Nowelizacja ustawy o OZE przywróciła stare zasady opodatkowania farm wiatrowych. Są one korzystniejsze dla inwestorów i działają wstecz – od 1 stycznia 2018 r. Problem w tym, że gminy już pobrały podatek na starych zasadach i zaplanowały określone przychody w budżecie.

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energi (OZE) sprawia kłopoty gminom, które mają na swoim terenie elektrownie wiatrowe. Zmiana prawa przywróciła stare zasady opodatkowania farm podatkiem od nieruchomości. Będzie on naliczany tylko od części budowlanej elektrowni, czyli jej podstawy i masztu, a nie jak przyjmowano dotąd – od części budowlanej i technicznej, czyli turbiny wiatraka.

Celem zmian było przede wszystkim zapewnienie zgodności przepisów ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii z przepisami dotyczącymi pomocy publicznej, do czego Polska zobowiązała się wobec Komisji Europejskiej.

MTP 300 x 250

Podatek tylko od fundamentu

Chodziło też o ujednolicenie zasad opodatkowania wiatraków, bo przyjmowano różne wykładnie, co często kończyło się sprawami sądowymi. Teraz wprowadzono nową definicję budowli w prawie budowlanym. Wynika z niej, że status obiektu budowlanego posiadać będzie wyłącznie fundament elektrowni wiatrowej. Takie zapisy z pewnością ucieszą przedsiębiorców branży OZE, bo takich zmian się domagali. Problem z kolei będą miały gminy.

Ustawodawca zdecydował, że przepisy dotyczące podatku od nieruchomości obowiązują wstecz – od 1 stycznia 2018 r. Prawnicy przypominają o kardynalnej zasadzie „prawo nie działa wstecz”, a samorządowcy o swoich budżetach. Są one uchwalane jesienią i zakładają określone wpływy z podatku w roku następnym. Wprowadzony przepis może zachwiać płynnością finansową gmin, szczególnie mniejszych, bo zabudżetowanych pieniędzy nie będzie.

– Nie zgadzamy się, by przepisy obowiązywały wstecz od początku roku 2018. Z naszych szacunków wynika, że w sumie samorządy będą zmuszone oddać firmom wiatrakowym nawet miliard złotych. To są ogromne pieniądze i my nie możemy tak tej sytuacji zostawić – powiedział Radiu Gdańsk Leszek Kuliński, prezes Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej i wójt gminy Kobylnica, na terenie której działają 42 elektrownie wiatrowe.

Dodał też, że NSA wciąż bada sprawę wyliczania podatku za rok 2017 i że to jest kolejna „gilotyna”, która również może spaść na samorządy mające na swoim terenie elektrownie wiatrowe.

Jak wyliczyło Radio Gdańsk, nadmorska gmina Wicko musiałaby zwrócić podatnikom ponad 6 mln zł, a ma 40-milionowy budżet. Z kolei Kobylnica koło Słupska musiałaby zwrócić ok. 2 mln zł.

Samorządowcy protestują

Sprzeciwiający się działaniu prawa wstecz samorządowcy grożą skierowaniem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiadają, że, w przypadku niekorzystnego dla nich wyroku, skierują sprawę do Strasburga. Argumentują, że obecna zmiana przepisów jest sprzeczna z Konstytucją, ale także zapisami Traktatu o Unii Europejskiej.

We wtorek w gminie Świecie nad Osą w województwie kujawsko-pomorskim spotkali się wójtowie i skarbnicy z kilkunastu gmin dotkniętych zmianami wprowadzonymi przez nowelizację ustawy o OZE. Próbowali wypracować wspólne stanowisko ws. niekorzystnej dla nich zmiany prawa i zdecydowali, że będą się domagać spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. – Jest środek roku budżetowego, a my mamy stracić od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. To będzie dla nas oznaczać rezygnację z wielu inwestycji. Może będziemy musieli wygasić latarnie na ulicach, albo nie dowozić dzieci do szkół – powiedział nam Ireneusz Maj, wójt Świecia. – Na terenie naszej gminy mamy 24 wiatraki. Zmiana prawa z wsteczną datą to dla nas strata 3,5 mln zł. Dla tych, które mają więcej wiatraków oznacza to utratę nawet od 6 do 8 mln zł – dodał.

Problem zwrotu podatku może dotyczyć od 90 do 100 gmin mających na swoim terenie elektrownie wiatrowe. Ireneusz Maj ocenia, że na ich terenie mieszka nawet milion ludzi.  

Gazeta Prawna podała, że udało się jej dotrzeć do listu gmin, który ma być przesłany do premiera Mateusza Morawieckiego i minister finansów Teresy Czerwińskiej. Samorządowcy apelują w nim o przekazanie wszystkim gminom, w których zlokalizowane są elektrownie wiatrowe, rekompensat wyrównujących straty poniesione w związku ze zmianą zasad opodatkowania elektrowni wiatrowych.

Źródła: Gazeta Prawna, Teraz-Środowisko.pl, Radio Gdańsk

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Zapewne pakiet wyglądał tak: „lobby” OZE zanęciło „polityków” czego efektem jest nowe prawo wyciągające kasę z gmin na rzecz „ustawodawcy”a tak naprawdę rzekomego „lobby” – i to wstecz !
    Takie rzeczy tylko w Polsce – kraju w którym tradycje „działań obywatelskich” sięgają lat sprzed 1772 roku 🙂

Skomentuj