Rozwój przemysłu i komunikacji, rozwój miast i intensyfikacja produkcji rolniczej w XX w. całkowicie zmieniły warunki życia człowieka. Wtedy to las zaczął być postrzegany jako dobro, a nie przeszkoda w rozwoju ludzkości.

Las był naturalnym pierwotnym miejscem naszych przodków, którzy w nim szukali schronienia, pożywienia oraz lekarstw na wszelkie choroby i rany. Z czasem ludzkość przechodziła na hodowlę zwierząt i uprawę roślin, oddalając się od lasu i niszcząc go pod zabudowania, pola i łąki. Działalność ludzi do XIX w. była w miarę zgodna z naturą, nie było rozwiniętego przemysłu i jedynie choroby oraz wojny dziesiątkowały populację. W kolejnym wieku wraz z rozwojem przemysłu wszystko się zmieniło. Zaczęto też dostrzegać korzystną rolę lasu dla człowieka.

Dlaczego potrzebujemy lasu?

W XX w. zaczęła się planowa gospodarka leśna, zagospodarowanie rekreacyjne lasów i ich udostępnianie do wypoczynku. W czasach, kiedy nie było leków syntetycznych, to z lasów i łąk pochodziły „lekarstwa” w postaci różnego rodzaju ziół. Lecznicze znaczenie roślin czy zwierząt było znane od wieków, ale dopiero rozwój medycyny współczesnej rozpoznał i potwierdził właściwe przeznaczenie lecznicze roślin. Z kolei znaczenie lecznicze tłuszczu z borsuka czy z innych zwierząt okazało się iluzoryczne, tak jak współczesne środki odzwierzęce stosowane w krajach azjatyckich. 

Historycznie zatoczyliśmy wielkie koło i wróciliśmy do lasu. Zmęczeni tempem życia, stresującym życiem w hałaśliwych i zanieczyszczonych miastach, szukamy wytchnienia w lasach. Szczególnie pandemia koronawirusa spowodowała, że – tak jak kiedyś człowiek uciekał z lasu – tak dzisiaj ucieka do lasu i jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie możemy rzeczywiście w ciszy i spokoju odpocząć i nabrać sił. Warto jednak wiedzieć, jak w pełni skorzystać z zasobów zdrowotnych i leczniczych lasu. Wiemy, że w lesie jest świeże powietrze, ale mało wiemy na temat tego, jaki las jest zdrowszy, które gatunki drzew lepiej na nas oddziaływają i jakie zioła możemy w lesie zerwać, aby polepszyć nasze samopoczucie.

Najnowsze badania wskazują, że spośród cząsteczek zawieszonych w powietrzu atmosferycznym najbardziej niebezpieczny wpływ na nasze zdrowie mają mikrocząsteczki tzw. frakcji PM2,5. Powodują one schorzenia układu oddechowego i nowotwory, a także rozwój chorób układu krążenia. Aktywność fizyczna w mieście, w tym także spacery i jazda na rowerze, nie tylko nie zmniejsza, ale prawie trzykrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca. Dlatego tak ważne w miastach są korytarze napowietrzające, składające się z parków, lasów czy ogródków działkowych. Las, a w nim rosnące drzewa, pełni funkcję naturalnych filtrów powietrza i wytwarza korzystny dla nas mikroklimat. Pochłania i neutralizuje toksyny i metale ciężkie, a produkuje tak ważny dla nas tlen. Jedno drzewo liściaste wytwarza w ciągu godziny 1200 litrów tlenu. Dla porównania – człowiek w tym czasie zużywa 30 litrów.

Drzewa są nośnikiem ujemnie naładowanych cząsteczek powietrza, neutralizujących niekorzystne jony dodatnie. Im więcej dodatnich jonów wokół, tym gorsze jest samopoczucie – odczuwa się bóle głowy, zmęczenie, ludzie stają się podatni na różne choroby. Jony ujemne z kolei poprawiają nastrój i zwiększają poziom serotoniny w mózgu. Najlepiej jonizują powietrze sosny, jałowce, brzozy i lipy. Niektóre drzewa wytwarzają wokół siebie strefę wolną od bakterii. Wydzielają one lotne substancje, tzw. fitoncydy, które wdychane z leśnym powietrzem oczyszczają układ oddechowy z mikrobów, zapobiegając infekcjom. Taką wolną strefę wytwarzają sosna, brzoza i jałowiec. Spacery po lesie pobudzają organizm do wytwarzania tzw. naturalnych zabójców, czyli komórek wyspecjalizowanych w niszczeniu patogenów. Badania dowodzą, że osoby spędzające dużo czasu na łonie natury mają ich aż o 50% więcej od osób stroniących od zieleni. Najwięcej fitocydów rośliny wydzielają wiosną1.

Lecznicze znaczenie drzew

Sylwoterapia, czyli drzewolecznictwo, to jedna z technik medycyny alternatywnej, która bazuje na przebywaniu w otoczeniu i dotykaniu drzew. Osoby korzystające z sylwoterapii mogą znacząco poprawić swoje samopoczucie i odporność czy też ogólną sprawność organizmu. Nie ma na to pewnych dowodów naukowych, ale na pewno wykazano skuteczność sylwoterapii u dzieci z zespołem Downa, a także u osób cierpiących na fonofobię. Istnieją również dane, które pokazują, że sylwoterapia i leczenie drzewami mogą przeciwdziałać chorobom cywilizacyjnym. Według badań, istotny jest sam pobyt w lesie, który oferuje zróżnicowane działanie wielu gatunków na nasz organizm. Pobieranie „dobrej energii” od drzew, a oddawan...