1 / 12

Praktyczne aspekty nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz innych ustaw, potrzeba skutecznej walki z szarą strefą, zyski i straty branży związane z wprowadzeniem kolejnych wymagań. To tematy pierwszego dnia konferencji „Kompleksowa gospodarka odpadami”, która we wtorek, 3 września rozpoczęła się w Karpaczu.

Gości, w tym przedstawicieli GIOŚ, NFOŚiGW, naukowców i praktyków branży, powitała Magdalena Dutka, prezes zarządu firmy Abrys. Wskaźniki poziomów recyklingu, koszty związane z circular economy, trudna edukacja ekologiczna wywołana migracją mieszkańców, rozszerzona odpowiedzialność producenta – to tematy, które będą podejmowane podczas Kongresu Envicon Environment zaplanowanym na 10-11 października. Założenia programowe kongresu przedstawił wiceprezes zarządu Abrys Robert Rosa.

Nierówna walka z szarą strefą

To, co dziś spędza sen z powiek uczciwym przedsiębiorcom pozostaje działalność szarej strefy. O próbach walki z nimi mówił Paweł Ciećko, Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Wśród ostatnich sukcesów GIOŚ wymienił choćby skuteczne działania przeciw firmie, która nielegalnie wywoziła odpady do Czech.

– Przestępcy nas wyprzedzają. Ale żywię nadzieję, że także współpraca z policją pozwoli nami wyrównywać szanse na rynku – stwierdził Ciećko. – Sukcesy osiągamy także dzięki wam. Gdy przekazujecie informacje na temat tego, co dzieje się „u sąsiada”, możemy reagować – zwracał się do uczestników konferencji.

Obecnie IOŚ może korzystać z narzędzi jak niezapowiedziane kontrole, przeszukania pojazdów. Inspektorzy mogą domagać się (a nie tylko prosić) o okazanie dokumentów, prosić o pomoc policję, prokuraturę. IOŚ może powoływać zespoły składające się z ekspertów z różnych dziedzin. Do tego dochodzą kary pieniężne za utrudnianie postępowania, a w skrajnych przypadkach – możliwość wstrzymywania działalności.

Liczba kontroli IOŚ wzrosła. W pierwszym półroczu 2019 r. było ich ponad 2,1 tys., czyli o ponad 500 więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Od 1 stycznia do 31 lipca IOŚ przeprowadziła w sumie 2730 kontroli, z czego 1216 dotyczyło gospodarki odpadami.

Kolejna rewolucja

– Główną rzeczą zapewniającą prawidłowe funkcjonowanie systemu jest skuteczna kontrola – podkreślał prof. Marek Górski z Uniwersytetu Szczecińskiego, przypominając m.in. historię kształtowanie się przepisów w gospodarowaniu odpadami komunalnymi.

Przestrzegał jednak, że zbyt duża częstotliwość zmieniających się przepisów może źle wpłynąć na branżę. Nowelizacja ustawy o u.c.p.g. zlikwidowała m.in. system regionalny, zmodyfikowano system umowny, rozbudowano regulacje dotyczące selektywnego zbierania odpadów.

– Regulacje te poszły w stronę jeszcze większej szczegółowości, a zmiany w ustawie następowały średnio co miesiąc. Nie wydaje mi się, żeby te nowe regulacje wprowadziły skuteczne zmiany. Kazuistyka w prawie zwykle jest przeciwskuteczna – opiniował Górski.

Pieniędzy będzie mniej

Autorzy raportu „Przeciwdziałanie Szarej Strefie w Polsce 2018/19” zwracają uwagę, że narzędziami mogącymi pomóc w walce z szarą strefą są rozszerzona odpowiedzialność oraz zagospodarowanie frakcji kalorycznej w dużych spalarniach, ale także z lokalnych elektrociepłowniach zasilanych paliwem z odpadów.

– W kwestii ROP w ostatnim czasie dzieje się sporo, ale lepsza okazja do rozmowy będzie m.in. podczas Enviconu – mówił wiceprezes NFOŚiGW Dominik Bąk. – Nastawienie resortu w zagospodarowaniu frakcji kalorycznej jest coraz lepsze, oczywiście w zgodzie z hierarchią postępowania z odpadami – zaznaczył.

W POIiŚ 2014-2020 zawarto 17 umów dotyczących zakładów gospodarki odpadami na łączną kwotę 716,06 mln zł. Jak mówił Dominik Bąk, można było zrobić więcej. Łączna wartość inwestycji to ok. 2,6 mld zł, czyli raptem 13 proc. zapotrzebowania w planach inwestycyjnych.

Co się udało? – Na pewno jesteśmy dumni m.in. z budowy ekospalarni – powiedział Bąk. Przypomniał jednak, że środki finansowe w POIiŚ na lata 2021-2027 będą mniejsze niż te w poprzedniej perspektywie, a znacznie mniej będzie unijnych środków na spalanie odpadów. Mimo wszystko NFOŚiGW w programach priorytetowych także uwzględnia małe i średnie spalarnie.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

5 Komentarze

  1. JAZIK zejdź z tych tonów jeśli leży Ci na sercu dobro środowiska naturalnego. Wymogi UE w sprawie zakazu składowania frakcji palnych wałkowany był już w latach 90-tych poprzedniego wieku i dobrze, że wreszcie wprowadzono ograniczenie 6 GJ .
    Przyznaję rację, że blokada wykorzystania energetycznego odpadów to totalna bzdura, która wynika pośrednio z założeń UE,
    gdzie spalanie odpadów jest źle widziane i tu jest totalna bzdura, oby władza wyszła z tego ślepego zaułku i odblokowała wykorzystanie paliw z odpadów jako OZE i dała zielone światło do budowy elektrociepłowni.

  2. Jedna wielka bzdura….największym przestępcą jest obecny rząd… przykład: Zakaz składowania frakcji powyżej 6MJ przy braku spalarni i blokowaniu współspalania w elektrociepłowniach. …. i wiele innych przykładów.

  3. do komentarza pompek – wszystko pod szyldem eko kojarzy się z przekrętem, możemy zaobserwować i zachwycać się działaniami ekologicznymi czy to w UE czy w kraju na wszystkich szczeblach a co pomysł to coraz większa herezja: teoretyczne wymogi poziomów recyklingu, ograniczenia w składowaniu odpadów oraz równocześnie w termicznym ich wykorzystaniu, marketingowa walka z tworzywami, totalne ograniczanie ilości wytwarzanych odpadów- oczywiście na papierze. Jesteśmy zmuszeni do przetwarzania energii i od tego nie odejdziemy, w naszych warunkach możemy zaspokoić nasze potrzeby z OZE na poziomie do 50%, resztę musimy zbilansować tradycyjnymi źródłami energii ( gaz, ropa, węgiel kamienny i brunatny), możemy ten bilans trochę poprawić wykorzystując paliwa z odpadów , jestem przekonany, że jest to działanie racjonalne, ograniczające wykorzystanie paliw kopalnych, i sensowne wykorzystanie palnych frakcji pozyskanych z odpadów.
    Kraków jako jedyny przyjął zakaz spalania paliw stałych w paleniskach indywidulanych ( małych jednostkach publicznych, komercyjnych czy mieszkaniowych) jest to działanie słuszne. Spalarnie, elektrociepłownie, energetyka są w stanie w sposób “czysty” spalać paliwa kopalne, biomasę, odpady, paliwa z odpadów i to jest cała prawda a nie wywody pseudoekologów.

Skomentuj