Od 1 stycznia nie będzie podwyżek cen energii, które dotkną indywidualnych odbiorców prądu. Jednak wiele samorządów i odbiorców instytucjonalnych już podpisało umowy z dostawcami prądu na przyszły rok. Szczęśliwi są ci, którzy zapłacą 20, 30 proc. więcej, bo w niektórych przypadkach wzrost cen sięga 60 proc. Rząd obiecuje, że podwyżek nie będzie lub że złagodzi ich skutki. Sejm ma się sprawą zająć po Świętach Bożego Narodzenia.

Wiadomo, że nie będzie od 1 stycznia podwyżek cen dla odbiorców indywidualnych. Główne spółki energetyczne złożyły wnioski do Urzędu Regulacji Energetyki zakładające wzrost cen w przyszłym roku o nawet 30 proc. URE odrzucił jednak te wnioski i zwrócił się do spółek o wyjaśnienia. (pisaliśmy o tym tutaj).  Zatwierdzenia taryf nie będzie przynajmniej do połowy stycznia, a może nawet do końca lutego.

Premier i minister energii nadal zapowiadają, że w przyszłym roku nie będzie podwyżek cen energii. Nieznany jest natomiast mechanizm zatrzymania tych podwyżek, szczególnie, że dotąd pojawiło się przynajmniej kilka propozycji. Początkowo Ministerstwo Energii zadeklarowało wprowadzenie rekompensat, by indywidualni odbiorcy prądu nie zostali dotknięci podwyżkami. Później minister energii zapowiedział inne działania.

Zwrócił się do spółek energetycznych o znalezienie oszczędności, które można by przeznaczyć na rekompensaty, a jeszcze później zapowiedział, że spółki energetyczne wycofają wnioski z podwyżkami. Szybko okazało się, że ani rząd, ani minister nie może im tego nakazać, bo są to spółki niezależne gospodarczo.

Ustawa o cenach energii 

Wszystko wskazuje na to, że rząd znalazł jeszcze inne rozwiązanie, których autorem jest minister energii Krzysztof Tchórzewski. Ma to być ustawa o cenach energii. Na dzisiaj (21 grudnia) zostały zwołane posiedzenia Prezydium Sejmu i Konwent Seniorów. Prawdopodobnie chodzi o możliwość zwołania dodatkowego posiedzenia Sejmu w sprawie cen energii elektrycznej. Sejm ma się w tej sprawie spotkać zaraz po Świętach i uchwalić nowe prawo jeszcze przed Nowym Rokiem.

Potwierdził to marszałek Sejmu Stanisław Karczewski w porannej rozmowie w Radiu Nadzieja. Karczewski powiedział, że minister Tchórzewski przedstawił pewną propozycję, która wymaga zmian legislacyjnych i dlatego w przerwie między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem Sejm uchwali ustawę o cenach energii.

Co z podwyżkami dla samorządów?

Poszukiwaniu rozwiązań, które pomogą samorządom uderzonym podwyżkami energii, było poświęcone niedawne posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Rozmawiano  o wzroście cen energii i jego bezpośrednim wpływie na funkcjonowanie jednostek samorządu terytorialnego.

– Konkluzją spotkania jest propozycja strony samorządowej przyjęta przez Ministerstwo Energii powołania roboczego zespołu przy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego – poinformował Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Strona samorządowa zgłosi do zespołu ekspertów, którzy na bieżąco będą przedstawiali analizę i monitoring tego, jak wygląda sytuacja w gminach.

Samorządy unikną podwyżek cen prądu?

Samorządy i ich spółki podpisały już umowy na dostawę energii w roku przyszłym. W wielu wypadkach podwyżki są kilkudziesięcioprocentowe 40-60 proc. Kilku samorządowców napisało w tej sprawie do premiera prosząc o interwencję i pomoc. Np. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, poskarżył się spółkę energetyczną i zaproponowane przez nią ceny energii, które w 2019 r. będą wyższe o 68 proc. od tych z 2018 r.

Zdaniem prezesa Urzędu Regulacji Energetyki tak wysokie podwyżki nie są uzasadnione i będzie to zbadane przez regulatora. – W trudnych warunkach rynkowych oczekiwania spółek energetycznych co do zysku powinny zostać zrewidowane – powiedział Maciej Bando, prezes URE na posiedzeniu komisji.

– Z naszych analiz wynika, że wzrost cen energii dla odbiorcy końcowego do poziomu ok. 330 zł/MWh wydaje się być uzasadniony. Jednak oferowanie odbiorcom cen dochodzących od 380 nawet do 500 zł za MWh jest w ocenie Prezesa URE nieuprawnionym wykorzystywaniem możliwości stwarzanych przez aktualny kształt rynku – dodał Bando.

Przedsiębiorstwa wod-kan pracują nad nowymi taryfami

Również przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne otrzymały informacje o podwyżkach cen prądu od swoich dostawców. Na ich podstawie wiele z nich już pracuje nad nowymi wnioskami taryfowymi na ceny wody i ścieków. Choć jeszcze żadne nie zostały złożone, to brak jednoznacznych decyzji wprowadza dezinformację w tym zakresie.

Według szacunków Izby Gospodarczej “Wodociągi Polskie” do podniesienia cen będzie zmuszonych ok.30 procent przedsiębiorstw. Wszystkie one na mocy nowych przepisów dopiero przechodziły przez proces zatwierdzania taryf na 3 lata. Składały je w marcu tego roku do nowo powstałego regulatora Państwowego Gospodarstwa Wodnego “Wody Polskie”.

Podwyżki cen energii dla przedsiębiorstw wod-kan wynoszą nawet 70%.

Źródło: URE, PAP Samorząd, Radio Nadzieja

Czytaj więcej

Skomentuj