Według Water.org, amerykańskiej organizacji non profit, której celem jest zapewnienie bezpiecznej wody pitnej i urządzeń sanitarnych mieszkańcom krajów rozwijających się, obecnie 771 mln ludzi (czyli co 10 osoba) nie ma dostępu do bezpiecznej wody w domu, a 1,7 mld, czyli 1 na 4 osoby, nie ma dostępu do toalety. Kryzys wodny negatywnie wpływa na zdrowie i komfort życia ponad ⅓ naszej światowej populacji1. Brak czystej wody do użytku przez społeczności wiejskie w krajach rozwijających się jest poważnym problemem na całym świecie.

Dlatego istnieje potrzeba zintensyfikowania badań nad prostymi technikami oczyszczania wody w punktach poboru (POU). Ciekawą taktyką może okazać się najprostsze rozwiązanie, którym są gliniane naczynia. Gliniane dzbany przez długie stulecia wykorzystywano do przechowywania wody, mleka czy wina. Powoli zaczęto zastępować je metalowymi i szklanymi naczyniami, a w ostatnich latach tworzywami sztucznymi. Według starożytnych przekazów gliniane, ręcznie wyrabiane naczynia łączą w sobie elementy ziemi, wody, powietrza i ognia, dzięki czemu pozwalają na zachowanie dynamicznej równowagi między żywiołami, co ma zapewniać zdrowie i większą harmonię w życiu. Wyroby ceramiczne towarzyszą człowiekowi już od czasów prehistorycznych, a dokładnie od epoki paleolitu, gdyż najstarsze tego typu archeologiczne wykopaliska datuje się na 13 tys. lat p.n.e. Na terenie Polski rzemiosło to znane było już ok. 7,5 tys. lat temu. Początkowo glina wykorzystywana była głównie do wyrobu naczyń, obecnie jednak, oprócz tak oczywistego zastosowania, stosuje się ją również w medycynie, inżynierstwie, budownictwie, elektronice, hutnictwie, transporcie, do produkcji sprzętu laboratoryjnego oraz filtrów chemicznych2, 3.

Bezpieczeństwo wodne dla wszystkich

Według danych UNICEF-u codziennie ok. 2 tys. dzieci poniżej 5. roku życia umiera z powodu biegunki, a ok. 1,8 tys. tych zgonów związanych jest z brakiem dostępu do czystej wody, odpowiednich urządzeń sanitarnych i z nieprzestrzeganiem podstawowych zasad higieny. Często duża odległość dzieląca najbliższy zbiornik z bezpieczną wodą pitną od miejsca zamieszkania to nie tylko uciążliwość, ale też szereg poważnych zagrożeń. W 80% domów nieposiadających bezpośredniego dostępu do wody za jej codzienne dostarczenie odpowiedzialne są kobiety i dziewczynki. To pozbawia je nie tylko możliwości zdobycia wykształcenia, ale też zarobkowania, co pogłębia obecne nierówności ze względu na płeć. Ponadto z dala od domu, obciążone ciężkimi kanistrami kobiety i dziewczynki są szczególnie narażone na przemoc, wymuszenia lub napaść seksualną4.

Zapotrzebowanie na wodę dramatycznie rośnie, podczas gdy jej zasoby się kurczą. Dostępną ilość czystej wody zmniejszają zmiany klimatu i ekstremalne zjawiska pogodowe. Do tego dochodzi szybki przyrost populacji, urbanizacja czy niewłaściwe gospodarowanie zasobami wodnymi. Według raportu UNICEF-u z 2017 r. prawie co 4 dziecko na świecie w 2040 r. będzie mieszkać na obszarach o wysokim poziomie niedoboru wody4, 5. Chociaż wszyscy odczuwają skutki braku wody, najbardziej cierpią dzieci. Najmłodsi i rodziny żyjące w najbardziej potrzebujących społecznościach stoją przed podwójnym wyzwaniem: skąpymi zasobami wodnymi i niewystarczającą infrastrukturą wodno-sanitarną. UNICEF rozpoczął w 2021 r. inicjatywę „Bezpieczeństwo wodne dla wszystkich”, aby zapewnić każdemu dziecku dostęp do czystej wody i infrastruktury odpornej na zmiany klimatu. Inicjatywa ta ma na celu zmobilizowanie zasobów, partnerów, społeczności międzynarodowej i liderów światowych do działania tam, gdzie potrzeby są najpilniejsze. UNICEF robi wszystko, aby zapewnić dostęp do bezpiecznych i niedrogich usług wodnych, infrastrukturę wodno-sanitarną odporną na zmiany klimatu, wczesną interwencję zapobiegającą niedoborowi wody, wsparcie społeczności lokalnych w sprawiedliwym zarządzaniu wodą, usługami sanitarnymi i higienicznymi. Dlatego w obecnej sytuacji poszukiwanie nowych, niedrogich sposobów uzdatniania wody jest bardzo ważne, a powrót do metod znanych od stuleci może okazać się ciekawą alternatywą.

Zbawienna glina

Współczesna nauka potwierdza terapeutyczne właściwości gliny. Zawdzięcza je ona bogactwu minerałów i porowatej strukturze, dzięki którym ma niesamowite zdolności do wychwytywania wszelkich toksycznych substancji. Podobnie jak węgiel leczniczy pochłania wszelkie zarazki i chemiczne toksyny. Oczyszcza, odkaża, dezynfekuje oraz zapobiega namnażaniu się bakterii6, 7. Glina to ilasta skała osadowa, powstała najczęściej w okresie czwartorzędu w wyniku nagromadzenia osadów morenowych (skały ilaste starsze niż czwartorzędowe nazywane są najczęściej iłami). Jest to zatem skała złożona z minerałów ilastych, kwarcu, skaleni, substancji koloidalnych, która może zawierać okruchy innych skał oraz substancje organiczne (humus, korzenie, bituminy)8. Z perspektywy litologicznej (składu frakcyjnego) glina jest skałą o dowolnym wieku (zatem może też być starsza niż czwartorzędowa), zawierającą 10–30% frakcji ilastej i minimum 30% sumy frakcji pylastej i piaszczystej. Gliny dzieli się na piaszczyste, pylaste, zwięzłe, pylaste zwięzłe i piaszczyste zwięzłe9. Barwa glin czwartorzędowych zależy od zawartości i stopnia utlenienia koloidalnych cząsteczek uwodnionych tlenków żelaza i manganu. W warunkach utleniających przeważają barwy od żółtej poprzez czerwoną do brunatnej, w warunkach redukcyjnych glina może być jasnoszara, szara, szarozielona10.

Glina od zarania dziejów stanowi podstawowy surowiec do wyrobu ceramiki. Do ręcznego formowania wyrobów ceramicznych używane są wysokoplastyczne i plastyczne gliny białe oraz barwnie wypalające się, znane na świecie jako ball clay. Dzisiaj stanowią one cenny surowiec do produkcji ceramiki sanitarnej i płytek ceramicznych. Niedawno w Kanadzie odkryto, że pewien rodzaj gliny jest skuteczniejszy niż antybiotyki. Próbki gliny z zatoki Kisameet Bay, leżącej w Kolumbii Brytyjskiej, poddane badaniom laboratoryjnym, wykazały moc niszczenia patogenów z tzw. grupy ESKAPE (nazwa utworzona od pierwszych liter ich nazw, z ang. „uciekać”). 

Tą nazwą określa się grupę lekoopornych bakterii (Enterococcus faecium, Staphylococcus aureus, Klebsiella pneumoniae, Acinetobacter baumannii, Pseudomonas aeruginosa i Enterobacter), które powodują większość szpitalnych zakażeń, bo mają zdolność do ucieczki przed działaniem dostępnych antybiotyków. Może to tłumaczyć fakt, dlaczego w czasach sprzed chłodziarek nie było aż tak wielu zatruć pokarmowych, mimo że poziom higieny nie był wtedy zbyt wysoki. Kwestię tę analizowano m.in. na podstawie pozostałości dwóch miast Cesarstwa Rzymskiego...