Po drogach porusza się coraz więcej samochodów elektrycznych, w niektórych krajach Europy (np. Norwegii) ich zakup jest dofinansowywany przez państwo. Efektem jest czystsze powietrze. Jednak cicha praca elektrycznych pojazdów może stanowić zagrożenie dla przechodniów.

Rosnąca popularność samochodów elektrycznych i hybrydowych nie dość, że przyczynia się do ograniczenia emisji zanieczyszczeń, to dodatkowo redukuje poziom hałasu w miastach.

Jak wskazuje Światowa Organizacja Zdrowia, hałas wpływa negatywnie na system nerwowy i immunologiczny człowieka. Jest też jedną z przyczyn przedwczesnego starzenia i może przyczyniać się do zwiększenia liczby zawałów serca.

Ciche, więc niebezpieczne

Ten z pozoru pozytywny aspekt paradoksalnie stanowi problem. Otóż, jak wskazują badania przeprowadzone w USA przez NHTSA (National Highway Traffic Safety Administration – Krajowy Zarząd Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego), piesi są o 37 proc. bardziej narażeni na udział w wypadkach z pojazdami elektrycznymi niż samochodami konwencjonalnymi.

Ryzyko jest szczególnie wysokie, gdy pojazdy poruszają się powoli w obszarach miejskich, ponieważ przy niskich prędkościach są one tak ciche, że piesi ich nie słyszą. Jeszcze większe zagrożenie mogą stanowić dla niewidomych.

Cicha praca samochodów elektrycznych może stanowić zagrożenie m.in. dla niewidomych

Od 2019 r. generatory dźwięku

Dlatego, zgodnie z przepisami przyjętymi przez Parlament Europejski jeszcze w 2014 r., od przyszłego roku wszystkie pojazdy elektryczne i hybrydowe produkowane w Europie będą musiały być wyposażone w urządzenia emitujące dźwięk.

Nie będzie to jednak agresywny klakson lub dźwięk dieslowskiego silnika. Dźwięk stosowany w generatorach ma być rodzajem szumu w połączeniu z tonowym dźwiękiem, którego wysokość ma zwiększać się i zmniejszać przy prędkościach poniżej 32 km/h, aby naśladować silnik spalinowy.

Jeszcze inne rozwiązanie opracowali eksperci w dziedzinie audiologii na Uniwersytecie Leeds. Urządzenie, nad którym pracowali, emituje tzw. „biały szum”. Dźwięk brzmi jak szum fal morskich, jest łatwiejszy do zlokalizowania, ponieważ jest wysoce kierunkowy. Oznacza to, że jest wyraźnie słyszalny przez pieszych lub użytkowników drogi znajdujących się w strefie zagrożenia, ale szybko się rozprasza w celu zmniejszenia podrażnienia i potencjalnej szkody dla innych osób w pobliżu.

Wyposażenie wszystkich pojazdów elektrycznych i hybrydowych w generatory dźwięku przy niskich prędkościach ma się zakończyć do 2026 roku. Dzięki temu według szacunkowych danych będzie można co roku zapobiec 2400 przypadkom zdarzeń drogowych i uratować życie setkom ludzi.

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj