W Białymstoku nie ma procederu sprowadzania odpadów z Warszawy, jedyne były sprowadzone w latach 2015 - 2016 jako tzw. frakcja energetyczna - oświadczyła w środę komunalna spółka Lech, prowadząca białostocką spalarnię.
Na polach w okolicach Trzebnicy odnaleziono odpady ropopochodne i substancje chemiczne. Służby poinformowała przypadkowa osoba.
Nie żyje Mariusz Małynicz - były, wieloletni prezes Zakładu Gospodarki Odpadami w Jarocinie. Miał 43 lata.
Przyjmowanie odpadów spoza województwa, czyli złamanie zasady bliskości, brak wymaganych dokumentów i przekroczony czas pracy instalacji - to zarzuty, jakie Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Białymstoku stawia tamtejszej spalarni i zarządzającej nią spółce Lech. Instalacji grozi cofnięcie pozwolenia zintegrowanego, utrata dofinansowania unijnego, a być może także zamknięcie. Spółka odpiera zarzuty. Sprawa trafiła już do sądu.
Minister Michał Kurtyka powołał w poniedziałek Krzysztofa Madaja na stanowisko dyrektora Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych - podał w komunikacie resort klimatu.











