetwarzania odpadów. Minister Kowalczyk zauważył, że pomogło to wygasić “martwe” limity instalacji. Wiele z nich było sztucznie tworzonych, tylko po to, żeby nie dać szansy konkurencji – ocenił Henryk Kowalczyk.

Regionalizacja, jak stwierdził minister, spowodowała zamknięcie wielu instalacji. – Teraz jest czas, żeby te instalacje odtwarzać – powiedział Kowalczyk, dodając, że resort będzie starał się pomóc razem z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Szef resortu środowiska pozytywnie odniósł się także do innej wprowadzonej zmiany, czyli możliwości finansowania systemu gospodarki odpadami przez gminę dzięki sprzedaży przetworzonych surowców wtórnych. – Myślę, że możliwość sprzedaży surowców wtórnych, aby finansować z niej system gospodarki odpadami, będzie bardzo korzystna dla gmin – powiedział minister Kowalczyk.

Zmiany wprowadzone przez nowelizację ustawy o ucpg mają przybliżyć Polskę do osiągnięcia celów recyklingu wytyczonych przez Unię Europejską. Zdaniem resortu uda się to osiągnąć dzięki otwarciu rynku (również dla nieruchomości niezamieszkałych) i premiowanie selektywnej zbiórki. – My mamy na horyzoncie czasowym cel – znaczne zwiększenie poziomu recyklingu odpadów – to jest wyzwanie, które jest przed nami. Poprzez te zachęty, które zawarto w ustawie, możemy przystąpić do tego w sposób przemyślany – mówił Henryk Kowalczyk.

Elektroniczna ewidencja i odpowiedzialność producentów

Kolejnymi elementami, które mogą jednocześnie uszczelnić system i pomóc osiągnąć poziomy recyklingu są Baza danych o odpadach (BDO) i rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP).

– Baza danych odpadowych wchodzi obowiązkowo 1 stycznia. Nie będzie żadnego przesuwania terminu – oświadczył minister środowiska. Przypomniał, że pozostały jeszcze dwa miesiące, aby skorzystać ze szkoleń.

Wiceminister Sławomir Mazurek zauważył, że polski system gospodarki odpadami cały czas ma problem z frakcją wysokokaloryczną, która zalega na składowiskach. Rozwiązaniem tego problemu według wiceministra może być wprowadzenie systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów.

– Dzisiaj to my, konsumenci ponosimy największy koszt – powiedział Sławomir Mazurek, wskazując na przykład systemów w Niemczech czy Czechach, gdzie już funkcjonują dopłaty do przetwarzania odpadów. – Chcemy stworzyć oryginalny, polski model w tym obszarze, chcemy, aby wszyscy brali udział w jego tworzeniu. To będą konkretne pieniądze, które popłyną do recyklerów, do gmin – zapewnił wiceminister.

Są już znane pierwsze założenia do polskiej wersji systemu odpowiedzialności producentów. Ministerstwo pracuje nad projektem z 22 organizacjami i deklaruje, że będzie to jeden z priorytetów resortu w następnej kadencji.

Wiceminister Mazurek wyraził nadzieję, że wprowadzenie ROP na nowo zdefiniuje role poszczególnych uczestników systemu gospodarki odpadami w Polsce i szczególny nacisk zostanie położony na przeciwdziałanie powstawaniu odpadów oraz bardziej racjonalne pakowanie produktów.

Kontrole i inwestycje

Podczas pierwszego panelu Envicon Environment 2019 wystąpił także Paweł Ciećko, Główny Inspektor Środowiska, który relacjonował pracę inspekcji ochrony środowiska po ostatnich zmianach dwóch fundamentalnych dla tej jednostki ustaw.

Minister środowiska wyposażył IOŚ w nowe narzędzia prawne, 600 etatów, 80 mln zł na płace i nowe etaty. W 2019 r. przeprowadzono 2,7 tys. kontroli, z czego 60 proc. dotyczyło gospodarki odpadami, co świadczy o dużej skali problemu nielegalnego gromadzenia i transportowania odpadów.

– Jesteśmy od tego, aby wyrównywać szanse na rynku, ukrócić wszelką patologię, która występuje w przestępstwach środowiskowych – powiedział Paweł Ciećko. Dodał, że inspekcja ściśle współpracuje z policją i uczy się działać jak organy śledcze. GIOŚ prowadzi postępowania, daje wkład do postępowań prokuratorskich. Wkrótce ma też zyskać prawo do przeszukiwania pojazdów.

Inwestycje w gospodarkę odpadami podsumował Dominik Bąk z NFOŚiGW. Zauważył, że Fundusz pomógł w transformacji z hasła “Składowisko w każdej gminie” do przetwarzania odpadów. Z perspektywy finansowej 2014 – 2020 udało się dofinansować 15 zakładów, 71 PSZOK-ów i uzyskać dodatkowe milion ton mocy przerabiania odpadów.

W przyszłości NFOŚiGW planuje wspierać przede wszystkim projekty związane z gospodarką obiegu zamkniętego (GOZ), będzie też uczestnikiem systemu ROP. NFOŚiGW chce też cały czas wspierać inwestycje odpadowe.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. “Gospodarka odpadami na pierwszym palnie” kolejne hasło, które zaczaruje rzeczywistość i rozwiąże problemy. Pan Mazurek zauważa problem z frakcją palną i stwierdza lakonicznie, że temat rozwiąże ROP, chyba ktoś tu ma “zaczarowany ołówek” i wyczaruje brakujące zakłady termicznego przetwarzania odpadów, nawet przy zielonym świetle to kilka lat zabawy w chowanego. Zakaz składowania odpadów palnych (powyżej 6 MJ/kg), ilość odpadów kierowanych do recyklingu na poziomie 20% (takie są realia), brak ZTPO, i wszystko się rozjeżdża. Dzięki fikcyjnym kontrolom IOŚ, drukowaniu naciąganych wyników badań stabilizatu jakoś wszystko się kręci jak w” beczce śmiechu”. Państwo eksperci kiedy zejdziecie na ziemię i przestaniecie bujać w obłokach oparów absurdu, mamiąc nas recyklingiem na poziomie 70% bez możliwości odzysku energetycznego. Od czasu kiedy Chińczycy zablokowali przyjmowanie odpadów nawet Niemcy szczycący się wysokimi poziomami recyklingu kombinują jak tu innym podrzucić nadwyżki naciąganych surowców wtórnych a nasi naiwnie przyjmują, że ściągają te odpady do recyklingu. Panie Ministrze wiem, że wyjścia nie ma i będziemy tą fikcję ciągnąć jeszcze kilka lat, puki nie zbudujemy kompleksowego rzeczywiście bilansującego się systemu gospodarki odpadami domkniętego energetycznym wykorzystaniem odpadów, kontrole będą fikcyjne, odpady palne będą upychane gdzie się da a najlepiej nielegalnie na składowiskach gdzie i ta możliwość powoli się wyczerpuje przy słusznej blokadzie budowy nowych składowisk. Ceny za zagospodarowanie dalej będą szybować w górę, bo ich szalona wysokość nie jest największym problemem a bark możliwości finalnego zagospodarowania odpadów zgodnie z prawem.

Skomentuj