Łódź konsekwentnie buduje przewagę w obszarze transformacji energetycznej i skutecznie pozyskuje środki unijne na projekty infrastrukturalne i środowiskowe. Tylko z KPO miasto wyda 826 mln zł, a kolejne inwestycje – od transportu niskoemisyjnego po własne OZE i programy edukacyjne – umacniają jego rolę w krajowej polityce klimatycznej.
Gliwice konsekwentnie wzmacniają swoją odporność na zmiany klimatu. W 2026 r. miasto przeznaczy ponad 312,7 mln zł na działania w obszarze gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, skupiając się przede wszystkim na retencji, błękitno-zielonej infrastrukturze oraz modernizacji systemów zarządzania wodami opadowymi. To zestaw inwestycji kluczowych dla bezpieczeństwa mieszkańców i stabilności funkcjonowania miasta w obliczu coraz częstszych zjawisk ekstremalnych.
W 2026 r. serce Wrocławia zacznie wreszcie oddychać pełną piersią. Po uzgodnieniach z konserwatorem zabytków miasto wprowadzi do Rynku i ul. Świdnickiej ponad 100 drzew, kilka tys. krzewów i bylin oraz nowe elementy małej architektury. Efekt? Lepszy mikroklimat, mniej betonu i wygodniejsza przestrzeń dla mieszkańców oraz turystów.
Zbiorniki i nawierzchnie przepuszczalne spełniają swoją rolę, ale prawdziwa moc zatrzymywania wody kryje się w naturalnej retencji. Łąki, zarośla i wilgotne lasy działają jak gąbka, magazynując wodę, wspierając rośliny i zwierzęta oraz zmniejszając skutki suszy. W obliczu zmian klimatu efektywne gospodarowanie wodą staje się pilnym wyzwaniem – czas odkryć, jak przywrócić ogrodom ich retencyjny potencjał.
W miastach często sadzimy więcej drzew, niż jesteśmy w stanie później pielęgnować. W efekcie młode nasadzenia usychają, a starsze drzewa tracą należytą opiekę. Tymczasem przykład Nowego Jorku pokazuje, że zaangażowanie społeczności w pielęgnację drzew może działać z powodzeniem na ogromną skalę. Czy w Polsce też moglibyśmy zaufać ludziom i oddać im w ręce zieloną odpowiedzialność?











