Oświadczenie stołecznego MPWiK to bezpodstawna próba dyskredytacji prezesa Wód Polskich Przemysława Dacy, mająca prowadzić do wywierania wpływu na organ drugiej instancji – uważają Wody Polskie. Mowa o oświadczeniu dotyczącym decyzji Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej ws. taryf za wodę i ścieki.

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie oświadczenie to wydało po środowej konferencji, podczas której prezes Daca poinformował m.in., że dyrektor RZGW odmówiła akceptacji wniosku warszawskiej spółki o utrzymanie ceny za wodę i ścieki. Powody i okoliczności wydania decyzji przedstawiała dziennikarzom Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

MPWiK po konferencji podkreśliło, że „zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa” od powyższej decyzji służy środek odwoławczy do prezesa Wód Polskich, i potwierdziło, że takie odwołanie złoży. Spółka zaznaczyła w oświadczeniu, że odnosi się do informacji „przekazanej opinii publicznej przez prezesa” Dacę „podczas konferencji z udziałem” dyrektor RZGW. Oceniła też, że „informacje przedstawione opinii publicznej nie znajdują odzwierciedlenia w dokumentach, a sposób prezentacji informacji może wprowadzać w błąd opinię publiczną”.

Wody Polskie w czwartek wydały komunikat, w którym oceniły, że w oświadczeniu MPWiK “kolejny raz padają insynuacje wobec prezesa Wód Polskich”. „Z rosnącym zdziwieniem czytamy, że MPWiK będzie odwoływał się do Prezesa Wód Polskich jako organu drugiej instancji i jednocześnie sugeruje, jakoby Prezes Wód Polskich kierował się motywami pozamerytorycznymi” – zaznaczyły.

Wody Polskie podkreśliły, że wbrew oświadczeniu MPWiK nie była to „konferencja prasowa Przemysława Dacy”, lecz konferencja Dyrektora RZGW w Warszawie na temat wydanej przez ten organ odmownej decyzji, w której prezes Wód Polskich uczestniczył.

„Powyższe miało miejsce po wydaniu decyzji przez Dyrektora RZGW w Warszawie wraz z jej doręczeniem MPWiK. Podczas konferencji prasowej o wydanej decyzji oraz jej uzasadnieniu informowała Dyrektor RZGW w Warszawie, czyli organ wydający decyzję. Prezes Wód Polskich jako właściwy organ odwoławczy nie wypowiadał się w tych kwestiach” – oświadczyły Wody Polskie.

Prezes Daca, jak zaznaczyły, w ramach swoich wypowiedzi przedstawił ogólne dane dotyczące postępowań taryfowych prowadzonych przez organy Wód Polskich, a w kontekście decyzji wskazał jedynie na „możliwe dalsze czynności MPWiK oraz właściwych organów w sprawie, zgodnie z obowiązującą regulacją ustawową, w tym na możliwość wniesienia przez MPWiK przysługującego mu odwołania od decyzji, które rozpatrywane będzie przez Prezesa Wód Polskich”.

Daca informował na konferencji, że poza skorygowaniem wniosku MPWiK może odwołać się do niego i zapewnił, że odwołanie rozpatrzy wnikliwie. Wspomniał też o trzeciej opcji, której do tej pory nie wykorzystywano, czyli nałożeniu przez Wody Polskie tzw. taryfy tymczasowej.

„Wypowiedzi Prezesa Wód Polskich nie odnosiły się w jakiejkolwiek mierze do oceny wniosku taryfowego przedłożonego przez MPWiK do zatwierdzenia, czy decyzji jaka miałaby zostać wydana w związku z rozpatrzeniem ewentualnego odwołania” – zaznaczyły Wody Polskie. „W związku z powyższym, przedmiotowe oświadczenie MPWiK uznać należy za bezpodstawną próbę dyskredytacji Prezesa Wód Polskich, mającą prowadzić do wywierania wpływu na właściwy organ administracji drugiej instancji” – podsumowały.

Dyrektor RZGW, mówiąc o przyczynach odmownej decyzji jako kluczową wskazała skutki dwóch awarii układu przesyłowego ścieków do oczyszczalni „Czajka”, które miały miejsce w okresie taryfowym 2018-2020 i wskutek których do Wisły trafiło 15 mln nieoczyszczonych ścieków. Kwota zapłacona przez warszawiaków za ścieki niepoddane oczyszczeniu to, według Wód Polskich, 89,79 mln zł.

Łukaszewska-Trzeciakowska tłumaczyła, że jako organ z początku spodziewali się wniosku MPWiK o skrócenie czasu obowiązywania uprzedniej taryfy, obniżenia stawek i zbonifikowania mieszkańcom nienależnej przedsiębiorstwu kwoty. „To się nie stało, w związku z tym byliśmy przekonani, że przy składaniu nowego wniosku taryfowego MPWiK tę bonifikatę uwzględni i uwzględni przychody, które uzyskał, a kosztów nie poniósł. To się również nie stało” – powiedziała.

MPWiK zaznaczyło w oświadczeniu m.in., że podjęło „wysiłek utrzymania taryf na niezmienionym poziomie przez kolejne trzy lata”. „W rzeczywistości więc, mając na uwadze rosnące koszty działalności, tj. stopę inflacji na poziomie 3,4 proc., w szczególności rosnących cen usług budowlanych, energii elektrycznej i paliw, a także materiałów niezbędnych do produkcji, oraz wzrastającej płacy minimalnej – spółka złożyła realnie wniosek o niższą taryfę, biorąc pod uwagę w szczególności powyższe zmiany cen na rynku i inflację” – oceniło.

Czytaj więcej

Skomentuj