Według danych z końca sierpnia 2022 r., w Polsce było zarejestrowane łącznie 54 331 osobowych i użytkowych samochodów z napędem elektrycznym. Przez pierwsze osiem miesięcy 2022 r. ich liczba zwiększyła się o 16 139 sztuk. Co dwudzieste sprzedawane w naszym kraju nowe auto ma elektryczny napęd – wynika z „Licznika Elektromobilności”.

Licznik prowadzony jest wspólnie przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM).

Elektryczne i użytkowe

Pod koniec sierpnia 2022 r. po polskich drogach jeździło 52 011 elektrycznych samochodów osobowych. W pełni elektryczne auta (BEV, ang. battery electric vehicles) odpowiadały za 49% (25 549 szt.) tej części floty pojazdów, a pozostałą część (51%) stanowiły hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles): 26 462 szt. – czytamy w komunikacie PSPA.

Park elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych liczył 2320 szt. W dalszym ciągu rośnie też flota elektrycznych motorowerów i motocykli, która na koniec sierpnia składała się z 15 422 szt., jak również liczba osobowych i dostawczych aut hybrydowych, która powiększyła się do 426 884 szt. Pod koniec ubiegłego miesiąca park autobusów elektrycznych w Polsce wzrósł do 781 szt.

– Wśród najchętniej kupowanych przez Polaków modeli BEV w I połowie 2022 r. znalazły się Tesla Model 3, Ford Mustang Mach-E oraz KIA EV6. Z kolei najpopularniejszymi hybrydami typu plug-in były zelektryfikowane wersje Toyoty RAV4, Volvo XC60 oraz Mitsubishi Eclipse Cross. Z perspektywy nabywców oferta samochodów z napędem elektrycznym staje się coraz bardziej atrakcyjna. Średni zasięg osobowych BEV dostępnych na polskim rynku wynosi już prawie 400 km na jednym ładowaniu, zaś średnia pojemność akumulatora trakcyjnego przekracza 71 kWh – mówi Albert Kania, Senior New Mobility Manager PSPA.

Stacje ładowania

Równolegle do floty pojazdów z napędem elektrycznym, rozwija się również infrastruktura ładowania. Pod koniec sierpnia 2022 r. w Polsce funkcjonowało 2427 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (4659 punktów). 28% z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 72% – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. W sierpniu uruchomiono 134 nowe, ogólnodostępne stacje ładowania (228 punktów).

To, że duża część nabywców pojazdów bateryjnych zarejestrowanych w Polsce skorzystała w ostatnich miesiącach z programu „Mój Elektryk” świadczy o tym, że rynek napędów zeroemisyjnych potrzebuje we wstępnym okresie upowszechniania wsparcia ze strony rządu.

-Branża motoryzacyjna podkreślała to wielokrotnie i postulowała konieczność wdrażania takich programów w odniesieniu do pojazdów zeroemisyjnych. Dotyczy to również stacji ładowania i tankowania wodorem, bo choć obecnie stosunek liczby punktów ładowania do liczby pojazdów elektrycznych w naszym kraju należy do jednych z najwyższych, to pamiętać trzeba, że tylko bardzo dobrze rozwinięta sieć zapewni upowszechnienie elektromobilności w Polsce – komentuje mówi Jakub Faryś, Prezes PZPM.

Znajduje to także odniesienie do segmentu zeroemisyjnych pojazdów ciężarowych i dostawczych, których liczba w najbliższym czasie będzie rosnąć. I o ile samochody dystrybucyjne mogą być ładowane w bazach, o tyle dla transportu dalekodystansowego – ciągników siodłowych – niezbędna jest gęsta sieć ładowarek o bardzo wysokiej mocy wzdłuż korytarzy TEN-T.

– Od jakości tej sieci ładowania i tankowania wodorem, będzie zależała nie tylko przyszłość transportu zeroemisyjnego w Polsce, ale też utrzymanie przez nasz kraj pozycji europejskiego lidera w przewozach dalekodystansowych – konkluduje Jakub Faryś, Prezes PZPM.

„Mój elektryk”

Od uruchomienia programu NFOŚiGW „Mój Elektryk” – tj. od 12 lipca 2021 r. – minął już ponad rok. -To odpowiedni czas na podsumowanie jego dotychczasowych wyników. Wg stanu z 01 września b.r. łączna liczba samochodów elektrycznych objętych wnioskami złożonymi przez potencjalnych beneficjentów w ramach programu wyniosła ponad 7 tys.

– To prawie 60% nowych pojazdów zeroemisyjnych kategorii M1 oraz N1 zarejestrowanych w Polsce od momentu startu „Mojego Elektryka”. Oznacza to, że dotacje cieszą się znaczną popularnością wśród nabywców samochodów elektrycznych w Polsce.  – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Daleko do Europy

Rosnąca sprzedaż „elektryków” może cieszyć. Ciągle nam jednak daleko do Europy. Z drugiego wydania „Polish EV Outlook 2022” wynika, że w latach 2014-2022 udział samochodów z napędem elektrycznym w sprzedaży nowych pojazdów w Polsce wzrósł z 0,05% do 4,78%. To prawie 4 razy mniej niż średnia w Unii Europejskiej, która pod koniec pierwszej połowy 2022 r. wyniosła 18,6%.

 

Czytaj więcej

Skomentuj