Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

ROP sposobem na falę podwyżek opłat za odbiór odpadów? Komentuje Małgorzata Izdebska z ZMP [WIDEO]

ROP sposobem na falę podwyżek opłat za odbiór odpadów? Komentuje Małgorzata Izdebska z ZMP [WIDEO] Związek Miast Polskich
Kamil Paczek
13.02.2026, o godz. 14:49
czas czytania: około 4 minut
0

Polski model ROP powinien być "prospołeczny", zarządzany przez NFOŚiGW oraz uwzględniający ogromne koszty, jakie samorząd wydaje na gospodarkę odpadami – tak rozszerzoną odpowiedzialność producenta widzi Małgorzata Izdebska ze Związku Miast Polskich. Jej zdaniem bez ROP-u nie zatrzymamy fali podwyżek opłat za odbiór odpadów, która właśnie przetacza się przez Polskę.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

– Dziś mamy ostatni moment na to, żeby wprowadzić rozszerzoną odpowiedzialność producenta w opakowaniach – uważa Małgorzata Izdebska, której zdaniem zasilenie systemu gospodarki odpadami ogromnymi środkami z ROP-u miałoby pozwolić na wyhamowanie wzrostu opłat za odbiór odpadów. Ekspertka podaje przykład pierwszych gmin w Polsce, w których opłata już osiągnęła maksymalną wysokość, czyli 63 złote.

Żeby uniknąć podobnego scenariusza, część samorządów zaczęła dopłacać do systemu, sztucznie zaniżając wysokość opłat. Izdebska zauważa jednak, że w ten sposób marnowane są pieniądze, które mogłyby być wydane na przykład na szkoły, przedszkola i szpitale.


Gminy podnoszą opłaty za odbiór odpadów, recyklerzy bankrutują, a ROP-u nadal nie ma. Posłuchaj rozmowy z Małgorzatą Izdebską z ZMP.


Gminy dopłacają do systemu, recyklerzy bankrutują

Ekspertka przypomina jednak, że również inni uczestnicy systemu gospodarki odpadami mierzą się ze sporymi problemami. – W tej chwili obserwujemy też ogromny kryzys w branży recyklingowej. Recyklerzy po prostu bankrutują, a ceny, jakie są w stanie zapłacić za surowce z sortowni dramatycznie spadają. Cały system musi zostać zatem zasilony w odpowiednie środki – uważa Izdebska. Przypomnijmy, że pieniądze z ROP zebrane od producentów wprowadzających produkty w opakowaniach, mają trafić do gmin, instalacji komunalnych i recyklerów. Rocznie ma to być nawet 5 mld zł. 

W tym momencie w Ministerstwie Klimatu i Środowiska kończy się analiza uwag, które spłynęły do projektu ustawy zaprezentowanego w sierpniu ubiegłego roku. W kilka tygodni pojawiło się ich… ponad 1500. Najpoważniejsze zastrzeżenia dotyczyły m.in. faktu, że szczegóły daniny będą ustalane w drodze rozporządzenia, a nowe prawo nie wymusza ekoprojektowania opakowań (co jest jednym z założeń ROP-u).

– My mamy nadzieję, że po analizie uwag polski model ROP nadal będzie prospołeczny, a ważną rolę będzie w nim odgrywał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozwiązanie powinno też uwzględniać wysokość kosztów, jakie dziś gminy ponoszą na zagospodarowanie odpadów opakowaniowych – uważa Małgorzata Izdebska. 


Instalacje komunalne stracą 10% przychodów przez kaucję. ROP-u nadal nie ma [WIDEO]


Co dalej z poziomami recyklingu?

Gminy płacą dziś nie tylko za zbiórkę, transport i zagospodarowanie odpadów, ale też efekty tej pracy. Unia Europejska wymaga od nich, by osiągały określone poziomy recyklingu; dziś powinny przekazywać do recyklingu aż 55% wszystkich odpadów komunalnych. Już kilka miesięcy temu słyszeliśmy zapowiedzi ze strony MKiŚ, że ten poziom spadnie do 50%. Na razie tak się jednak nie stało, a gminy nadal żyją w niepewności. – Dziś jako samorządowcy jesteśmy tym faktem zbulwersowani. 50% to i tak bardzo wysoki poziom, a niewiele polskich gmin osiągnie taki rezultat w 2025 r. – mówi Izdebska.

Sytuacji nie ułatwia fakt, że gmina nie ma pełnego wpływu na to, jakie odpady trafiają do samorządowych pojemników. – Dla przykładu tylko 30-40% odpadów trafiających do “żółtego worka” nadaje się do recyklingu – dodaje ekspertka. W związku z tym Związek Miast Polskich wystosował apel do MKiŚ o zweryfikowanie poziomów recyklingu w sytuacji, gdy w Polsce wciąż nie ma systemu ROP (w założeniu mającego skłaniać producentów do wyboru opakowań zdatnych do recyklingu). 

Co grozi gminie, której nie uda się osiągnąć poziomu recyklingu w wysokości 55%? Będzie musiała zapłacić karę – to iloczyn masy odpadów brakującej do uzyskania poziomów i stawki opłaty środowiskowej dla zmieszanych odpadów komunalnych. Gdybyśmy przyjęli, że półmilionowe miasto osiągnie poziom recyklingu ok. 35% (a patrząc na nasze dotychczasowe rezultaty, jest to realne założenie), to gmina mogłaby zapłacić nawet 18-20 mln zł kary. W tej sytuacji każdy mieszkaniec zostałby obciążony kwotą nawet dodatkowych 40 zł rocznie.


Trwa nieodpłatna rejestracja dostęp do transmisji debaty:

Debata ROP 2026 pod hasłem “Gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?”

  • Spotkanie i dyskusja zaplanowana zostały na 17 lutego 2026 w godzinach od 10.00 do 14.00
  • Debata będzie transmitowana online
  • Każdy, kto zarejestruje się przez formularz, będzie mógł wydarzenie śledzić na żywo

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [01.07-02.09.26] hasło 4 – dokąd zmierza [rotujący]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026