Związkowcy z PGW Wody Polskie domagają się podwyżek. Ci, którzy do struktury przeszli z budżetówki, nie mieli waloryzowanych płac od 2008 r. NSZZ „Solidarność” nie wyklucza podjęcia akcji protestacyjnej.

Obietnicę podwyżek pracownicy regionalnych zarządów gospodarki wodnej otrzymali w 2016 r. od ministra środowiska. Miała ona wynieść 850 zł i być wyrównaniem za lata 2008- 2016.

Tymczasem od stycznia tego roku pracownicy ci zostali zatrudnieni w Wodach Polskich. Drugą część pracowników nowo powołanej jednostki stanowili wcześniej zatrudnieni w samorządach (głównie urzędach marszałkowskich). Instytucja od początku była niedofinansowana, o czym mówił jej prezes Przemysław Daca jeszcze w lutym.

Wody Polskie. Zdezelowane komputery, brak samochodów i 58 mln zł dziury budżetowej

Od miesięcy w PGW Wody Polskie w związku z niedoinwestowaniem jednostki trwa napięta atmosfera.

Od lipca miało być lepiej

Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marek Gróbarczyk, któremu podlegają Wody Polskie, zna oczekiwania pracowników. Podczas spotkania ze związkowcami 1 lutego 2018 r. powiedział, że w połowie roku przewiduje poprawę sytuacji finansowej i tym samym wzrost wynagrodzeń pracowników. W opublikowanym wówczas przez PGW Wody Polskie komunikacie podano, że minister wyraził „aprobatę względem wypracowania mechanizmu sukcesywnego podnoszenia płac w PGW Wody Polskie”.

Jan Śniadek, szef NSZZ „Solidarność” w Wodach Polskich, powiedział w rozmowie z Portalem Komunalnym, że nie jest znany termin kolejnych rozmów z ministrem na ten temat. – Pieniądze do Wód Polskich spływają cały czas, ale nie wiadomo, czy pracodawca będzie chciał je przeznaczyć na waloryzację wynagrodzeń – dodał.

W sprawie wsparcia finansowego PGW Wody Polskie związkowcy napisali pisma do premiera, prezesa PiS, parlamentarzystów, jednak nie otrzymali żadnej odpowiedzi.

Gorąca atmosfera w Wodach Polskich. „Jesteśmy w przededniu strajku”

Trwają rozmowy, będzie strajk?

Cały czas toczą się rozmowy pomiędzy związkami zawodowymi a zarządem PGW Wody Polskie na temat regulaminu pracy. Jan Śniadek zapowiada jednak, że związkowcy nie przystąpią do prac nad regulaminem wynagradzania bez obiecanych podwyżek.

Nad PGW Wody Polskie wisi widmo strajku. – Przygotowujemy się organizacyjnie według przewidzianych procedur. Nasz protest ma na celu przypomnieć jak państwo traktuje pracowników budżetowych już od wielu lat – zaznaczył szef „Solidarności”.

Wody Polskie: nic o tym nie wiemy

Sergiusz Kieruzel, rzecznik PGW Wody Polskie w rozmowie z Portalem Komunalnym powiedział, że nie ma żadnych informacji o krokach podjętych przez związki zawodowe.

W przesłanym oświadczeniu napisał, że PGW WP posiada płynność finansową oraz terminowo reguluje swoje zobowiązania, a „deficyt zapisany w Planie Finansowym stanowiącym część Ustawy Budżetowej został umieszczony jako konsekwencja wcześniejszej organizacyjnej formy prawnej KZGW, czyli państwowej jednostki budżetowej na koniec 2017r.  PGW Wody Polskie swoje przychody realizuje wg Prawa Wodnego m. in. z dotacji z budżetu państwa oraz z przychodów własnych”.

– Sytuacja finansowa Gospodarstwa została przedstawiona przedstawicielom związków zawodowych, dodał rzecznik. – Dialog ze związkami ma charakter ciągły. Po zatwierdzeniu regulaminu świadczeń socjalnych, obecnie wszystkie centrale związkowe działające w Wodach Polskich uczestniczą w rozmowach nad regulaminem pracy. Po zakończeniu rozmów planowane jest niezwłoczne rozpoczęcie rozmów o regulaminie wynagradzania – poinformował Kieruzel.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj