1 / 2

Budowa pierwszego etapu linii tramwajowej na poznańskie Naramowice, czyli najważniejszej inwestycji komunikacyjnej dla północnej części miasta może znów przesunąć się w czasie. Obaj oferenci złożyli propozycje przekraczające zakładany budżet.

Do przetargu wpłynęły dwie oferty. Tańszą złożyło konsorcjum firm: Gülermak z Ankary, Mosty Łódź i Gülermak sp. z o.o., które zaproponowało niemal 380 mln zł. Jak poinformowała spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie, to o około 15 proc. więcej niż przewidział budżet inwestycji.

Druga ofertę złożyło konsorcjum spółek Torpol z Poznania i Przedsiębiorstwo Usług Technicznych Intercor z Zawiercia, które wyceniło budowę na prawie 491,5 mln zł.

Obaj potencjalni wykonawcy zaproponowali ośmioletnią gwarancję i skrócenie terminu wykonania części „tramwajowej” o trzy miesiące. – Obecnie trwa analiza złożonych ofert – informuje miejska spółka.

Pierwszy etap inwestycji obejmuje budowę trasy tramwajowej od pętli Wilczak (ta zostanie zmodernizowana) do przystanku końcowego przy ulicy Błażeja. Trasa ma prowadzić po zachodniej stronie Naramowickiej. W ramach inwestycji powstaną trzy wiadukty (w tym jeden dla tramwajów). Nowa Naramowicka zostanie połączona z ul. Naramowicką Nową Stoińskiego. Prace budowlane mają potrwać do końca 2021 r. Jeśli terminu uda się dotrzymać, tramwaje wyruszą na nową trasę wiosną 2022 r.

Przekroczenie założeń kosztorysu to nie nowość. Od co najmniej kilku miesięcy na rynku inwestycji drogowych i budowlanych trwa bum, który spowodował wzrost kosztów inwestycji. Z problemem borykają się GDDKiA i samorządy. Kilka dni temu z kontraktu zrezygnował wykonawca tunelu w Świnoujściu. Swoją decyzję tłumaczył właśnie wyższymi kosztami budowy. Konieczne stało się powierzenie budowy droższemu wykonawcy.

Źródło: tramwajnaramowice.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj