




Epidemia może spowodować, że samorządy nie osiągną poziomów odzysku i recyklingu odpadów komunalnych. Problemem są też m.in. zmiany związane z kartami przekazania odpadów. Tymczasem kary za brak odpowiednich poziomów recyklingu za 2020 r. znacząco wzrosły i w niektórych miastach mogą sięgnąć dziesiątek milionów złotych.
Czy częstotliwość odbierania odpadów jest zadowalająca, a dostępność worków i pojemników jest wystarczająca? Jak wysoka powinna być kara za brak segregacji odpadów? Czy Pani/Pana zdaniem odpady powstałe w sortowni odpadów nienadające się do recyklingu powinny być spalane? Czy spalanie odpadów mogłoby odbywać się w instalacji na terenie Opola lub w bliskim sąsiedztwie Opola? To tylko niektóre z pytań, jakie w ankiecie skierowanej do mieszkańców zadał opolski ratusz.
Zgrzany plastik, gumowe rękawice i inne śmieci znaleziono niedaleko Drogomyśla w powiecie cieszyńskim na Śląsku. Hałda porzuconych śmieci miała ponad 200 m sześć.
Do 8 lat więzienia i utrata majątku w wysokości ponad miliona złotych grozi 65-letnimu mężczyźnie podejrzanemu o nielegalne składowania dużych ilości niebezpiecznych odpadów oraz o zanieczyszczenia wody i powietrza substancjami chemicznymi na terenie gminy Pniewy (woj. mazowieckie). Koszty ich usunięcia i rekultywacji terenu mogą sięgnąć 2 mln zł.
Branża odpadowa alarmuje: na czas epidemii powinny się zmienić zasady gospodarki odpadami. – Epidemia koronawirusa to nie jest czas, w którym mamy troszczyć się o odzyskanie paru procent surowców z masy odpadów komunalnych, ryzykując zdrowie i życie pracowników – mówi dobitnie Jacek Połomka, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów „Marszów”.











