Coraz większe uznanie społeczne zyskują publicznie dostępne, niewielkich rozmiarów tzw. parki kieszonkowe. Stanowią one otwartą, zieloną przestrzeń i mogą pojawić się w dowolnym miejscu w mieście. Ich główny cel to poprawa życia lokalnej społeczności.

Określenie „park kieszonkowy” jest dosłownym tłumaczeniem angielskiego zwrotu „pocket park”. Jak sama nazwa wskazuje, zajmuje on niewiele miejsca. Zwykle jest to od 300 do 5000 m2. Zyskuje on coraz większą popularność w naszym kraju i jest sposobem na tworzenie nowej jakości niewielkich terenów zieleni w przestrzeni miejskiej. Tego typu miejsca mają swój niepowtarzalny klimat i charakter, tworząc swoiste zielone enklawy.

Samorządy jak ogrodnicy 

Cieszy fakt, że coraz więcej przedstawicieli lokalnych władz jest zainteresowanych utworzeniem tych niewielkich zielonych przestrzeni, dających mieszkańcom okazję do chwili odpoczynku w otulinie kojącej przyrody. W ostatnich latach w Lublinie zostało utworzonych wiele parków kieszonkowych, zarówno w centrum miasta (m.in. skwery przy ul. Zesłańców Sybiru, ul. Krótkiej, ul. Chmielarczyka, ul. Lipowej), jak i w dalszych dzielnicach (np. przy ul. Dulęby, ul. Zygmunta Augusta, ul. Kunickiego). Ale to jedynie część lokalizacji, gdzie samorząd zbudował albo zrewitalizował miniskwery lub skwery kieszonkowe. A na realizację tych prac przeznaczył ok. 900 tys. zł.

– Stale dążymy do stworzenia kilku stref systemów mikrozieleni, zlokalizowanych w każdej części miasta. 
Przy realizacji stosujemy nawierzchnie wodoprzepuszczalne, a także powiększamy misy przy drzewach rosnących w centrum poprzez usuwanie nawierzchni betonowej, co przyczynia się do bardziej efektywnego pochłaniania wody opadowej i lepszej jakości życia roślinności – informuje Monika Głazik z Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. 

Jak tłumaczy, utrzymanie nowo powstałych parków kieszonkowych w niczym nie odbiega od pielęgnacji innych terenów zieleni urządzonej. Standardowo takie miejsca wymagają: koszenia, zabiegów pielęgnacyjnych drzew, krzewów, traw i bylin, konserwacji małej architektury oraz regularnego utrzymywania porządku i opróżniania koszy na śmieci. – Parki kieszonkowe powstają w miejskich zakamarkach, na niewielkich, niezagospodarowanych działkach, w przestrzeniach między budynkami. Charakteryzują się ogólnodostępnością oraz wyposażeniem w elementy małej architektury i roślinność. Mają stanowić zielone strefy wypoczynku – zaznacza Monika Głazik. Istotne są głównie w miejscach, gdzie zwarta zabudowa pochłania kolejne tereny, a także w centrum miasta, zastępując tereny niezagospodarowane i zaniedbane. Mają też ogromne znaczenie w miejscach, gdzie wysokie temperatury mogą być najdotkliwsze.

Alternatywa dla terenów zurbanizowanych

Również samorząd z Łomży może się pochwalić tego rodzaju przedsięwzięciami. – Parki kieszonkowe usytuowane są na Placu Jana Pawła II, Placu Niepodległości, Placu Pocztowym i na tzw. zaułku cmentarnym przy ul. Kopernika. Wskazane miejsca znajdują się w okolicach centrum miasta – zaznacza Grzegorz Daniluk, kierownik Kancelarii Prezydenta Miasta Łomża. I dodaje, że parki kieszonkowe są dobrym rozwiązaniem w przypadku terenów zurbanizowanych, gdzie brakuje terenów zieleni. A dodatkowo istniejąca tam mała architektura, czyli ławki, zachęca do odpoczynku i stanowi miejsce spotkań okolicznych mieszkańców czy też schronienie w upalne dni.

Dużymi sukcesami, ale też kolejnymi planami przedsięwzięć w tym zakresie może się pochwalić również Bielsko-Biała. – Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców w sprawie ogólnodostępnej zielonej infrastruktury, Urząd Miasta postanowił utworzyć parki kieszonkowe pod nazwą Ogrody Bielszczan – informuje Aleksander Szałajko z Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. I tłumaczy, że projekt ten ma na celu utworzenie w przestrzeni miejskiej małych, przyjaznych terenów zielonych. – Ideą parków kieszonkowych jest zachowanie istniejącej zieleni drzewiastej po odpowiednich zabiegach pielęgnacyjnych i nasadzenie innych roślin kwitnących i zielonych w sposób uporządkowany, umożliwiający zarówno odpoczynek mieszkańców, jak i możliwości retencjonowania wody – mówi Aleksander Szałajko. Ale na tym nie koniec, gdyż w najbliższych latach na terenie Bielska-Białej mają powstać parki tematyczne. Przy gęstej zabudowie kluczowym zadaniem jest wykorzystanie nawet niewielkich przestrzeni zielonych, które mieszkańcom będą dawały możliwość odpoczynku i kontaktu z przyrodą. Obecnie powstaje już „Ogród różany”.

W Bielsku-Białej parki kieszonkowe to część większego projektu, jakim jest opracowany „Plan adaptacji miasta Bielska-Białej do zmian klimatu do 2030 roku”, w tym punktu „Rozwój zielonej infrastruktury”, który zawiera kierunki działań, jakie miasto powinno podjąć w celu przystosowania do czekających nas zmian klimatu. A plan jest spójny ze Strategią Rozwoju Województwa Śląskiego i programem Ochrony Środowiska dla Województwa Śląskiego oraz ze wszystkimi dokumentami strategic...