Uruchomienie systemu roweru metropolitarnego w Trójmieście zapowiadano na listopad. Termin ten wielokrotnie przesuwano. Chociaż jest już marzec, ciągle nie wiadomo, kiedy mieszkańcy obszaru metropolitarnego Gdańsk-Gdynia-Sopot wsiądą na miejskie rowery. Wykonawca się tłumaczy, zamawiający uspokaja.

Montaż pierwszych stacji roweru metropolitalnego Mevo rozpoczął się we wrześniu ubiegłego roku. Planowane jest uruchomienie 660 stacji w Gdańsku, Gdyni i Sopocie i 11 gminach w okolicy. W sumie do dyspozycji mieszkańców będzie 4080 rowerów. Wszystkie będą miały napęd wspomagany elektrycznie.

Niestety uruchomienie systemu napotyka trudności. W zeszłym roku zapowiadano uruchomienie rowerów w listopadzie, potem ten termin wielokrotnie przesuwano. Do do 18 listopada 2018 r. miało ruszyć 30 proc. systemu. 100 proc. działać miało od 1 marca 2019 r. Okazało się, że rowery nie wyjechały ani w grudniu, ani w styczniu, ani w lutym,
“data końcowa” – 1 marca, też już za nami. Czy wykonawca zdąży uruchomić system przed pierwszym dniem wiosny? To bardzo wątpliwe.

Testowy rozruch jest kluczowy

Ciągle trwają testy związane z odbiorami Systemu Roweru Metropolitalnego MEVO. Sprawdzana jest aplikacja, strona internetowa, rowery, system nadzoru i infrastruktura postojowa. Przedłużenie testów wynika z nieprawidłowego działania systemu i aplikacji, co zauważono w styczniowych testach.

Usterki dotyczyły niedokładności GPS w rowerach, co powodowało m.in. błędne naliczanie opłat dla użytkowników. System odnotowywał, że rower zwrócono poza stacją lub poza obszarem wyznaczonym. Źle działająca aplikacja powodowała też problemy ze zlokalizowaniem roweru, a więc niemożność wypożyczenia.

– Cieszy nas, że Wykonawca poprawił wiele błędów zgłoszonych po poprzednim rozruchu testowym – mówi Michał Glaser, dyrektor Biura Obszaru Metropolitalnego Gdańsk – Gdynia – Sopot.

OMGGS przyznaje, że w porównaniu do rozruchu przeprowadzonego w styczniu widać poprawę. GPS-y działają lepiej, system płatności prawidłowo nalicza różnego rodzaju opłaty i lepiej prowadzone są rozliczenia kont użytkowników. Prawidłowo działa także system nadzoru. Zastrzega jednak, aby rowery MEVO trafiły na ulice zamawiający musi mieć 100% pewności, że cały system działa prawidłowo.

W przypadku pozytywnych wyników rozruchu testowego system MEVO zostanie uruchomiony po siedmiu dniach od jego zakończenia. Ciągle nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Jeżeli drugi rozruch testowy nie skończy się pozytywnie, wykonawca zostanie wezwany do usunięcia usterek, a procedura testowa będzie musiała zostać powtórzona.

Kary za opóźnienia

Jak informuje Radio Gdańsk, wykonawca – firma Nextbike za każdy rozpoczęty miesiąc opóźnienia będzie musiała zapłacić 300 tysięcy złotych kary, jednak nie więcej niż 900 tysięcy za każdy etap przedsięwzięcia. OM nie chce zerwać umowy z wykonawcą, bo oznaczałoby to opóźnienie startu systemu co najmniej o dwa lata i znaczny wzrost ceny innego systemu.

Rowery Mevo pojawią się w 14 gminach: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Tczew, Pruszcz Gdański, Rumia, Reda, Puck, Władysławowo, Żukowo, Kartuzy, Stężyca, Somonino, Sierakowice.

Koszt systemu to w sumie 40 mln zł (dofinansowanie z UE ponad 17 mln). Jest to najważniejsze przedsięwzięcie inwestycyjne w ramach RPO w na Pomorzu. Działanie systemu będzie oparte o rowery miejskie czwartej generacji. Każdy pojazd wyposażony jest w moduły GPS i GSM. Wypożyczenie odbywać się będzie intuicyjne: za pomocą aplikacji mobilnej w smartfonie (system operacyjny Android oraz iOS), poprzez moduł NFC (zbliżenie smartfona do terminala w rowerze), skanowanie kodu QR lub przy pomocy karty zbliżeniowej.

W systemie abonamentowym opłata miesięczna nie będzie wyższa niż 10 zł. W tej cenie użytkownik otrzyma każdego dnia 90 minut na przejazdy. Po przekroczeniu limitu 1,5 godziny, rowerzysta będzie ponosił opłatę w wysokości 5 gr za minutę. Koszt abonamentu rocznego nie wyniesie więcej niż 100 zł (przy zastosowaniu tych samych limitów czasowych, jak przy opłacie miesięcznej).

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

Skomentuj