1 / 44

Które miasta w Polsce najefektywniej porządkują chaos reklamowy? Zobacz nasze zestawienie i zagłosuj na najlepszych! Nagrody czekają.

Agresywne, kolorowe reklamy, szyldy i bannery to duży problem przestrzeni w Polsce, szczególnie w miastach. Są jednak miejsca, które potrafią zadbać o estetykę miast i uporządkować ich wizerunek.

Wśród miast, które mogą pochwalić się osiągnięciami w walce z chaosem reklamowym znajdują się m.in. Poznań, Gdynia, Częstochowa, Bielsko-Biała i Warszawa. Przedstawiciele tych miejscowości zgodzili się porozmawiać z nami, aby opowiedzieć i pokazać efekty swojej pracy.

Najciekawsze przykłady z całej Polski można podziwiać w galerii przygotowanej specjalnie dla czytelników Portalu Komunalnego. Z kolei z dołączonego opisu dowiemy się np. gdzie, kiedy i z jaką kwotę zrealizowano określone działania.

Dla zwycięskiego miasta przygotowaliśmy nagrodę – półroczną prenumeratę „Przeglądu Komunalnego”. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia galerii i głosowania w naszej ankiecie. Głosy można oddawać do 17 lutego. 

Która miejscowość w Polsce najlepiej walczy z reklamami w przestrzeni miejskiej?

  • Gdynia (58%, 244 Votes)
  • Bielsko-Biała (36%, 150 Votes)
  • Warszawa (3%, 14 Votes)
  • Poznań (2%, 8 Votes)
  • Częstochowa (1%, 5 Votes)

Liczba głosów: 421

Loading ... Loading ...

Porządki w przestrzeni miejskiej

W celu skutecznej walki z chaosem reklamowym i efektywnego porządkowania przestrzeni miejskiej w mieście Bielsko-Biała 4 września 2013 r. prezydent miasta powołał roboczy zespół ds. porządkowania i estetyzacji przestrzeni publicznej Bielska-Białej.

Zadaniem zespołu jest m.in. działanie na rzecz likwidacji nielegalnie zamontowanych urządzeń reklamowych wolnostojących i na elewacjach budynków. Polegają one na:monitorowaniu  przestrzeni publicznej miasta, sporządzaniu dokumentacji dotyczącej samowolnie montowanych reklam i wnioskowaniu o podjęcie działań administracyjnych w sprawie samowoli budowlanej do Powiatowego Inspektorem Nadzoru Budowlanego.

Na zdjęciach zamieszczonych w galerii zaprezentowano przykłady działań porządkujących chaos reklamowy.

Zdaniem plastyka miejskiego z Bielska-Białej Krzysztofa Gieleciaka skuteczność podejmowanych interwencji jest widoczna, lecz nie zawsze. – Niekiedy rozmowa z inwestorem o  konsekwencjach wynikających z popełnionej samowoli powoduje likwidację reklamy. Bywa też tak, że procedury administracyjne prowadzone przez PINB trwają kilka lat – twierdzi plastyk.

W jego odczuciu sytuację powinna uzdrowić wyżej wzmiankowana uchwała rady miejskiej,  której kolejna wersja jest obecnie analizowana przez urbanistów i prawników miejskich. Powyższe prace wykonywane są w ramach obowiązków służbowych członków zespołu.

Skuteczne interwencje

Miasto Gdynia od zawsze dba o wysoką jakość estetyczną przestrzeni publicznej. Informacja wizualna, w tym reklama, ma na nią ogromny wpływ. Świadoma i rozsądna polityka reklamowa miasta sprawiła, że chaos reklamowy w Gdyni nie jest tak dokuczliwy jak w innych polskich miastach.

Pomimo to, w sierpniu 2013 r. prezydent Gdyni powołał samodzielne stanowisko Plastyka Miasta, następnie 1 lipca 2016 r. utworzył Biuro Plastyka Miasta. Plastyk pełni funkcję doradczą i opiniodawczą. Odpowiedzialny jest za szeroko rozumianą estetykę przestrzeni miejskiej Gdyni, w tym za politykę uporządkowania reklam. Podejmuje on, wraz z zespołem, liczne interwencje i działania miękkie mające na celu ochronę pejzażu miejskiego i gdyńskiej architektury.

Wśród najciekawszych przykładów walki z chaosem reklamowym W Gdyni wyróżnić należy uporządkowanie pasażu handlowego przy ul. Dworcowej. Projekt zrealizowany dzięki współpracy Biura Plastyka Miasta z właścicielem nieruchomości polegał na przeprowadzeniu „liftingu” zespołu pawilonów wraz z zaplanowaniem nowych szyldów dla mieszczących się w nim usług.

Po stronie plastyka były negocjacje, rozmowy z właścicielem działki, rozmowy z poszczególnymi najemcami pawilonów, wsparcie merytoryczne: projekty szyldów, kolorystyka elewacji pawilonów i uporządkowanie kwestii ogródków letnich, w tym białych parasoli, markiz, itp. Natomiast właściciel już na własny koszt wykonał prace budowlane i produkcję szyldów.

Kolejnym przykładem jest ogrodzenie Metalzbytu przy ul. Łużyckiej 3 w Gdyni. Na ogrodzeniu nieruchomości wisiały banery reklamowe. Kilka minut rozmowy telefonicznej doprowadziło do porozumienia, w wyniku którego w ciągu dwóch dni zniknęły 32 banery.

Inna interwencja dotyczyła ogrodzenia Zgromadzenia Zakonnego Sióstr Urszulanek przy al. Zwycięstwa 263 w Gdyni. Siostra przełożona zgodziła się na usunięcie banerów, z których nie czerpały, jak twierdziły większych zysków.

Następny przykład to Centrum Handlowe Batory. Interwencja miała miejsce przy okazji rozmów o przeprowadzeniu odświeżenia elementów elewacji. Tematem spornym była elewacja boczna  widoczna od strony ul. Władysława IV. Po intensywnych dyskusjach z zarządem oraz reprezentującymi ich architektami uzgodniono, że zmniejszone zostaną logotypy marek i nazwa Centrum Handlowego „Batory”.

Zbyt kolorowe i zbyt agresywne

Do miast, które skutecznie walczy z reklamami w przestrzeni miejskiej należy również Poznań.

– Ponieważ nasze działania obejmują zarówno walkę z pojedynczymi nośnikami reklamowymi, jak i z uporządkowaniem całych obszarów, do przykładów walki z chaosem reklamowym, które najlepiej odzwierciedlają prowadzone przez na działania należą: obiekty Galerii Miejskiej Arsenał, ul. Fredry, ul. Kościelnej, pasaż przy pawilonach handlowych Ogrody, przestrzeń dawnego Dworca Autobusowego PKS i płyta Starego Rynku – mówi Piotr Libicki, poznański plastyk miejski.

Z reklamami walczy też od jakiegoś czasu Warszawa. – Usuwane reklamy funkcjonowały na terenie pasa drogowego względnie innych nieruchomości zarządzanych przez miasto, w związku z czym do ich usunięcia byli zobowiązywani ich właściciele. Cały czas działamy w ten sposób, choć przypadków do rozwiązania zostało coraz mniej. Oczywiście problem pozostaje, ponieważ większość nieruchomości w mieście nie znajduje się w gestii urzędu – mówi Wojciech Wagner, z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego UM Warszawa.

Ciekawe przykłady walki z agresywnymi i kolorowymi reklamami znajdują się też w Częstochowie. W mieście wszystko zaczęło się od zmiany wizerunku tzw. kamienicy kupieckiej. Kamienica odzyskała blask w 2007 r.

Na nowych elewacjach pojawiły się uporządkowane szyldy, litery przestrzenne i reklamy na zaprojektowanych, kutych zawiesiach. Za przykładem kamienicy poszli prywatni właściciele innych budynków. W sumie kilkanaście kamienic po remontach elewacji uporządkowało szyldy i reklamy.

W Częstochowie Zespół ds. Estetyki Miasta porządkuje wygląd urządzeń reklamowych, jeśli remont kamienicy prywatnej jest dofinansowany z budżetu miasta. Przykład stanowi Al. Najświętszej Marii Panny. W ścisłym centrum Częstochowy miasto jest właścicielem kilku kamienic. Głównie są to samorządowe instytucje kultury. Pozostałe kamienice są w rękach prywatnych właścicieli.

Czytaj więcej

7 Komentarze

  1. Zanim wyrażę swoją opinię, dwie kwestie:
    1. Przy zdjęciach przed-po chciałbym widzieć to samo lub zbliżone ujęcie; inaczej od razu włącza mi się czerwona lampka i podchodzę sceptycznie co do wiarygodności rewelacji, a niektóre zdjęcia do porównania były robione z zupełnie innych perspektyw.
    2. W przypadku tego pierwszego zdjęcia z Bielska-Białej (z banerem „Fitness Club”) efekt po zdjęciu reklam jest wręcz tragiczny. Skoro Urząd Miasta naciskał na ich usunięcie, to mogli zaproponować jakąś alternatywę dla obskurnej elewacji. W tym przypadku absolutnie nie ma być z czego dumnym…

    Co do samej sprawy; problem z nadmiarem walących w oczy jaskrawością reklam jest, i do pewnego stopnia jest to problem. Właściwie nie tyle same reklamy, co często nieodpowiednie miejsca na nie, jak np. płot przed muzeum gdyńskim. Ale dlaczego reklamy na Batorym (Gdynia) były czymś złym? Nie widzę powodów, dla których miałby to być problem. Nie widzę też problemu, kiedy pani z kiosku wystawia sobie takie reklamy- jej święte prawo i nie musi patrzeć na czyjekolwiek poczucie estetyki.

    Gdynia (podaję ciągle przykłady z Gdyni, bo stąd jestem, ale chodzi mi ogólnie o miasta wymienione w artykule) nie jest Las Vegas i wszechobecne reklamy oraz neony mogą być problemem, ale po 1. walka nie powinna toczyć się drogą administracyjną (jest to często nacisk władzy na obywateli), po 2. Trzeba zrozumieć, w jakich sytuacjach reklamy są problemem, a w jakich nim nie są, po 3. Trzeba zrozumieć, że reklamy same w sobie nie są złem, a więc sama ich obecność nie powinna być piętnowana.

  2. W NOwym Jorku sa reklamy i to miasto jest piekne,intrygujace ,Miasto widac ze tetni zyciem, jest ,ciekawe.Reklamy nie przeszkadzaja dodaja uroku.U nas musi byc poprawne i takie jak sobie zycza wladze ale te miasta nie zyja,nie maja duszy tak jak NOwy Jork!

Skomentuj