Wojna z plastikiem trwa. W plastikowych butelek całkowicie rezygnuje jeden z największych muzycznych festiwali na świecie.

Mowa o angielskim Glastonbury odbywającym się w pobliżu wsi Pilton w hrabstwie Somerset. Dwa lata temu zużyto tam milion plastikowych butelek. Sprzątanie po imprezie trwało półtora miesiąca i kosztowało 785 tys. funtów (czyli niemal 4 mln zł).

Podczas tegorocznego wydarzenia nie będzie można kupić napojów w butelkach plastikowych. Organizatorzy zachęcają odwiedzających festiwal do korzystania z butelek wielokrotnego użytku i napełniania ich w jednym z kilkuset kranów dostępnych na ternie imprezy. Zapewniają przy tym, że woda będzie bardzo dobrej jakości. Butelkę będzie można uzupełniać też w kioskach WaterAid (ma być ich  trzykrotnie więcej niż w 2018 r.), a bezpłatna woda pitna będzie dostępna we wszystkich barach na terenie festiwalu. Odpłatnie będą dostępne woda i napoje bezalkoholowe w puszkach. Wody w plastikowych butelkach nie otrzymają też artyści. Oni również będą mogli korzystać jedynie z napojów w puszkach i butelkach wielokrotnego użytku.

Glastonbbury, to jeden z największych festiwali muzycznych na świecie, jego pierwsza edycja odbyła się w 1970 r. W tym roku odbędzie się w dniach 26-30 czerwca. Co roku przyciąga niemal 200 tys. uczestników. Co roku jego organizatorzy apelują do nich o sprzątanie po sobie. Rokrocznie porzucają oni bowiem kilka tysięcy namiotów, materaców, karimat, krzeseł i przenośnych altanek.

Podobny problem dotyczy też polskich festiwali, mimo że rokrocznie sponsorzy organizują akcje sprzątania.

Źródło: Glastonbury Festival (official) / FB

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. BEZSENS – zamiast zastąpić plastikowe butelki biodegradowalnymi, które po miesiącu się rozłożą to stosują kolejny bzdurny zakaz. I tak będą musieli później sprzątać te aluminiowe puszki. Koszt sprzątania aluminium jest tańszy? Podobnie z jednorazowymi sztućcami, talerzykami, folią – wszystko da się zastąpić materiałami biodegradowalnymi. Anglicy o tym nie wiedzą?

  2. EKO – BZDURA
    Niech wreszcie ktoś policzy faktyczne koszty ekologiczne: transport , wycinka drzew (produkcja papieru), zużycie detergentów, zużycie energii na bycie w temperaturze ok 95 st butelek, wyparzanie sztućców, talerzy na imprezach, itp…. za kilkanaście lat może się okazać, że wylaliśmy dziecko z kąpielą. Zamiast rozwijać systemy segregacji a przez to recyklingu plastików , zamieniamy plastiki na metalowe, szklane, ceramiczne, papierowe…naczynia pojemniki, itp…które wymagają więcej energii (emisja gazów cieplarnianych, CO2), detergentów (chemiczne zatruwanie wód), wycinki drzew, itp….
    Czy ktoś się nad tym zastanawia, co będzie po wycofaniu plastików….

Skomentuj