Zagrożenia wynikające ze zmian klimatycznych zostały w ostatnich dwóch latach nieco przesłonięte przez globalną pandemię. Pozostają jednak w dalszym ciągu jednymi z głównych przesłanek kształtujących gospodarczą politykę nie tylko państw członkowskich UE.

Osiągnięcie w 2050 roku neutralności klimatycznej przez kraje Wspólnoty jest głównym celem nowej strategii – Europejskiego Zielonego Ładu. Jednym ze sposobów osiągnięcia tego celu jest zmiana obecnie dominującego linearnego modelu gospodarki (weź – wyprodukuj – wykorzystaj – wyrzuć) na – wzorowany na systemach naturalnych – model gospodarki cyrkularnej. Gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) daje szansę na jednoczesne zmniejszenie emisji i ilości odpadów oraz zminimalizowanie zużycia zasobów nieodnawialnych. W zamkniętych cyklach traci sens określenie „odpad”, przestaje on być czymś zbędnym, staje się zasobem, surowcem w innych procesach, tak jak dzieje się to w przyrodzie. Idealny GOZ jest gospodarką bezodpadową, dążenie do takiego modelu pozwala poważnie myśleć o realizacji celu drastycznego obniżenia zużycia zasobów i ilości wytwarzanych zanieczyszczeń. 

GOZ a miejska gospodarka przestrzenna 

GOZ jest jednym z filarów Europejskiego Zielonego Ładu i jako taki staje się częścią unijnej polityki i – w niedalekiej przyszłości –obowiązujących regulacji prawnych. Warto więc przyjrzeć się, jaki wpływ może mieć GOZ na miejską gospodarkę przestrzenną, a także jaka jest rola miast w procesie planowanej zmiany modelu gospodarczego. 

Dla znaczącego zmniejszenia ilości zużywanych surowców i wytwarzanych odpadów, a także zmiany ich roli, konieczne są zmiany w różnych obszarach. Odpady komunalne – ok. 500 kg na osobę rocznie – stanowią tylko drobną część problemu. Całość odpadów generowanych w gospodarce UE jest dziesięciokrotnie wyższa. 

By uzyskać pełniejszy obraz presji środowiskowej wytwarzanej przez przeciętnego Europejczyka, trzeba dodać jeszcze odpady i zanieczyszczenia powstające w innych państwach, w trakcie produkcji importowanych do UE dóbr, oraz surowce zawarte w wytworzonych produktach. Roczny przepływ materii w gospodarce UE wynosi ok. 17,4 tony na osobę, z czego jedynie ok. 1,8 tony na osobę stanowią surowce używane powtórnie. Produkcja elektroniki, stali i odzieży, realizowana na potrzeby rynku europejskiego, w większości w innych państwach znacząco zwiększa te liczby. 

W tym kontekście spalarnie odpadów, czasem szumnie przedstawiane jako element „zamykający obieg” i pozwalający na realizację GOZ-u, stają się sprawą marginalną. GOZ oznacza bowiem nie tyle sprawne pozbywanie się odpadów, co wyeliminowanie pojęcia „odpad”, zasadniczą zmianę na wszystkich etapach cyklu gospodarczego, wdrożenie zasady cradle-to-cradle, czyli projektowanie, wytwarzanie, używanie i przetwarzanie w logice czasowego korzystania z zasobów, a nie ich trwałego zużywania. 

Stąd w GOZ-ie dużo istotniejsze niż recykling (nie mówiąc już o spopielaniu) jest działanie na rzecz ułatwienia i włączania ponownie w obieg przedmiotów lub ich części w stanie jak najmniej zdegradowanym. W tym zakresie sporo już zresztą się dzieje. Rośnie, w dużej mierze dzięki platformom internetowym, rynek handlu produktami używanymi, pojawia się też coraz więcej działań w modelu ekonomii współdzielenia, dla młodych osób coraz częściej ważniejsza jest możliwość użycia np. narzędzia niż fakt jego posiadania. Pewne nadzieje budzi w tym kontekście model performance economy, gdzie producent zachowuje własność produktu, sprzedając jedynie możliwość czasowego zeń korzystania. To powinno motywować do produkowania trwalszych, dających się naprawiać i modyfikować przedmiotów, a równocześnie istotnie zmienia np. modele mobilności miejskiej. 

Ponowne zużycie w budownictwie 

Branża budownictwa w UE odpowiada za 35% masy generowanych odpadów, ponad 50% wydobytych surowc&oacut...