Czy faktycznie proponowane coraz częściej przez architektów, a wcześniej ? przez miejskich aktywistów ogrodników rozwiązania są w stanie polepszyć szeroko pojętą funkcjonalność miast, czy doprowadzą do ostatecznego ich rozkładu?
Próba definicji
Zacząć jednak należy od tego, w jaki sposób definiujemy miejskie rolnictwo. Problem z opisem tego zjawiska najlepiej oddaje podsumowanie autorstwa Lestera: Miejska agrokultura ma prawie tyle definicji, ile lokalizacji.
Można jednak, powołując się m.in. na definicje przyjmowane przez Food and Agriculture Organization, określić miejską agrokulturę jako formę rolnictwa mającego miejsce wewnątrz lub na obrzeżach miasta, gdzie istnieje realna możliwość nierolnego zagospodarowania lokalnych zasobów. Najpełniej szeroki wachlarz zagadnień, z jakimi mamy do czynienia w przypadku miejskiego rolnictwa określa definicja zaproponowana przez Mougeota, mówiąca o wytwarzaniu, przetwarzaniu i dystrybucji produktów żywnościowych, nieżywnościowych, chowie zwierząt oraz uprawach leśnych na terenie miast oraz obszarów podmiejskich. Stąd też bardzo szeroki zakres oddziaływania tego rodzaju miejskiej zieleni na człowieka, od sfery ekonomicznej przez społeczną, kulturową, środowiskową po zdrowotną i przestrzenną.
Miejskie rolnictwo niewątpliwie daje możliwość produkcji wyższej jakości świeżej żywności podstawowej w miejscu, z którego pochodzi największe na nią zapotrzebowanie. Jednocześnie, przynajmniej w teorii, daje możliwość poprawy jakości żywności przez ograniczenie stosowania środków zwiększających intensywność i trwałość plonów. Wynika to z faktu, że jest przetwarzane i sprzedawane w miejscu swojego wytworzenia w zasadzie bez konieczności jego długotrwałego przechowywania i przewożenia na duże odległości. Zwiększa to również jakość odżywczą tak wytworzonego jedzenia.
Jednocześnie w przypadku miejskiego rolnictwa nie tylko o jakość i dostępność jedzenia chodzi. W sytuacjach ekstremalnych, jak pokazał to przypadek chociażby miejskich upraw w czasach II wojny światowej czy obecnie na obszarze miast kubańskich, miejska uprawa daje możliwość uzyskania dodatkowych źródeł finansowych dla indywidualnych gospodarstw domowych, różnicując tym samym źródła dochodu w mieście. Może stać się zarówno hobby, jak i sposobem na samozatrudnienie, tworząc nową grupę mieszkańców ? miejskich ogrodników.
Synonim nowoczesnego osiedla
Współczesne miasta przestają spełniać podstawowe potrzeby swoich mieszkańców, odcinając ich do kontaktu z zielenią, powodując pogorszenie jakości życia, konieczność pokonywania codziennie znacznych odległości w wyniku segregacji funkcji mieszkaniowych, miejsc zatrudnienia, handlu, edukacji itd. Tymczasem miejskie rolnictwo już powoduje znaczne przekształcenia w sposobie funkcjonowania miasta. Połączenie redystrybucji żywności i jej produkcji z miejscami pracy, rekreacji i zamieszkania upraszcza, ale też znacznie ogranicza ruch na tych obszarach, gdzie się pojawia. 
Rolnictwo staje się metodą przestrzenną budowania relacji wspólnotowych w ramach zespołu zabudowy lub osiedla, dając początek nowym typom zamieszkania. Elementy upraw lub hodowli stanowią coraz częściej sposób zagospodarowania przestrzeni wspólnotowych czy terenów rekreacyjnych, mających stanowić punkty centralne. Obecnie już nie pomysły takie jak eco-village, czy co-housing stanowią synonim nowoczesnego osiedla. Obecnie takim pomysłem jest agrihood, czyli miejskie zamieszkanie z rolnictwem w tle. Tworzy się nowy rodzaj krajobrazu miejsko-wiejskiego, który stanowi formę ochrony krajobrazu kultur...