




Firmy prywatne zrzeszone w ZPGO to także małe, często rodzinne przedsiębiorstwa. W czasie epidemii koronawirusa borykają się jednak z podobnymi problemami, jak duże firmy komunalne. Jak ocenia Karol Wójcik, przewodniczący rady Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami oraz rzecznik firmy Byś, dobrze, że ustawodawca pracuje nad stosownymi przepisami, choć część z nich wymaga pilnej poprawy.
Od kilku dni w Kielcach odbywa się interwencyjna zbiórka odpadów. Śmieciarki jeżdżą tylko w nocy. Niestety, w kilkudziesięciu przypadkach odbiór odpadów uniemożliwili sami mieszkańcy.
Bank Gospodarstwa Krajowego pracuje nad wdrożeniem instrumentów pomocowych dla polskich firm zmagających się z problemami spowodowanymi epidemią koronawirusa. Z części z nich będą mogły skorzystać także przedsiębiorstwa komunalne.
- Z dnia na dzień znaleźliśmy się w trudnej sytuacji - mówi o gospodarce odpadami w czasie epidemii koronawirusa Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK. Wiele firm przeszło na telepracę, ale odpadów nie da się odbierać ani zagospodarowywać zdalnie, więc jest to duże wyzwanie - ocenia ekspert.
Przedsiębiorstwa w Gdańsku, które z uwagi na zagrożenie koronawirusem musiały zawiesić lub ograniczyć swoją działalność, będą mogły liczyć na zwolnienie z opłat za wywóz odpadów, jeśli złożą odpowiednią deklarację.











