Reklama

AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]

Ukraina w czasie wojny inwestuje w biometan. Polska powinna pójść w jej ślady? [WIDEO]

Ukraina w czasie wojny inwestuje w biometan. Polska powinna pójść w jej ślady? [WIDEO] Abrys
Kamil Paczek
30.03.2026, o godz. 9:59
czas czytania: około 3 minut
0

Ukraina ma już kilka biometanowni, i to budowanych w cieniu wojny, a Polska nadal tylko jedną. Co więcej, zamierza do 2050 r. osiągnąć poziom produkcji nawet 20 mld m³ biometanu rocznie, co odpowiada mniej więcej bieżącemu zużyciu gazu w Polsce. - Wcześniej Ukraińcy korzystali z taniego rosyjskiego gazu. Ich perspektywa zmieniła się jednak po zajęciu Krymu. Zdali sobie sprawę z tego, że po pierwsze powinni posiadać bardzo dużo rozproszonych źródeł energii - mówiła Sylwia Koch-Kopyszko ze Stowarzyszenia Zielony Gaz dla Klimatu podczas Konferencji "Odpady ulegające biodegradacji" wydawnictwa Abrys.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Rozwój ukraińskiego rynku biometanu paradoksalnie nabrał tempa po wybuchu pełnoskalowej wojny w lutym 2022 r. Sylwia Koch-Kopyszko wspomina, że kiedy przed paroma laty brała udział w pracach zespołu mającego dać prawne podwaliny pod budowę tego sektora w Ukrainie, nie spodziewała się, iż nastąpi to tak szybko. – Już teraz działa tam kilka biometanowni zatłaczających gaz do sieci, a kolejnych kilkanaście jest w budowie. To powinno pokazać naszym rządzącym, że chcieć znaczy móc – przekonuje ekspertka. Jej zdaniem takie źródła energii pomagają chronić się przed rosyjskimi atakami, skoncentrowanymi na dużych jednostkach wytwórczych. 


Chcieć znaczy móc? Sylwia Koch-Kopyszko przekonuje, że Polska mogłaby rozwijać rynek biometanu równie szybko, co tocząca wojnę Ukraina.


Jedyna polska biometanownia

Tymczasem w Polsce działa tylko jedna biometanownia (czyli instalacja nie tylko produkująca biogaz, ale też oczyszczająca go) – sąsiadująca z cukrownią w Strzelinie. Druga, znajdująca się w Brodach nieopodal Poznania, nadal nie może zatłaczać gazu do sieci przez niedostosowanie do wymogów jej operatora. – Porównując polską gospodarkę rolną do niemieckiej, można dojść do wniosku, że za bardzo się od siebie nie różnią. Jednak w Niemczech działa 10 000 biogazowni, a u nas około 400 – wylicza Koch-Kopyszko. Ich rolą jest nie tylko produkcja prądu i ciepła, ale też bilansowanie pogodozależnych OZE (czyli produkcja energii wtedy, kiedy nie świeci słońce i nie wieje wiatr) oraz zagospodarowanie biodegradowalnych odpadów, które i tak emitują metan – tyle, że do atmosfery.

Rynek biometanu w Polsce miały odblokować nowe przepisy, które jednak zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Powód? Ministerstwo Klimatu i Środowiska włączyło je do tzw. ustawy wiatrakowej, której sprzeciwał się Nawrocki. – Wielka szkoda, bo można było stworzyć odrębną ustawę biometanową, którą prezydent pewnie by podpisał. On nigdy nie miał nic przeciwko tym rozwiązaniom – uważa Sylwia Koch-Kopyszko. Przedstawiciele rządu w lutym zapowiadali, że prace nad nową wersją ustawy wiatrakowej są na finiszu.


Ukraiński biogaz kwitnie w cieniu wojny


Czy to drogie źródło energii?

Kolejną barierą w budowie biogazowni są koszty, jakie trzeba ponieść na taką inwestycję, na co często zwracają uwagę m.in. przedstawiciele branży gospodarki odpadami. – Często słyszymy od osób popierających pogodozależne OZE, że energia elektryczna z biogazu jest droga. Można jednak zapytać przedstawicieli tych branż, ile kosztuje bilansowanie systemu elektroenergetycznego wtedy, kiedy te źródła nie produkują prądu. Z kolei biogazu nie trzeba bilansować – odpowiada ekspertka. Przekonuje też, że budowa biogazowni może zapewnić inwestorowi “stabilne źródło przychodu przez okres 15 lat”, a w przypadku biometanowni nawet 20. 

Obecnie trwa program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wspierający budowę biogazowni i biometanowni. Budżet naboru wynosi 300 mln zł, a dofinansowanie (dotacja i pożyczka ze środków FEnIKS oraz pożyczka ze środków NFOŚiGW) pokrywa do 100% kosztów kwalifikowanych. Eksperci szacują potencjał polskiego rynku biometanu nawet na 8 mld m3 rocznie. Niewiele więcej rosyjskiego gazu kupowaliśmy przed wybuchem wojny w Ukrainie.


Prof. Jacek Dach (UPP): Chińczycy mają autobusy i taxi na bioCNG z odpadów

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026