Zieleń na powierzchniach architektonicznych stała się częścią zrównoważonego, czyli pasywnego, budownictwa. Jest też nieodzownym składnikiem tzw. zielonej infrastruktury. Na budynkach poza dachami roślinnymi (żyjącymi dachami) wprowadza się również ogrody wertykalne, które są na świecie coraz częściej stosowane w nowoczesnym budownictwie.
Środki komunikacji i sposoby przemieszczania się, które wybierają mieszkańcy miast, mają kluczowe znaczenie dla codziennego funkcjonowania zarówno przestrzeni miejskiej, jak i środowiska przyrodniczego. Zmotoryzowany transport indywidualny ma największy udział w emisji gazów cieplarnianych i powoduje dalsze zanieczyszczenia środowiska poprzez zużycie surowców naturalnych, emisję spalin i hałas. Środki transportu indywidualnego zajmują poza tym dużo miejsca w przestrzeni publicznej, które z powodzeniem mogłoby zostać spożytkowane na zieleń.
Niewykaszanie lub rzadsze koszenie zieleńców w mieście wpływa na łagodzenie zmian klimatu i odporność miasta - uważa biolog prof. Mirosław Ratkiewicz z Uniwersytetu w Białymstoku. Wśród zalet wymienia m.in. oszczędność wody, większą wilgotność i bioróżnorodność.
Drzewa przyuliczne oraz przydrożne stanowią dobrze znany nam element zieleni wysokiej, który bardzo szybko potrafi znikać z otaczającej nas przestrzeni. Z jednej strony rosnące przy ciągach komunikacyjnych drzewa nie mają zwykle łatwego życia, nie tylko ze względu na trudne warunki siedliskowe, ale także ze względu na niekompetencję firm wykonujących pielęgnację, nieumiejętność zarządców do ich prawidłowego prowadzenia oraz użytkowników uprzedzonych do zieleni, którzy postulują ich wycinanie. Z drugiej strony istnieje rzesza obrońców, którzy są w stanie bronić każdego drzewa – nawet tego w najgorszym stanie. Co zrobić, żeby drzewom rosło się lepiej?











