Gdy człowiek produkuje różnego rodzaju odpady, zwykle nie protestuje. Bez protestów obywa się także, gdy je magazynuje z dala od swoich siedzib. Wówczas nie tylko ich nie czuje, ale przede wszystkim ich nie widzi. Jak na razie, ludziom udawało się „wyprzeć” śmieci, niestety – tylko ze swojej świadomości. Tymczasem w polskich miastach jest ich coraz więcej. Część odpadów poddajemy recyklingowi, część staramy się zagospodarować. Wkrótce jednak trzeba będzie zadać sobie ważne pytanie: co jest gorsze – zaśmiecanie swojego otoczenia czy utylizacja „produkowanych” odpadów?

W kwestii nastawienia lokalnych społeczności do idei budowy spalarni odpadów plany powstania takich instalacji zazwyczaj wzbudzają niepokój mieszkańców, zaś do Ministerstwa Klimatu i Środowiska docierają sygnały o sprzeciwach lokalnych społeczności – taki komunikat płynie z resortu klimatu i środowiska. 

Trudno nie dostrzec oporów, sprzeciwów czy protestów, gdyż w wielu miejscach w Polsce tego rodzaju instalacje nie są aprobowane przez lokalne społeczności. Alternatywne formy zasilania energetyki i ciepłownictwa, a więc wykorzystanie paliw alternatywnych, spalanie odpadów komunalnych, stosowanie RDF-u i preRDF-u – te tematy budzą kontrowersje w wielu miejscowościach. Dzieje się tak choćby w Nowym Sączu, Suwałkach, Bydgoszczy, Białymstoku czy Inowrocławiu. Są też jednak miasta, w których udaje się przeprowadzić inwestycje przy społecznej akceptacji, czego przykładami mogą być Krosno i tamtejszy Krośnieński Holding Komunalny lub choćby Olsztyn z zakładem ITPO – Dobra Energia dla Olsztyna.

Niezbyt sprzyjająca atmosfera

Jak informuje Wydział Komunikacji Społecznej MKiŚ: „Większość inwestycji w sektorze gospodarki odpadami nie cieszy się poparciem lokalnej społeczności. Z sygnałów docierających do MKiŚ wynika, że największe obawy lokalnej społeczności wzbudzają lokalizacje sąsiadujące z zabudową mieszkaniową. Największe obawy na ogół dotyczą wpływu spalarni odpadów na środowisko i zdrowie ludzi, zwłaszcza ewentualnych emisji szkodliwych substancji. Podnoszone są też kwestie hałasu, np. związanego ze wzmożonym ruchem pojazdów dowożących odpady. Co do zasady, jest to rola inwestora oraz organów właściwych do wydawania decyzji administracyjnych dla danego przedsięwzięcia. To po ich stronie leży kwestia przedstawienia mieszkańcom wszelkich niezbędnych informacji o planowanej inwestycji, wykorzystywanej technologii oraz oddziaływaniu instalacji na środowisko oraz życie i zdrowie ludzi. Ponadto przepisy prawne, m.in. ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, zapewniają możliwość udziału społeczeństwa w tym w procesie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska może przedstawiać wyjaśnienia w zakresie wymagań prawnych, w tym wymagań technicznych, określonych dla danego typu instalacji, których celem jest ograniczenie negatywnego wpływu funkcjonowania poszczególnych rodzajów instalacji na środowisko oraz życie i zdrowie ludzi. Obowiązujące przepisy z zakresu ochrony środowiska nie upoważniają MKiŚ do ingerencji w proces wydawania przez te organy decyzji administracyjnych, jakie są niezbędne do realizacji przedsięwzięcia”. 

Wydział Komunikacji Społecznej Ministerstwa Klimatu i Środowiska dodaje też, że: „Spalarnie odpadów to instalacje, których sposób funkcjonowania oraz wyposażenie techniczne zostały szczegółowo uregulowane przepisami unijnymi i przepisami prawa krajowego. Spalarnie są projektowane, budowane i użytkowane w sposób, który zapewnia im maksymalną efektywność. Jednocześnie minimalizuje ilość emisji i odpadów, jakie mogą być szkodliwe dla życia i zdrowia ludzi oraz dla środowiska. Powyższe wymogi odnoszą się m.in. do wyposażenia technicznego instalacji, dopuszczalnych wielkości emisji do powietrza czy sposobu postępowania w przypadku awarii urządzeń. Wszystko ma służyć użytkowaniu, które jest bezpieczne dla otoczenia. Prowadzenie termicznego przekształcania odpadów wymaga uzyskania szeregu decyzji administracyjnych, w tym pozwolenia emisyjnego, w ramach którego szczegółowo określa się warunki emisji do powietrza oraz wielkości dopuszczalnej emisji. Dotrzymanie przez spalarnie odpadów m.in. wymagań określonych w decyzjach administracyjnych zapewnia spełnianie prawnych wymagań ochrony środowiska. Warto zaznaczyć też rolę, jaką odgrywają organy Inspekcji Ochrony Środowiska, której podstawowym zadaniem jest kontrola przestrzegania przez przedsiębiorców, w tym prowadzących spalarnie odpadów, przepisów z zakresu ochrony środowiska”.

Konieczne referendum w Nowym Sączu

– Trwa obecnie ożywiona dyskusja w Nowym Sączu w związku z propozycją wybudowania takiej instalacji. Z inicjatywy prezydenta miasta 1 marca br. odbyła się sesja naukowo-obywatelska poświęcona problemom gospodarki odpadami komunalnymi na terenie Nowego Sącza. Wedle mojej wiedzy, Komisja Statutowo-Prawna Rady Miasta Nowego Sącza pracuje obecnie nad projektem uchwały w sprawie referendum lokalnego dotyczącego tej kwestii – informuje Mariusz Smoleń, kierownik Referatu Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Nowego Sącza. 

Ludomir Handzel, prezydent Nowego Sącza, zaproponował mieszkańcom wydanie w tej sprawie werdyktu poprzez zorganizowanie referendum. Czy tak się stanie? O tym ostatecznie zdecyduje Rada Miasta. 

Porozumienie po sporach w Białymstoku

Również Białystok borykał się w podobnej sprawie z trudnościami, ale tam udało się dojść do porozumienia, choć po wielu formalnościach i sporach. W 2010 r. gmina Białystok powierzyła spółce miejskiej „Lech” realizację projektu „Zintegrowany system gospodarki odpadami dla aglomeracji białostockiej”, którego najważniejszą częścią była budowa instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych. Choć droga do realizacji tego przedsięwzięcia nie była łatwa, w lutym 2016 r. nastąpiło uroczyste otwarcie Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Białymstoku.

– Organizacje ekologiczne składały skargi, żądając uchylenia decyzji środowiskowej dotyczącej budowy. Sądy administracyjne oddaliły te skargi. Przedstawiciele Urzędu Miejskiego spotykali się także z mieszkańcami, którzy mieli wątpliwości co do istnienia takiego zakładu na terenie miasta. Ostatecznie Białystok stworzył system gospodarki odpadami oparty na selektywnej zbiórce odpadów, odzysku surowców do ponownego wykorzystania oraz termicznym unieszkodliwianiu tych odpadów, które nie nadają się do recyklingu – opisuje Anna Kowalska z Departamentu Komunikacji Społecznej UM w Białymstoku. 

W Bielsku-Białej konieczny dialog społeczny

Bielsko-Biała dopiero stoi przed podobnymi wyzwaniami, gdyż potencjalna budowa Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów dla Aglomeracji Beskidzkiej ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Do prezydenta Bielska-Białej wpłynęły dwie petycje w tej sprawie – jedna wyrażająca aprobatę dla podjętych działań, natomiast druga sprzeciwiająca się inwestycji. Sukces w sprawie inwestycji wróży tutaj zachowanie lokalnej władzy, która podkreśla i deklaruje współpracę. 

– Urząd Miejski wraz z Zakładem Gospodarki Odpadami za każdym razem odpowiada na wszystkie argumenty i tezy przedstawiane przez przeciwników inwestycji. Ponadto organizuje spotkania, na których każdy zainteresowany może zabrać głos w dyskusji i przedstawić swoje stanowisko – informuje Joanna Bojczuk, naczelnik Wydziału Gospodarki Odpadami w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej. 

Co więcej, tamtejszy samorząd od ponad dwóch lat prowadzi konsekwentny dialog społeczny w tej sprawie. 

– W ramach tych działań możemy wyróżnić m.in. powołanie – z inicjatywy prezydenta Bielska-Białej – Rady Interesariuszy, która stanowi organ o charakterze doradczo-opiniodawczym, a jego rolą jest analizowanie rozwiązań pozwalających optymalizować gospodarkę odpadami na terenie Aglomeracji Beskidzkiej. Rada skupia m.in. społeczników, aktywistów czy ekspertów ze szkół wyższych, merytorycznie związanych z problematyką unieszkodliwiania odpadów, a także przedstawicieli mieszkańców Bielska-Białej, bielskiego Zakładu Gospodarki Odpadami, rad osiedli oraz gmin wchodzących w skład aglomeracji beskidzkiej, a także organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką gospodarki odpadami. Rada Interesariuszy powstała z intencją, aby głos strony społecznej był mocno słyszalny – wyjaśnia Joanna Bojczuk. 

Kolejne samorządowe działania w Bielsku-Białej, podejmowane w sprawie termicznego unieszkodliwiania odpadów, to m.in.: list prezydenta miasta do mieszkańców, który zachęcał ich do dialogu w tej sprawie, przygotowanie strony internetowej poświęconej potencjalnej inwestycji, na której można znaleźć najważniejsze informacje, a także zadawać pytania, czy też dyżury telefoniczne, podczas których na pytania bielszczan z zakresu funkcjonowania instalacji termicznego przekształcania odpadów odpowiadali eksperci z tej dziedziny, m.in. prof. Tadeusz Pająk – jeden z największych autorytetów w Polsce z zakresu termicznego przekształcania odpadów, a także mgr inż. Marcin Chełkowski, specjalista z zakresu gospodarki odpadami w obiegu zamkniętym, posiadający 28-letnie doświadczenie w tej branży. 

Przeprowadzono także ankietę dotyczącą gospodarki odpadami w Bielsku-Białej, w której udział wzięło 1168 osób, z czego 85,8% opowiedziało się za gospodarką odpadami o obiegu zamkniętym, czyli koncepcją, w której produkty, materiały oraz surowce powinny pozostawać w gospodarce tak długo, jak jest to możliwe, a wytwarzanie odpadów powinno być jak najbardziej zminimalizowane. Zorganizowano ponadto cykl konkursów plastycznych dla uczniów uczęszczających do bielskich placówek oświatowych, debaty poświęcone ITPO, otwarte spotkania dla mieszkańców, dotyczące realizacji przedsięwzięcia, i wycieczki dla mieszkańców do instalacji termicznego unieszkodliwiania odpadów w Poznaniu i w Bydgoszczy. W końcu – miasto opracowało materiały edukacyjno-informacyjne, czyli m.in. gazetki, plakaty czy ulotki. Działań uświadamiających mieszkańców o inwestycji było więc naprawdę dużo. 

Joanna Bojczyk dodaje, iż najczęściej pojawiającymi się zarzutami dla potencjalnej inwestycji były aspekty środowiskowe i zdrowotne, takie jak próba udowodnienia kancerogenności dioksyn i furanów, awaryjności takich instalacji, zagrożenia zwiększeniem się niskiej emisji, a także powodowanie przez ITPO bezpłodności. Zarzuty dotyczą również aspektów finansowych, takich jak wzrost kosztów materiałów budowlanych, nałożenie na ITPO kosztów związanych z handlem emisjami gazów cieplarnianych, konieczność ponoszenia kar za nieosiągnięcie poziomów odzysku i recyklingu, a także brak dofinansowania z Unii Europejskiej na inwestycje w termiczne unieszkodliwianie odpadów. 

Według naszych rozmówców reprezentujących samorządy, oponenci inwestycji w termiczną technologię często wskazują w swojej argumentacji na niewystarczający strumień odpadów. Przeciwnicy budowy ITPO chcą bowiem udowodnić, że strumień odpadów zmniejszy się i ITPOK nie będzie miał wystarczającej ilości odpadów do przerobu. Według nich, argumentem jest także likwidowanie tego typu instalacji w Europie i na świecie.

– Od początku trwającego dialogu społecznego dotyczącego potencjalnej budowy ITPOK-u prezydent Bielska-Białej zapowiadał, że o ostatecznych losach inwestycji zdecydują mieszkańcy. Referendum odbędzie się po uzy...